Niewiedza sędziego Bilińskiego

https://wiadomosci.wp.pl/katowice-zbigniew-ziobro-na-konwencji-pis-uderzyl-w-sedziow-6399976592582785a

W słowa ministra Zbigniewa Ziobry zawsze wsłuchuję się z najwyższą uwagą, wierząc głęboko, że jego jasne i zdecydowane poglądy na temat wymiaru sprawiedliwości pozwolić mi mogą na bycie jeśli nie lepszym, to przynajmniej lepiej odbieranym w gmachu przy Alejach Ujazdowskich 11 w Warszawie, sędzią.

Najbardziej ujęły mnie, nawet wzruszyły słowa pana ministra, że „każdy sędzia zasługuje na szacunek, ale taki, który wie, jaka jest jego rola i miejsce w społeczeństwie”.

Zastanówmy się co minister mógł mieć na myśli ?

Jak się wydaje sędziowie, którzy nie wiedzą jaka jest ich rola i miejsce w społeczeństwie, bądź opacznie ją interpretują na szacunek nie zasługują, zwłaszcza pana ministra. To akurat zupełnie zrozumiałe. Na szczęście są sędziowie, całkiem liczne grono, którzy wiedzą jaka powinna być ich rola i miejsce w społeczeństwie. Kim są ci mili sercu pana ministra sędziowie ?

  • to ponad 160 tych spośród nas, którzy uznali, że praca z aktami i rozstrzyganie spraw na salach rozpraw to nie miejsce dla sędziego, bo można niewykonując obowiązków sędziego, zachować status prawny, przywileje, służyć ministrowi i być bogatszym o nowe doświadczenia i 4000 zł miesięcznie
  • to 15 sędziów wybranych do krs, którzy dziwnym trafem wszyscy jak jeden mąż, deklarują poparcie dla działań pana ministra, zwanych z dużą dozą humoru, reformą wymiaru sprawiedliwości
  • to rzecznik dyscyplinarny Schab i jego zastępcy Radzik i Lasota, którzy odnaleźli swe powołanie i sposób na życiową samorealizację w odczytywaniu, niewypowiedzianych nawet oczekiwań polityków, którzy odważnych i niezależnych sędziów jakoś nie lubią

Niestety są wśród nas jednostki niepoprawne i uparcie tkwiące w swych z gruntu niewłaściwych poglądach.

Jakiś już czas temu pewien sędzia z Suwałk uważał, że jego rolą jest wymierzać sprawiedliwość wedle swego sumienia i prawa, ale ta jakże cenna zasada nie może przecież stać w opozycji do słusznych oczekiwań polityków.

Całkiem niedawno zaś w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Śródmieścia taki sędzia Łukasz Biliński ku utrapieniu ministra i jego pomocników opacznie zupełnie pojmował swoją rolę i miejsce w społeczeństwie. Sędzia Biliński w swej ignorancji uważał, że jego rolą jest w sposób niezależny i odważny orzekać, umiejętnie stosując normy Konstytucji i prawa międzynarodowego. W zasadzie to nic złego, ale dlaczego uniewinniał osoby, które nie powinny być uniewinnione w przekonaniu tych polityków co akurat teraz rządzą ?

Na szczęście jego przełożony prezes Maciej Mitera przerwał dalsze trwanie sędziego Bilińskiego w złym miejscu i w złej roli, odsyłając go do wydziału rodzinnego i nieletnich. Bezprawnie, ale to drobiazg. Jak się wydaje sam prezes śródmiejskiego sądu trafnie odczytuje swoje własne miejsce i rolę, skoro z 19 lat swej kariery asesora i sędziego, aż 7 spędził w ministerstwie sprawiedliwości.

A przecież sędziowie mogliby wzorować się na niektórych prokuratorach, tych którzy naprawdę wiedzą jaka jest ich rola i miejsce w społeczeństwie. Skoro bowiem wedle prokurator Magdaleny Kołodziej bicie i kopanie kobiet przez dobrze odżywionych i zbudowanych młodych mężczyzn, dumnie kroczących pod biało-czerwoną flagą i głoszących hasła narodowe nie jest czymś co wymaga interwencji prokuratora (wobec braku interesu społecznego w ściganiu za okazanie swego niezadowolenia i użycie przemocy nakierowanej na mniej newralgiczne części ciała),  to może znajdzie się jakiś sędzia, co trafnie odczyta własną rolę i miejsce w społeczeństwie i czyny takie oceni jako społecznie nieszkodliwe, a w zasadzie nawet niekiedy pożyteczne ?

Na szczęście są sprawdzone sposoby na sędziów uparcie tkwiących w niewłaściwym miejscu i roli. W PRL dobrą praktyką było obsadzanie przez ministra sprawiedliwości stanowisk prezesów sądów sędziami należącymi do PZPR. Niekiedy trzeba było zadbać także o właściwą obsadę także funkcji przewodniczącego ważnego wydziału. Zapewne pan minister dobrze wie kto i w jakich okolicznościach został przewodniczącym niesłychanie ważnego dla władzy IV wydziału karnego Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy w 1984 roku ?

Ponieważ jednak czasem trudno odgadnąć oczekiwania całego społeczeństwa, niewątpliwie łatwiej dla nas sędziów będzie, gdy pan minister bądź któryś z jego politycznych pomocników wskaże nam właściwe miejsce i rolę. Takie wskazanie, najlepiej jeszcze przed rozpoznaniem ważnej, głośnej i kontrowersyjnej sprawy pozwoliłoby uniknąć wydawania wyroków niesprawiedliwych. A jak już wiemy, nie może być uznany za sprawiedliwy wyrok, co do którego minister ma inne zdanie, niż skład orzekający.

