Gdzie Pani była Pani Profesor ?

https://oko.press/prezes-sn-manowska-postawila-sie-ziobrze-przekroczyl-pan-granice/

Proste zestawienie faktów:

  • pan przestępca, z sobie znanych powodów, postanowił pomówić o przyjęcie łapówki znaną sędzię
  • pomówiona sędzia jest jedną z twarzy oporu środowiska sędziowskiego przed politycznymi atakami na niezależność sądów, ataków inspirowanych i kierowanych przez urzędującego ministra sprawiedliwości
  • gorliwi prokuratorzy na czele z ambitnym Michałem Walendzikiem z WSW PK ochoczo dają wiarę panu przestępcy mimo pewnych bijących po oczach niedorzeczności przestępczej opowieści (łapówka dla 1 sędziego z 3 osobowego składu, akurat nie dla referenta sprawy)
  • nie-sędzia z izby dyscyplinarnej Adam Tomczyński daje wiarę zeznaniom pana przestępcy i ich egzegezie dokonanej przez prokuratora Walendzika
  • skład 3 nie-sędziów zmienia decyzję nie-sędziego Tomczyńskiego i odsyła prokuratora Walendzika z jego wnioskiem na zieloną trawkę

Minister Ziobro, jak to ma w zwyczaju, ostro i personalnie zaatakował tych co wydali decyzję niezgodną z jego oczekiwaniami. Cóż, można by powiedzieć, że w zasadzie nic dziwnego i szczególnego się nie stało. Ale są dwie sprawy wyjątkowe w tej całej sytuacji. Po pierwsze, Zbigniew Ziobro uderzył tym razem nie w sędziów, a w członków ciała podającego się za jedną z izb Sądu Najwyższego. Po drugie, atak ministra napotkał na mocną obronę ze strony osoby pełniącej obowiązki Pierwszej Prezes SN, prof. Uczelni Łazarskiego, dr hab. Małgorzaty Manowskiej. Bronić tych co są brutalnie atakowani rzecz chwalebna, ale w tym wypadku ani zaatakowani nie zasługują na szacunek ani broniąca na uznanie.

Pani Profesor, Pani Małgorzato Manowska!

Panowie Mariusz Łodko (kiedyś sędzia) i Paweł Zubert (kiedyś prokurator) jako dojrzali ludzie z dorobkiem zawodowym zdecydowali się dobrowolnie na objęcie stanowisk w izbie dyscyplinarnej na podstawie uchwały gremium powołanego w sposób sprzeczny z Konstytucją, niemającego za grosz niezależności od polityków. Mówię oczywiście o neokrs. Uchwała o przedstawieniu obu tych panów Prezydentowi RP z wnioskiem o nominację do SN została podjęta po nieuczciwym, urągającym rzetelności konkursie, na podstawie przepisów obrażających ludzką przyzwoitość i inteligencję. Panom Łodko i Zubertowi to w żaden sposób nie przeszkadzało. Doskonale wiedzieli (tak jak pozostałych 11 nie-sędziów z izby dyscyplinarnej), że uczestniczą w spektaklu wyreżyserowanym przez Zbigniewa Ziobrę, człowieka którego rozumienie roli sądów i sędziów w państwie jest bliższe Białorusi czy Chinom, aniżeli świata Zachodu.

Dziś broni Pani ludzi, którzy wzięli udział w nielegalnym zamachu na Sąd Najwyższy i na nasze, obywateli RP, prawo do legalnego, niezależnego sądu. Słabe to Pani profesor. Słabe i tak zwyczajnie nieprzyzwoite.

