Skąd się biorą ławnicy

Ławników wybierają na kadencje rady gmin/miast. Wymogi formalne są dość proste: skończone 30 lat (ale nie więcej niż 70 lat), wykształcenie średnie, niekaralność, powiązanie z miejscem kandydowania (zamieszkanie, praca, działalność). Zgłaszać mogą kandydatów różne podmioty, ale z wyłączeniem partii politycznych. (co akurat uznać należy za dobre rozwiązanie)

I tu od razu przykład jakie prawo tworzy obecna większość parlamentarna. Ławnikiem można być do 70 roku życia, ale jeszcze niedawno, kobieta sędzia, po ukończeniu 60 lat miała obligatoryjnie przechodzić w stan spoczynku. Jak to nazwać ? Najłagodniej będzie określić to nieracjonalnym podejściem do tworzenia prawa. 

Jeśli chodzi o sposób wyboru ławników, w grę wchodzą dwa rozwiązania. Utrzymanie obecnego systemu, albo wybory bezpośrednie. Wyborów bezpośrednich obawiałbym się. Byłoby to świetne pole do populizmu. Ławnikami mogłyby zostać osoby niemające kompetencji do jakiejkolwiek pracy kolegialnej, ujmując to delikatnie.  Jest jeszcze rozwiązanie iście amerykańskie: ławników losujemy ze spisu wyborców. I każdy wylosowany ma obowiązek stawić się w sądzie i zsiadać w składzie. Ale rodzi się pytanie, czy ktoś z nas chciałby by jego sprawę rozpoznawali ludzie zmuszeni do tego, którzy o niczym innym nie marzą, jak o opuszczeniu gmachu sądu ? Przez ludzi powołanych do składy wbrew swojej woli i zmuszonych do wykonywania tego obowiązku za darmo (jak w USA ) ? 

W praktyce ławnikami najczęściej są osoby z różnych przyczyn niebędące w pełnej aktywności zawodowej: osoby na rencie, na emeryturze. Przyczyna jest prosta, mimo ustawowych nakazów, wielu pracodawców krzywo patrzy na pracownika nieobecnego czasem i kilka dni w miesiącu w pracy. Chociaż coś i tutaj się chyba zmienia, bo w sądzie okręgowym coraz częściej spotykam ławników czynnych zawodowo. 

I jeszcze jedno. To naprawdę funkcja społeczna. Za udział w sesji ławnikowi przysługuje dieta w wysokości kilkudziesięciu złotych, na pewno jest to mniej niż 100 zł. (jeszcze kilka lat temu była to kwota około 50 zł) Więc o wzbogaceniu nie ma tu mowy, zwłaszcza że ławnikowi pozostającemu w stosunku pracy, przysługuje prawo do zwolnienia od pracy z zachowaniem uprawnień pracownika ale z wyjątkiem prawa do wynagrodzenia. Więc jeśli ktoś zarabia nieco więcej niż minimalna pensja, to na byciu ławnikiem finansowo traci. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s