Dylematy sędziego Radzika

https://wyborcza.pl/7,75398,26153534,czlowiek-ziobry-sciga-14-sedziow-na-podstawie-ustawy-kagancowej.html

Sędzia zastępca Radzik z zapałem, z takim graniczącym z fanatyzmem, ale niewątpliwie szczerym, zabrał się za ściganie sędziów członków Stałego Prezydium Forum Współpracy Sędziów. Trzymamy kciuki sędzio zastępco. I oczywiście wierzymy w Pana pryncypialną bezstronność i obiektywizm, wobec tego co wyszło na jaw. Oto bowiem sędzia Michał Bober z SA w Gdańsku wyjawił opinii publicznej rzecz straszną. Członkiem Forum Współpracy Sędziów – tego tajnego, szkodliwego i upolitycznionego (bo przecież każdy kto nie wychwala ministra Ziobry i jego pomysłów na Wymiar Sprawiedliwości jest z definicji upolityczniony) zrzeszenia jest nie kto inny, jak kolega Przemysława Radzika, sędzia zastępca Michał Lasota. Nie wiem czy nie piszę za dużo. Sędzia Bober pisze z ostrożności per „Michał L.” i pewnie ma sporo racji, bo przecież tylko patrzeć jak sędzia/zastępca/prezes z Nowego Miasta Lubawskiego dostanie zarzuty za zatajenie udziału w tym upolitycznionym gremium.

Przez chwilę pomyślałem, czy nie zgłosić się na obrońcę zastępcy Lasoty, ale ponieważ sędzia Michał Bober pierwszy wpadł na ten pomysł, widzę siebie w innej roli.

Panie ministrze Zbigniewie Ziobro. Uprzejmie proszę o zastosowanie wobec mnie trybu przewidzianego w art. 112b. § 1 Prawa o ustroju sądów powszechnych (Minister Sprawiedliwości może powołać Rzecznika Dyscyplinarnego Ministra Sprawiedliwości do prowadzenia określonej sprawy dotyczącej sędziego. Powołanie Rzecznika Dyscyplinarnego Ministra Sprawiedliwości wyłącza innego rzecznika od podejmowania czynności w sprawie). Oczywiście nie zachęcam Pana do mianowania jakiegoś politycznego karierowicza do ścigania mnie dzień i noc. Namawiam jedynie Pana do wyznaczenia mojej skromnej osoby rzecznikiem dyscyplinarnym do sprawy sędziego zastępcy Lasoty. Obrońcę sędzia zastępca już ma. Teraz pora na oskarżyciela. Przyłożę się jak trzeba, obiecuję! Nie wątpię, że z kolegą Boberem stworzymy wspaniałe widowisko przed izbą dyscyplinarną. Będzie i śmiesznie i strasznie. Szkoda tylko, że będzie miało to tyle wspólnego z normalnym postępowaniem sądowym, co niezapomniany show „Sędzia Anna Maria Wesołowska” z prawdziwym sądem. Ale to już nie będzie wina ani sędziego Bobera ani moja.

Jeśli jednak w najbliższym czasie rzecznik Schab czy też jego zastępca Radzik postawią zarzuty sędziemu Lasocie proszę wybaczyć moją nadgorliwość. Bo przecież nikt z sędziów (a już zwłaszcza z tych których znam) nie wątpi w bezstronność, równe traktowanie i apolityczność rzecznika dyscyplinarnego i jego zastępców.

Wczuwając się (tak na wszelki wypadek) w rolę oskarżyciela i starając się zachować obiektywizm, spróbowałem odgadnąć motywy sędziego zastępcy Lasoty. Po jakie licho było mu potrzebne uczestniczenie w tym Forum Współpracy Sędziów? Różne odpowiedzi przychodzą do głowy. Może trawestując słowa pewnego polityka, był delegatem do FWS ale się nie cieszył z tego? A może sędzia zastępca prowadził w FWS czynności operacyjne? Kto wie.

Wreszcie może ten kto będzie ścigał i oskarżał sędziego zastępcę Lasotę weźmie pod uwagę to, w jakże szkodliwych i trudnych warunkach pracują obaj zastępcy i ich szef, rzecznik Schab. To naprawdę ma znaczenie.

Przecież nieustannie,wszędzie wokół mnożą się sędziowie łamiący prawo i zasady etyki, oczywiście w jedynie słusznej wykładni ministra Ziobry, wykładni wcielanej w życie przez rzecznika Schaba i jego pomocników.

Rozwiązanie tych wszystkich dylematów nasuwa się samo. Inkwizycyjność do sześcianu. Minister Ziobro oskarża, broni (ech…wyobraźnia ludzka nie zna granic) i wymierza karę.

Czasem tak mam, że wszędzie widzę ministra. Bo on, to i zna się na prawie jak nikt przed nim i po nim, rozstrzyga najtrudniejsze sprawy sądowe, daje nam cenne wskazówki i wskazuje jasne cele…żeby choć jasne…

3 myśli na temat “Dylematy sędziego Radzika

  1. Teraz widzimy dlaczego przepisy mają taką treść… „członkostwo w zrzeszeniu, w tym w stowarzyszeniu”. O ile co to jest stowarzyszenie można wywnioskować z odnośnej ustawy, o tyle co jest zrzeszeniem decyduje radosna interpretacja… Temat wałkowany wielokrotnie, czy jeśli mam kartę Moja Biedronka to jestem członkiem zrzeszenia, czy nie… Pewnie wszystko będzie zależeć od tego, czy Jeronimo Martins stanie okoniem fiskusowi, czy nie…

    Polubienie

    1. Racja, Niektórzy podciągali pod zrzeszenie wspólnotę czy spółdzielnię mieszkaniową. Czytałem niedawno oświadczenia kagańcowe sędziów z Warszawy. Smutna lektura, ilu karnie poddało się dyktatowi i melduje o spółdzielni, wspólnocie czy przynależności w czasie szkoły do harcerstwa. Chodzi o zasadę. Nie można legitymizować tego bezprawia. Bo przecież są i tacy pewnie, co mogą należeć do stowarzyszeń chorych i rodzin na chorobę X czy do np do Lambdy.

      Polubienie

  2. Z wpisu na wpis autor – z właściwym sobie polotem – opisuje coraz bardziej nieśmieszną rzeczywistość.
    Tak czasami nasuwa mi się pytanie: dlaczego drugi raz w moim życiu?

    Polubienie

Odpowiedz na independentjudge Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s