Gdzie Pani była, gdzie są Pani wystąpienia czy to ustne czy pisemne w sprawie:

  • Igora Tuleyi
  • Pawła Juszczyszyna
  • kilkunastu sędziów sądów krakowskich orzekających w sprawie prokuratora Mariusza Krasonia przeciwko Prokuraturze, którzy byli wzywani do Prokuratury Krajowej, do Wydziału Spraw Wewnętrznych
  • działalności zastępcy rzecznika dyscyplinarnego Przemysława Radzika, który na kilka dni przed terminem rozpoznania zażalenia znanego adwokata na postanowienie prokuratora o zakazie wykonywania zawodu zażądał od poznańskiego sądu akt sprawy
  • publicznego ataku ministra Ziobrę na sędzię Agnieszkę Domańską z SO w Warszawie, za to że odważyła się w sprawie na której bardzo zależało prokuraturze uchylić areszt wobec podejrzanego ?

Jeśli przeoczyłem Pani wystąpienia, z góry przepraszam.

Była Pani świetnym sędzią Sądu Apelacyjnego. Jest Pani wybitną znawczynią procedury cywilnej. Z dorobkiem naukowym, w uczciwym konkursie prowadzonym przez legalną Krajową Radę Sądownictwa miałaby Pani wielkie szanse na objęcie urzędu sędziego SN, orzekającego w Izbie Cywilnej. Wybrała Pani inaczej. Nie przeszkadzało Pani ani nielegalne powołanie obecnie działającej krs, ani to że wielokrotnie gremium to wybierało do awansów ludzi zwyczajnie słabych merytorycznie, ale za to z odpowiednimi poglądami politycznymi i koneksjami.

Dziś Pani obrona nie-sędziów Łodki i Zuberta brzmi fałszywie. I słusznie może być odbierana jako obrona nienależnego statusu osób powołanych do SN, tak jak i Pani, na podstawie uchwały organu niebędącego konstytucyjnym organem Państwa powołanym do stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Jest Pani zbyt inteligenta by nie zdawać sobie z tego sprawy.

Panowie z izby dyscyplinarnej wiedzieli na co się decydują. Było miło dopóki decyzje zapadały po myśli Zbigniewa Ziobry. Skończyło się, gdy zdecydowali inaczej. Tak wygląda niezależność sądów i niezawisłość sędziów według obecnego ministra sprawiedliwości. Nie można bronić niezawisłości panów Łodki i Zuberta, bo jako nie-sędziowie nie mają przymiotu niezawisłości, przynależnego legalnie powołanym sędziom.

Bronić nielegalnie powołanych członków izby dyscyplinarnej przed niełaską Zbigniewa, Zawsze Mam Rację, Ziobro, ma podobny sens co praca dzielnych funkcjonariuszy na lotnisku. Spektakularne to, ale jakoś tak zupełnie bez sensu. Jeśli Pani nie wie, to śpieszę z podpowiedzią, że każdego tygodnia prawdziwi, legalnie powołani sędziowie są atakowani przez złotoustego ministra Zbigniewa (tego samego który wyniósł Panią do godności Dyrektora KSSiP) i podległych mu polityków i prokuratorów. Są szykanowani przez rzecznika dyscyplinarnego i jego zastępców. Tylko dlatego, że zachowują się jak sędziowie. Odważnie i niezależnie orzekając zgodnie z sumieniem, a nie z oczekiwaniami tego dzięki którego chorym wizjom i pomysłom na działanie Wymiaru Sprawiedliwości Pani pełni dziś funkcję I Prezesa SN, a państwo z izby dyscyplinarnej cieszą się jak dzieci że mogą nosić piękne fioletowe togi.

620 myśli na temat “Gdzie Pani była Pani Profesor ?

  1. Niejeden powiedziałby, że tu nie ma miejsca dla pytania o szacunek, ale o przymusową sterylizację tych, dla których to wszystko jest niczym szczególnym, typowym, wręcz normalnym.

    Polubienie

  2. Pytanie o przymusową sterylizację nie jest przerażające. Przerażające jest pytanie o kondycję ludzi, którzy chętnie występują w roli jej „świadków” i pomocników, i kondycję ich rodzin

    Polubienie

  3. Na dodatek chodzi głównie o „świadków” ze słyszenia. Nic nie wiedzą, ale wszystko tu przyjmują za oczywistość. To, że zasługują na szacunek oczywiście też.

