Dziurawy immunitet

Pora na chwilę oddechu i odejścia od bieżących zdarzeń. Pisałem już jakiś czas temu o immunitecie sędziego. Niestety nie obejmuje on spraw cywilnych. Sędziego może pozwać każdy (oskarżony, świadek, powód, pozwany) także o zachowania/decyzje podejmowane w ramach prowadzonego postępowania.

Sam aktualnie przechodzę przez ciekawe (i nie ukrywam frustrujące) doświadczenie bycia pozwanym o ochronę dóbr osobistych przez pana oskarżonego (aktualnie już prawomocnie skazanego za przestępstwa przeciw mieniu). Praktyka idzie w niedobrą stronę. Oczywiście powinna być odpowiedzialność sędziego za nadużycie na sali swej pozycji i np ubliżenie komukolwiek, także oskarżonemu. Ale powinno być to na zasadzie wzmocnionej odpowiedzialności dyscyplinarnej, a nie nieograniczonych niczym możliwości pozywania sędziego. Przemawiają za tym dwa zasadnicze argumenty natury praktycznej. 

Po pierwsze, choć pozew jest absurdalny, to na mnie jako na pozwanym spoczywa ciężar obrony. Jak to wygląda ? Na prośbę mojego pełnomocnika spędziłem dwie godziny nad własnymi aktami, wypisując numery odpowiednich kart, potem mecenas składa wniosek do sądu o ich dołączenie, sąd cywilny pisze do mojego sądu, a na końcu panie z mojego sekretariatu muszą te karty z akt skserować i wysłać do sądu cywilnego. Gdyby było to postępowanie dyscyplinarne, osoba czująca się obrażoną moim zachowaniem na sali występuje do rzecznika dyscyplinarnego, on wszczyna postępowanie wyjaśniające, przesłuchuje uczestników rozprawy, bada akta i kieruje sprawę do sądu dyscyplinarnego bądź wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania, a zainteresowany może wnieść zażalenie do sądu. Zaletą takiego rozwiązania byłoby to, że to na rzeczniku spoczywałby ciężar zgromadzenia dowodów i wyjaśnienia sprawy, a nie na mnie. 

Po drugie, wyobraźmy sobie proces o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i poważne przestępstwa. Kilkunastu oskarżonych. I niech choćby z pięciu pozwie sędziego pod absurdalnymi zarzutami. I taki sędzia nie ma już czasu ani głowy prowadzić trudnej sprawy karnej, bo musi pilnować swoich spraw cywilnych. A sądy cywilne bywają bardzo formalne…

Problem jest i to poważny. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s