Diagnoza doktora Wytrykowskiego

https://www.rp.pl/Rzecz-o-prawie/303039978-Konrad-Wytrykowski-Czy-Izba-Dyscyplinarna-jest-sadem-wyjatkowym.html

Kuriozalny, wręcz humorystyczny (zaczynam robić się zazdrosny), pełen opowieści dziwnej treści, artykuł doktora Konrada Wytrykowskiego, ostatnio pełniącego urząd sędziego Sądu Okręgowego w Legnicy. Od półtora roku pan dr Wytrykowski (wraz z koleżanką M. Bednarek i pozostałymi kolegami z izby dyscyplinarnej) z uporem maniaka uważa się za sędziego Sądu Najwyższego. Cóż począć? Niektórzy tak mają.

Czytam i czytam wynurzenia pana doktora Wytrykowskiego i zaczynam sam wątpić we własne poglądy. Może pan doktor (bo przecież nie sędzia) ma jednak rację?

Bo przecież brał udział i został mianowany do izby dyscyplinarnej w uczciwym konkursie przeprowadzonym według przejrzystych, racjonalnych zasad.

Bo przecież konkurs prowadziła prawdziwie niezależna, wybrana w sposób zgodny z Konstytucją krajowa rada sądownictwa.

Bo przecież w izbie dyscyplinarnej znalazły się osoby słynące wręcz z niezależności i dystansu wobec Zbigniewa Ziobry.

Bo przecież ani pan doktor Wytrykowski ani nikt inny z izby dyscyplinarnej (a już szczególnie panowie: Roch, Wygoda czy Witkowski czy pani Bednarek) niczego nie zawdzięczają mgr Ziobrze, a zwłaszcza swoich awansów, kariery, apanaży i takim tam.

Bo przecież pan dr Wytrykowski sędzia sądu okręgowego z niespełna rocznym stażem został nowym prezesem SA we Wrocławiu tylko w odpowiedzi na liczne prośby zdecydowanej większości sędziów tego sądu, niemogących się doczekać tak doświadczonego szefa.

Bo przecież pogłoski, dość uparcie wybrzmiewające w przestrzeni publicznej, że pan doktor został prezesem SA tylko wskutek bliskiej znajomości z nieodżałowanym, byłym już podsekretarzem Piebiakiem, to złośliwe plotki, na dodatek niepotwierdzone.

Panie doktorze Konradzie! Z tym Waszym legalnym powołaniem do izby dyscyplinarnej i z tą Waszą niezależnością i jak Pan twierdzi zwyczajnością sądową, to jest mniej więcej tak jak z opowieścią Kwiczoła o tym, skąd się wzięły kobiety na świecie.

Można wierzyć, ale przyzna Pan, słabo jakoś to brzmi.

Reklama

9 myśli na temat “Diagnoza doktora Wytrykowskiego

      1. hmmm, wydaje mi się, że Komentator Qw wpisał tu swoje postanowienie noworoczne. Drobny poślizg, ale ważne, by chęć była szczera…

        Polubienie

  1. Załóżmy, że prezydentem zostanie ktoś inny niż obecny prezydent. I np zacznie powoływać sędziów na wniosek marszałka senatu. Niezgodne z Konstytucja ? E tam, przecież akt prezydenta wszystko legalizuje. Skoro Edmund Janniger mógł doradzać ministrowi obrony, to i zdolnych studentów, nie koniecznie prawa, by się znalazło I co zrobicie ? Są sędziami. Król mieczem ich pasował.

    Polubienie

  2. ” I np zacznie powoływać sędziów na wniosek marszałka senatu.”

    A Przyłębska usiądzie i zacznie wydawać postanowienie o tymczasowym aresztowaniu w trybie jednoosobowym, a orzeczenia TK są ostateczne (jak tu wielokrotnie czytałem) i nie można ich weryfikować, Trybunał przemówił to koniec sprawy.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s