    Polubienie

  4. Bo cała rodzina, której zeznania nie potwierdzają potrzeba reformy, to albo bandyci albo świry. Pozostają życzliwi. O ile zwyrodnialstwo to życzliwość.

    Polubienie

  5. Nikt z każdej strony rodziny… Lżej mi, gdy to piszę. Obraz jest tak jasny i oczywisty, jak chyba nigdy wcześniej. Ale i żałość większa. Ukradli, zawłaszczyli i zgwałcili mi rodzinę. Przekonując, że za nimi są wszystkie świętości.
    Więc i o kondycję świętości tutaj chodzi

    Polubienie

  6. „Ale nas jest wielu!”

    Ale samo to może oznaczać tylko tyle, że trzeba was zamienić w świnie (np. demaskując) i wrzucić do przepaści

    Polubienie

  7. Do tego – jakby nie patrzeć – naśladując Chrystusa. Więc chyba dobrze.

    „Nas jest wielu, nas jest wielu, nas jest wielu…” Tere fere. I za czym kolejka ta stoi?

    Polubienie

  8. A co do upoważnień i pełnomocnictw procesowych, to należałoby odróżniać umocowanie od oczekiwanego wizerunku, zwłaszcza, gdy „pełnomocników” uznaje się (zasadnie lub nie) za osoby bardzo wpływowe, de facto środowisko per se. W przeciwnym razie, zwłaszcza w przypadku kilku postępowań prowadzonych równocześnie, kilku pełnomocników i kilku nieformalnych doradców – z których każdy to dla „mocodawcy” środowisko per se – umocowaniem danego pełnomocnika jest w rzeczywistości opinia innej części środowiska (opinia i nego doradcy/pełnomocnika).

    Oczywiście każdy ma prawo troszczyć się o opinię (choćby najgłupszą), co samo w sobie nie powinno wpływać na skuteczność udzielanych przez kogoś takiego pełnomocnictw.

    Jeśli jednak udzielenie pełnomocnictwa służy kształtowaniu opinii otoczenia, a otoczeniem jest sam pełnomocnik, pełnomocnik powinien być również umocowany do dokonywania czynności z samym sobą.

    Polubienie

  9. …gdy wypowiedzenie pełnomocnictwa skutkuje bezpośrednim zniszczeniem wizerunku…

    („Proszę pani, ja nie jestem pani koleżanką, czy doradcą personalnym, nie obchodzi mnie pani wizerunek, czemu mi pani d… zawraca, nie jestem od tego, by mi się wyżalać, czy panią pocieszać i upgradeować, zapewniając, że nadal się pani liczy w środowisku, lecz od pisania pism procesowych i występowania przed sądem, to że zajmuję jakieś stanowisko w lokalnych organach samorządu zawodowego nie powinno pani w tym kontekście w ogóle obchodzić”)

    Polubienie

  10. Więc nawet akta nie były przeglądane na bieżąco, bo za dojazd do sądu i przejrzenie akt była osobna stawka. Pobierz JPEG z printscreenem sms

    Polubienie

  11. A co do pisowskiej anonimizacji – ja uważam, że to jest słabe, ale gdzie mi do Zbycha, Bohdana i Szhaba i innych Izbiarzy… Iustitia i Themis też nie widzą problemu, RPO, … Mamy pogląd dominujący i tyle

    Polubienie

  12. Tysiące orzeczeń zmaltretowanego sędziego …

    Gruntownie przemyślane (bo jeszcze, wstanie, wyjdzie i trzy pincet + success fee nie będzie)

    Polubienie

  13. Za typowe nie sposób uznać tylko tego, że w sprawie z wymęczonego w taki sposób umocowania pojawią się również hieny polityczne.

