Trudna polemika

Bardzo trudno i niewygodnie polemizować z kimś kto ma piękną opozycyjną kartę i niekwestionowane zasługi. Nie można jednak inaczej, bo nawet największe zasługi z przeszłości nie dają prawa do głoszenia nieuzasadnionych oskarżeń i wypowiadania się autorytatywnie na temat wymiaru sprawiedliwości w sposób zdradzający brak wiedzy o tym jak on działa.       

Mam na myśli udzielone ostatnio wywiady przez Zasłużoną Działaczkę Solidarności z czasów sprzed 1989 r.

Po pierwsze chciałbym wiedzieć jakie to towarzystwo należy wyrzucić z wymiaru sprawiedliwości ? Czy chodzi o masę sędziów nie deklarujących entuzjazmu wobec planów partii rządzącej zmierzającej krok po kroku do podporządkowania sędziów i sądów politykom ? Czy też o tych sędziów którzy mieli odwagę publicznie protestować przeciw planom zniszczenia w 10 dni Sądu Najwyższego ?

Po drugie w wywiadach tych mowa jest o wymianie kadry, która  była często paskudna. Nie mam pełnego oglądu sądów w Polsce. Ale już pierwsze nominacje według nowej ustawy dają podstawy do przypuszczeń, iż są one oparte na bardzo niejasnych kryteriach, często według klucza towarzyskich sympatii osób decydujących o personaliach. Kryterium kompetencji w wielu przypadkach nie jest bynajmniej decydujące. A więc bez względu na ocenę merytoryczną pracy dotychczasowych prezesów musimy mieć nowych, swoich…

Po trzecie, pracując przez kilkanaście lat, najpierw w sądach rejonowych potem w sądzie okręgowym nie zdołałem w swej naiwności zorientować się, że jestem częścią wrzodu w ciele naszego państwa. Cóż, jakże łatwo rzuca się takie słowa…

Po czwarte, modnym słowem stała się ostatnio owa mityczna i tajemnicza „korporacyjność”. Tymczasem może byśmy trzymali się zapisów Konstytucji (wbrew różnym opiniom, wciąż obowiązującej), wedle której sądy są władzą odrębną i niezależną od innych władz. I kropka.

I na koniec jedna uwaga: Wybory sędziów do KRS przez parlament upolitycznią nieodwracalnie to ciało. Będą zatem sędziowie pisowcy, platformiani, kukizowi i Bóg raczy wiedzieć jacy jeszcze. A cała ta wesoła gromadka (zostanie bez wątpienia skompletowana, chętni się znajdą, niestety) będąc nominowana i zależna od polityków będzie miała za zadanie strzec niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Można w to wierzyć oczywiście, podobnie jak można wierzyć, że Elvis żyje…

 

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s