Asesor, czyli kto ?

Po 8 latach przerwy w sądach będziemy mieli znów asesorów.

Pozytywne jest na pewno to, że w ogóle instytucja ta wraca do życia. Z własnego doświadczenia w ocenianiu kandydatów na pierwsze stanowisko sędziowskie wiem, że ocena czy mający dobre opinie z pracy referendarz czy asystent będzie dobrym sędzią, to trochę jak wróżenie z fusów. Sprawne przygotowywanie dobrych, a nawet bardzo dobrych projektów uzasadnień nie daje bynajmniej gwarancji, że osoba taka jako sędzia na sali będzie decyzyjna i „nie odleci” w kosmos po uzyskaniu nominacji. Dla praktyków jest poza dyskusją, że dopiero samodzielna praca na sali weryfikuje merytoryczne przygotowanie i predyspozycje do sprawowania urzędu sędziego. 

Pozytywnie należy ocenić ustawowe ograniczenie kompetencji asesora. Dobrze, że nie będzie mógł stosować tymczasowego aresztowania w postępowaniu przygotowawczym, rozpoznawać zażaleń na odmowę czy umorzenie śledztwa, a także orzekać w sprawach rodzinnych i nieletnich. Tego ograniczenia nie było wcześniej. Akurat w tej kategorii spraw doświadczenie zawodowe i pełna niezawisłość jest szczególnie konieczna.

Asesura w obecnym kształcie skażona jest jednakże kilkoma zasadniczymi wadami. Po pierwsze, nie wiadomo z jakich to przyczyn, asesorów ma powoływać minister sprawiedliwości. Rangę funkcji będącej de facto sprawowaniem urzędu sędziego przez czas oznaczony (na próbę) podniosłoby w oczywisty sposób odbieranie nominacji od Prezydenta.

Po drugie asesorzy powinni być powoływani na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.

Po trzecie złym założeniem jest to, że asesorami mogą zostać jedynie absolwenci podległej w pełni ministrowi Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Nie ma merytorycznych powodów, aby inne osoby o odpowiednich kwalifikacjach nie mogły ubiegać się o stanowisko asesora.

I ostatnia sprawa: w procesie oceny pracy asesora istotną rolę powinna pełnić Krajowa Rada Sądownictwa, jako konstytucyjny organ powołany do ochrony niezawisłości sędziowskiej. Wyznaczanie przez KRS sędziów wizytatorów do oceny pracy asesora oderwałoby proces oceny kwalifikacji od polityki i podejrzeń, że negatywna ocena może być uzasadniona niezadowoleniem często i głośno komentującego wyroki sądowe ministra.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s