    Polubienie

  14. Otwarcie zawodów – tak – bo rynek załatwi wszystkich – P. Gosiewski ??

    Oczywiście, że trzeba deregulować, rynek gwarantuje jakość, poczytajcie sobie Monteskiusza O Duchu praw, to bardzo dobra książka, zwłaszcza tłumaczenie Słomczyńskiego z ilustracjami Szancera, polecam. Powinna być w każdym polskim domu, podobnie jak późne dzieła braci Grimm i reprodukcje Kossaka, ten duch, podobnie zresztą jest z prawem, zawodami prawniczymi i płodami w przypadku in vitro, oczywiście aborcji należy postawić stanowczy opór – J. Gowin ??

    Oto pańska rodzina, trochę podreperowaliśmy i jest jak nowa (huta) – Wywłoka1 ??

    Polubienie

  15. Może i nie odróżniam prawej od lewej, ale Mścibor nie odróżnia normy od patologii i prawa od zbrodni, jego się czepiajcie – Henryka J. SSR w Maczupikczu

    Czepiamy się – Iustitia ??

    Ale mnie bardziej i to jest nie fair, bo ja się bardzo staram i jestem bardzo sympatyczna. Przeklnę was, zobaczycie, bo jest mi bardzo, bardzo przykro – Henryka J. SSR w Maczupikczu

    Ciebie się Henia nie czepiamy – Iustitia ??

    A właśnie, że tak, właśnie, że się mnie czepiacie, ręki mi już nie podaje się, wszystko widzę i jest mi bardzo, bardzo przykro – Henryka J. SSR w Maczupikczu

    My po prostu nie chcieliśmy cię publicznie wprawiać w zakłopotanie z tymi rękami, no co ty Henia. Nie czepiamy się. Nie podajemy strategicznie, by nas się nie czepiali i ciebie zresztą też – Iustitia ??

    Polubienie

  16. Czy Henryka J. albo inna psiapsiuła powiedziały kiedykolwiek Capo di (bez jaj) tutti capi: capo nie jesteś wspaniałą i wzorową matką, jesteś potworem dla twojego syna, obiektywnie rzecz ujmując nie spotkało go w życiu nic gorszego. Myślałam kiedyś, że moja jest najgorsza, ale przewyższyłaś ją pod tym względem kilkudziesięciokrotnie.

    Bo cała reszta z bardzo wielu osób zaznajomionych ze sprawą obecnie tak właśnie uważa. Henryka J. wie to równie dobrze, jak to ile waży.

    Polubienie

  17. Powiem tak szanowne towarzystwo sędziowstwo i pisowstwo i każde inne stwo. POGODZĘ SIĘ ZE WSZYSTKIM – nawet z tym, co tylko w waszych dziwnych główkach wydaje się możliwe do przyjęcia (gdy dojrzałe ważycie nie swoje sprawy). Ok. Jesteście jacy jesteście, ale ja naprawdę wierzę w to, że jednak da się wszystkich zadowolić, więc ok.

    Ale jedna sprawa: dlaczego capo di (bez jaj) tutti capi nadal wierzy, że jest wspaniałą i wzorową matką i babcią.

    Będzie jak chcecie, bo nierzadko jesteście tępi, chciwi i agresywni, więc inna ewentualność niż ta, którą wynika z waszego chciejstwa nie wchodzi w grę (dojrzewanie trwa zbyt długo). Tylko niech przynajmniej raz każda z osób, która w związku z sytuacją naszej rodziny podpisała jakąś decyzję (orzeczenie, zarządzenie, pomówienie itp.) powie capo di… SZCZERZE jaka jest, zdaniem tej osoby, matką i babcią.

    Jaj nie macie, przeraża was to, całą swoją agresję, butę i pychę odkładajcie w tym momencie na półkę. Dlaczego?

