Prawda Macieja

O uwikłaniu w politykę sędziów broniących praworządności i naszego prawa do wolnych od politycznego nadzoru sądów mówi człowiek zakochany w sobie jak mało kto. (Prezes Nawacki podpisał listę własnego poparcia jako piąty z kolei, gdy jeszcze nie mógł wiedzieć, że będzie miał problemy z doliczeniem do 25, a zatem był to akt samouwielbienia, a nie desperacji).

Człowiek:

  • który funkcję prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie zawdzięcza tylko i wyłącznie politykowi
  • który zarządza sądem pomimo braku poparcia i zaufania wśród zdecydowanej większości sędziów
  • który nasyła policję na sędziów własnego sądu broniących sędzi Aliny Czubieniak represjonowanej za orzecznictwo
  • który w świetle kamer lekceważy samorząd sędziów, będący wyrazem zapisanej w Konstytucji zasady niezależności sądów od innych władz
  • który niszczy projektu uchwały, niemiłej jego politycznym zwierzchnikom
  • który ośmieszając swój urząd próbuje wpłynąć na czynności orzecznicze sądu
  • który zgłosił swoją kandydaturę do tzw. krs mimo, że nie miał wymaganej liczy 25 podpisów poparcia

czuje się sędzią apolitycznym. Cóż można na to odpowiedzieć? Powiem tak, każdy czuje się kim chce. Ja np czuję się (a ci co mnie znają, potwierdzą) facetem, który nie stając na palcach, bez problemu spojrzałby w oczy Magdzie Stysiak (siatkarce z polskiej kadry, co ma 2,03 m) .

Trawestując Pana wpis, panie Nawacki: W normalnych czasach, ktoś taki jak Pan nie byłby prezesem żadnego sądu w Polsce. Bo w normalnych czasach do kierowania sądem trzeba być powołanym na podstawie prawa zgodnego z Konstytucją, trzeba cieszyć się szacunkiem, zaufaniem i poparciem sędziów. I trzeba mieć kompetencje do zarządzania sądem. Proszę nie mylić tego z gorliwością wobec politycznych zwierzchników.

Na razie prezes Nawacki cieszy się, samouwielbienie rośnie. Pewność siebie przekracza wszelkie granice. Na pozór racja i siła jest po stronie nieodmiennie zadowolonego Macieja. Sędziowie z Olsztyna mogą wszak, niczym lokatorzy z bloku przy ul. Alternatywy 4, pisać jedynie na Berdyczów.

Warto jednak czasem, panie prezesie Nawacki, pomyśleć, co będzie, gdy polityczna protekcja przeminie albo co gorsza, Pana polityczny protektor, straci swe wpływy. Może być bowiem smutno, nawet bardzo.

2 myśli na temat “Prawda Macieja

  1. „Okiem Sędziego”, jak zawsze w punkt. Ja bardzo czekam na smutek prezesa Nawackiego. Nie żebym źle życzyła komukolwiek, ale ten Smutek będzie moją Radością! Jakie to straszne, że tak wiele ludzi czeka na ten Smutek prezesa! Człowiek jednak jest okrutny, a idealiści dla których ważna jest Wolność jednostki, niezalezność Sądów i niezawisłość Sędziów są najokrutniejsi! Nie pozwalają mu pracować w spokoju, robiąc tak podłe wpisy jak ja -obywatelka Magdalena i życząc prezesowi Trudnego zakończenia 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s