Dirty judge

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/andrzej-duda-udalo-nam-sie-pokonac-komune-uda-nam-sie-oczyscic-nasz-polski-dom/xclbw6v

Słucham i czytam co i jak mówi Głowa Państwa i ogarnia mnie pewnie jak wielu z nas przerażenie i smutek. Polemika z Prezydentem własnego Państwa, to zajęcie cokolwiek karkołomne, ale czasem milczeć nie można, nawet gdy mówi Pierwszy Obywatel.

Proszę was o to wsparcie, bo jak widzicie, sytuacja jest bardzo trudna. Oni mają swoje możliwości oddziaływania, również międzynarodowego. Mają swoich kolegów, swoich ludzi w trybunałach, w innych miejscach. Opowiadają różne bzdury, zaprzeczają wszystkim trudnym faktom.

Poczułem się naprawdę dowartościowany, Oto okazało się, że mam szerokie możliwości, zagranica mnie słucha, mam kolegów w trybunałach i w innych miejscach (aż się boję zapytać gdzie). Nieco mniej miło zrobiło się jak usłyszałem, że opowiadam bzdury i zaprzeczam trudnym faktom. Ale przecież Pan Prezydent nie może się mylić. Po prostu jak wielu innych odbiorców wystąpienia, nie chwytam w lot wszystkich myśli Pana Prezydenta. Po chwili namysłu uważam, że Pan Prezydent miał pełną rację.

Taki sędzia Nawacki opowiada nam wszystkim, że nie można wycofać poparcia udzielonego kandydatowi do krs. Ciekawe, a posłowie wycofali swe poparcie oficjalnie już namaszczonej na urząd sędziego TK prof. Elżbiecie Chojnie-Duch.

Taki sędzia Dudzicz, co nie wiedział czy był czy nie był w grupie dyskusyjnej Kasta.

Taki sędzia Mitera, co jeszcze niedawno nie wiedział kto jest Pierwszym Prezesem SN.

Taki sędzia Cichocki co całemu światu obwieścił że jest na OIOM, tyle że OIOM nic o tym nie wiedział.

Tacy sędziowie hejterzy. Jaki hejt? My nic nie wiemy.

Tacy nowi prezesi sądów z klucza towarzyskiego podsekretarza Piebiaka, co udają że dobrze zarządzają.

Tacy państwo z izby dyscyplinarnej przyspawani do swych foteli i uparcie uważający się za sędziów SN.

Tak więc Panie Prezydencie są tacy co opowiadają bzdury i zaprzeczają faktom.

Wczoraj z kolei w Zwoleniu Pan Prezydent podkreślał, że my sędziowie służymy Rzeczypospolitej i społeczeństwu. Cóż trudno się nie zgodzić. Nie wiem tylko jak mają się odnaleźć w tym świecie wielkich zaklęć Pana Prezydenta koleżanki i koledzy orzekający w sprawach cywilnych czy rodzinnych. Po jednej stronie społeczeństwo i po drugiej stronie społeczeństwo. I niestety ale często to społeczeństwo za żadne skarby tego świata nie chce się dogadać z tym społeczeństwem po drugiej stronie sali. I jak tu służyć ? Komu ? Może jakaś podpowiedź z Kancelarii Prezydenta ?

Pozwolę sobie na mały suplement do wielkich słów Pana Prezydenta z ostatnich trzech dni.

Po pierwsze umocowanie sędziego do sprawowania Wymiaru Sprawiedliwości wynika z Konstytucji, z ustrojowej pozycji sędziego i pozycji sądów jako władzy niezależnej i odrębnej od innych władz. Z prawidłowego powołania na urząd w uczciwie przeprowadzonym konkursie przed legalną Krajową Radę Sądownictwa dokonującą rzetelnej, merytorycznej oceny kandydatów. W konkursie, gdzie uchwała KRS poddana może być kontroli przez niezawisłym sądem. W postępowaniu, którego zwieńczeniem jest wręczenie nominacji przez Prezydenta RP, który realizuje swoją konstytucyjną powinność, a nie daje wyraz swoim bliżej nieznanym nastrojom i subiektywnym zapatrywaniom.

Po drugie sędziowie wydają wyroki w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, a nie w Pana imieniu Panie Prezydencie.

I na koniec słowa, które przejdą do historii, choć obawiam się że nie w sposób w jaki życzyłby sobie Pan Prezydent. Co mam na myśli?

  • słowa o „twardych ludziach”
  • prośba o wsparcie
  • wiara w oczyszczenie polskiego domu

Czyli Pan Prezydent prosi silnych ludzi o pomoc w pracach porządkowych. Kto robi bałagan w polskim domu? To akurat oczywiste. Sędziowie. Oni są źli z samej swej natury. Nie lubią Polski, nie lubią społeczeństwa i nie lubią Pana Prezydenta. Straszni są.

Póki co nie wiadomo jak by ta pomoc miała wyglądać. Na szczęście są sprawdzone wzorce. W marcu 1968 roku aktyw robotniczy przywrócił porządek na Uniwersytecie Warszawskim. Z kolei w czerwcu 1990 roku wezwani przez prezydenta rumuńscy górnicy („by pomogli zaprowadzić porządek”) dali odpór antyrządowym demonstrantom w Bukareszcie. Co prawda brutalnie, ale za skutecznie. Za obywatelską postawę prezydent Ion Iliescu 17.06.1990 roki publicznie podziękował górnikom.

Czekamy na przywrócenie ładu i porządku wśród polskich sędziów!

Jedna myśl na temat “Dirty judge

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s