    BO ŚWIĘCIE WIERZYCIE, ŻE ONA WIE, ZE JEST ŻADNĄ MATKĄ I ŻADNĄ BABCIĄ I TYLKO UDAJE ŚWIĘTĄ!

    Nie powiecie jej tego. Dlaczego?

    Bo od pewnego czasu zaczyna do was docierać, że ona nie udaje wspaniałej i wzorowej matki i babci, gdy sama się tak wszem i wobec określa.

    Oto wasz zawodowy dorobek życia. Zapewniam was. Nic większego nie zrobiliście i już nie zrobicie.

    Polubienie

  18. Mało tego Kochani, ona wierzy, że również waszym zdaniem jest wspaniałą i wzorową matką i babcią.

    Pozdrowionka. I oczywiście pamiętajcie o lajkach i subach

    Polubienie

  19. Szanowne Zgromadzenie Iustitii, mam nadzieję, że faworki smakują, sama smażyłam, a ponadto chciałabym dodać, że moim zdaniem capo di (bez jaj) tutti capi jest wspaniałą i wzorową matką i babcią. Mało tego uważam, ale naprawdę bardzo mocno uważam, że powinniśmy tutaj, razem, zjednoczeni, sformułować na piśmie postulat – jak kozacy do sułtanki (bo nie wiem czy wiecie, ale kobiety też mogły być sułtanami, nazywano je wtedy eunuchami i karmiono rodzynkami sułtankami, bardzo, ale naprawdę bardzo lubię, zwłaszcza w czekoladzie) – w każdym razie, chodzi o to, by Krystyna Gromem przedstawiła w swoim Praxis capo di (bez jaj) tutti capi jako wzór, a nawet archetyp, atawistyczny ideał matki i babci, za którym tęskni każde dziecko

    Polubienie

  20. Kto jej powie, że w powszechnym odczuciu właśnie to co robi w ostatnich latach potwierdza, że jest żadną matka? Krystyna Gromem?

    Nikt. Bo to nie są nasze sprawy, tylko sprawy, które nas dotyczą. Czyje to są sprawy? Tych, którym wystawiają świadectwo o nich samych.

    Polubienie

  21. „Nie podziwiam pani, wręcz przeciwnie, brzydzę się pani postępowaniem, a robiłem tylko to, do czego czułem się zmuszony z uwagi na zupełnie kogoś innego niż pani” – prok. Dyzio A. ??

    Polubienie

  22. Wy plujecie na moją mamę, dodajecie sobie jej kosztem, jesteście święcie oburzeni i doceniacie to co macie – w porównaniu. I tak zawsze było – bo to wobec mnie chętnie byliście boleśnie szerzy. Setki razy. A ona wszem i wobec powtarza, że wszyscy ją popierają, że wszyscy wiedzą, że jest wspaniałą i wzorową żoną, matką i babcią – właśnie dlatego, że taka jest i robi to co robi. Jej zdaniem świat jest raczej zły, a ludzie zawistni, zakłamani i zdradliwi. Więc trudno było być w tym wszystkim ideałem. Ale na tyle na ile może – waszym zdaniem – jest wspaniałą i wzorową żoną, matką i babcią.

    Polubienie

      1. Dopóki był przy niej ten Felicjan Dupsko, mieliście nieporównanie mniejszy wpływ na to, co robiła – bo człowieka można stłamsić, ale z głosem rozsądku jest trochę inaczej – prędzej stłamsisz samego siebie – ucho sobie odmrozisz na złość rodzicom…

        A skoro mowa o mrożeniu… Mistrzowie polskiej jurysprudencji powinni odróżniać sędziów zmrożonych i takich, którzy sobie uszy odmrozili w wyżej opisanym trybie (postulat de lege ferenda)

        Polubienie

  23. Jeśli natomiast przyjmujemy, że umowa wykonana, jako skonsumowana, nie może być zmieniane/rozwiązywana (czy jednak może – BO CZĘSTO BY SIĘ HE, HE TO PRZYDAŁO), to faktycznie, kolokwialnie rzecz ujmując okradziono mnie (orżnięto). Ale nie samym chlebem (i zameldowaniem na pobyt stały, he, he) ten człowiek żyje. Więc wsadźcie sobie i to, róbta co chceta i unikajta bilansowania swojego dorobku… Naprawdę nie warto.