13 myśli na temat “Niewiedza sędziego Bilińskiego

  1. Dobrze, dobrze, a co Pan powie o komisarzach wyborczych? Sędziowie zarabiają dodatkowo ok. 5 500 zł, nie działają w sądach, ale otrzymują wynagrodzenie sędziowskie przez te kilka lat? Nikt ich nie zmuszał, sami się zgłosili. Chyba że się mylę?

    Polubienie

    1. Sam fakt pełnienia przez sędziów funkcji komisarzy wyborczych i dodatkowego zarobku nie jest czymś złym. To odpowiedzialne zadanie i dodatkowa praca, bo ci sędziowie w przeciwieństwie do tych z ms pracują w swoich sądach i dodatkowo wykonują funkcję komisarzy wyborczych. Rzecz jest w upolitycznionym procesie nominacji (udział ministra spraw wewnętrznych) i tym, że wiele z tych funkcji zostało obsadzonych przez osoby powiązane towarzysko z obecnym wiceministrem Piebiakiem. To nie powinno być traktowane jako bonus za popieranie władzy tej czy innej. PKW powinna spośród sędziów którzy się zgłaszają wybierać tych którzy są doświadczeni i gwarantują swoją osobą sprawne i rzetelne pełnienie funkcji.

      Polubienie

  2. „. Skoro bowiem wedle prokurator Magdaleny Kołodziej bicie i kopanie kobiet przez dobrze odżywionych i zbudowanych młodych mężczyzn dumnie kroczących pod biało-czerwoną flagą i głoszących hasła narodowe nie jest czymś co wymaga interwencji prokuratora”

    A te kobiety są nieudolne, na granicy niedorozwoju intelektualnego, żyjące w nędzy czy istnieje jakiś inny powód by prokuratura wyręczała je w składaniu prywatnego aktu oskarżenia?

    A po drugie – no jeszcze nie ma wyroku sądu, a tu już autor bloga wie lepiej co się działo, no pięknie piękne xd

    Polubienie

  3. Oburzające wiele osób było uzasadnienie tej decyzji przez panią prokurator Kołodziej. Przemoc podczas manifestacji politycznych skierowana przeciwko jakiejkolwiek grupie osób jest sprawą poważną i nie powinna być traktowana jak prywatna sprawa osób pokrzywdzonych. Takie jest moje zdanie. Zaś uzasadnienie prokurator Kołodziej przynosi wstyd prokuraturze jako instytucji państwowej.

    Polubienie

  4. „Oburzające wiele osób było uzasadnienie tej decyzji przez panią prokurator Kołodziej. ”

    Co mnie nie dziwi – rządy PiS generalnie oburzają wiele osób na tej samej zasadzie co arystokrację oburza demokracja.

    „Zaś uzasadnienie prokurator Kołodziej przynosi wstyd prokuraturze jako instytucji państwowej.”

    O to ciekawy pogląd, ale jakbym napisał, że doprowadzenie przez sąd do nieważności postępowania wskutek błędów przynosi wstyd sądownictwu jako trzeciej władzy to bym usłyszał od autora, że nie lubią sędziów i nie można tak uogólniać. A w ogóle to po to jest druga instancja by takie coś korygować, więc co się czepiam.

    Polubienie

  5. Ja napisałem o oburzeniu uzasadnieniem, bo bicie kobiet przez męskich osiłków na ulicy nigdy i nigdzie nie powinno być akceptowane. A przemocy podczas politycznych manifestacji nie wolno akceptować. Nie prowadzę bloga politycznego, a poczynania tych co akurat tera rządzą komentuję z punktu widzenia tego co robią w obszarze wymiaru sprawiedliwości, a są to działanie szkodliwe i groźne.
    Nigdy nie wyrażałem pochwały dla uchybień sądów i zwykłego niechlujstwa niektórych sędziów. Ale każdy wyczyta co chce

    Polubienie

  6. @listek12
    uchylanie się od pracy jest w oczywisty sposób karygodne. A praca w referacie własnym i na sali jest głównym zajęciem sędziego. Ja np znam kogoś kto pełniąc funkcję komisarza wyborczego jest zarazem dobrym sędzią i rzetelnie pracuje w swoim sądzie

    Polubienie

    1. ..i to jest w porządku. Niech sobie dorabia. Ale jak ktoś może zarabiać jako komisarz wyborczy, ale nie pracuje w sądzie, bo tu już nie nie może (??), ale wynagrodzenie otrzymuje, to chyba w porządku nie jest? Z tego co wiem, w zeszłym roku (czyli w czasie gdy ta osoba zaczęła działać jako komisarz wyborczy) już nie prowadziła spraw, a nawet jeszcze wcześniej były przekazywane innym (a to już na pewno).

      No ciekawe.

      Znaczy, mam osobiste powody żeby obserwować działalność tego sędziego..

      Polubienie

  7. Jeśli jest tak jak Pan pisze, to z pewnością nie jest to w porządku. Tak się składa, z moich przynajmniej operacji tak wynika, że sędziowie deklarujący poparcie dla tych co rządzą aktualnie i wspierający działania mające na celu polityczne podporządkowanie sądów, przodują w niechęci do rzetelnej pracy i zarabianiu gdzie się da

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s