    Obyście nie mieli problemów wychowawczych. Już macie? Mieliście? Ale pokonaliście ten kryzys, mam nadzieję. .

    Nawróćcie się, bo wszyscy zginiecie.

    Polubienie

    1. Tymczasem czekamy na kolejny wyrok dotyczący naszej rodziny.

      Wyrok, który najpewniej – niestety bardzo dużo na to wskazuje – będzie określany jako Tribute to Zbrodnia w Jedwabnem, Tribute to Polskie Obozy Zagłady, Tribute to Zbrodnia Katyńska, Tribute to Akcja AB, Tribute to Złote Żniwa, Szmalcownictwo i Tajna Współpraca z UB, Tribute to Mali, Zawistni, Podli i Nienażarci. Wyrok wydany przez Porządnych Ludzi, aby spełnić oczekiwania Jeszcze Porządniejszych. Wyrok Wolności, Równości i Demokracji. Wyrok „Obiecaliśmy wam Reformę Sądownictwa i Dotrzymaliśmy Obietnic”.

      Polubienie

      1. Wyrok pt. „Jan Paweł II zawsze był moim autorytetem, bo on nie był w kaście”

        Tylko w Klerze Smarzowskiego?

        Wyrok ludzi z Domów Złych?

        Polubienie

      2. Bo czytam od lat te fejsbukowe elity – że niby ludzie są głupi, a wszystko przez 500+ i nienawiść do uchodźców… He, he

        Ludzie nie są głupi. Co najwyżej wybierają kolejny zgniły kompromis. Bo nie wiem jak z uchodźcami, ale bez 500+, dodatkowych emerytur itd. rzeczywiście by tego nie „kupili”. Nie są tacy głupi by taki shit wcinać (popierać) za darmo. To fakt.

        Łapki w górę kochani. Naprawdę zachęcam was do kupowania tych rękawiczek. Białe, ładne, drogie (bardzo drogie) – fakt, ale barania wełna tania nie jest.

        Polubienie

      3. G…jadki z Zanzibaru

        Fejsbukowe elity w białych rękawiczkach z baraniej wełny

        i My z kolejnego Jedwabnego.

        Bo nikt już nie pamięta Co się stało z Magdą K.

        (to wasz rap, to wasza rzeczywistość)

        Polubienie

      4. Nie przejmujcie się, zróbcie sobie kolejną D… Pawiana na twarzy, „upodlijcie” się/”odmóżdżcie” (jak to się zwykło mawiać) połową czegoś za 2000 od flaszki, resztę wylejcie do zlewu, utrwalając to telefonem za 700 mld dol. i udostępniając na FB („straszny shit – nie polecam”) – i zapomnijcie. Może trochę poafirmujcie się, temu czy innemu prezesowi spółki z fejsbuka karnego k… przyklejcie, ewentualnie jeszcze żonę/męża partnera/partnerkę zdradźcie – bo przecież wypada („my nie mamy takich sztucznych problemów, ja bym się na nich wszystkich wypiął i starał się na tym zarobić, bo z rodziną – każdy All Inclusive Inteligent/Smart to wie bardzo dobrze – najlepiej na zdjęciu”). I słomę w butach poprawcie, bo strasznie nią sypiecie dookoła w tym waszym („co tam panie w polityce, Chińczyki trzymają się mocno”) chocholim tańcu.

        Pamiętajcie o łapkach w górę.

        Polubienie

      5. Z takim wzorem matki i babci, szanowne towarzystwo przede wszystkim powinno od…ć się od M. Waśniewskiej, bo ta działała pod wpływem emocji, najwyraźniej po prostu straciła panowanie nad sobą i na pewno nie nosiła białych rękawiczek z baraniej wełny. W rzeczywistości są gorsi niż pedofile. A że tego nie czują… A co oni czują?

        Pustaczki-G…jadki na Zanzibar!

        Polubienie

      6. Jeżeli któryś g…jadek odczuwa przemożną potrzebę znęcania się, w tym przekonywania mnie lub moich bliskich, że nie mam racji, bo on lepiej niż ja zna mój życiorys i moje potrzeby (w tym materialne, a także mój stosunek do bycia uwikłanym w całą masę prymitywnych, prawniczo-kalekich szwindli) to zapraszam.

        Polubienie

      7. „Zniszczyć go, zdeptać ich wszystkich, przerobić na konserwy, sprzedać ich narządy i zmusić ich do prostytucji” – Azok Plugawy ??

        „Tato, mamo, ale dlaczego?” – dzieci Azoka Plugawego ??

        „Bo jestem porządną męcizną, a wasza matka to święta kobieta” – Azok Plugawy ??

        Na Zanzibar!

        Polubienie

      8. „Drogie dzieci, wasz głupi dziadek pił by zapomnieć, wasza nie dużo mądrzejsza babcia w tym celu spała, wasza ciotka zapomina przed telewizorem, ale my – my jesteśmy wykształceni i świadomi, więc świadomie niszczymy wspomnienia znęcając się nad nimi. Pamiętajcie o białych rękawiczkach. Trochę kultury. Nie macie pojęcia ile za nie dałem. Do tego z baraniej wełny – zdrowe, ciepłe, bio-ekologiczne, ostatni krzyk mody” – Azok Plugawy ??

        Polubienie

      9. „I pamiętajcie, dzieciaki, żyjcie tak, by nikogo nie krzywdzić, a jak nie wiecie jak się zachować, zachowujcie się przyzwoicie… Bo jak się nie ma miedzi, to się na … siedzi” – Azok Plugawy ??

        Polubienie

      10. „Jakby co, pójdziemy wszyscy do psychologa, mediatora, tego no… coacha. Albo wy z matką do psychologa, a ja się spotkam z Nataszą” – Azok Plugawy ??

        Polubienie

      11. „Troska o jakość uzasadnienia oraz jego procesowa i konstytucyjna bezdyskusyjność, nałożona na liczbę ferowanych przez sądy wyroków wymagających jego sporządzenia, spowodowała zjawisko, które można śmiało określić jako kryzys. Sądy nie mogą sobie poradzić z tym zjawiskiem z różnych przyczyn: do zewnętrznych (przedmiotowych) należy zaliczyć nadmierne obciążenie sędziów sprawami i związany z tym brak czasu, także na niezbędną refleksję i zachowanie zwykłej staranności, oraz złą organizację pracy, a do wewnętrznych (podmiotowych) – braki w wykształceniu polonistycznym sędziów na poziomie szkoły średniej, luki w lekturze, nie tylko prawniczej, niedocenianie wartości słowa, a także dość powszechne we współczesnym społeczeństwie, zwłaszcza wśród młodszego pokolenia, zwężenie podłoża kulturowego. W uzasadnieniach można dostrzec brak dyscypliny językowej, biegłości gramatycznej i syntaktycznej oraz niechęć do zwięzłości, nieodzownej przy podejmowaniu wszelkich zadań konceptualnych. Na skrzyżowaniu tych przyczyn leżą dotyczące wszystkich przemiany związane z rozwojem komunikacji elektronicznej, w tym przemiany samego języka, niesprzyjające sprawnemu, przejrzystemu używaniu słowa oraz argumentowaniu, a także niedocenianie językowego warsztatu sędziego oraz nieegzekwowanie jego kształtowania i doskonalenia już na etapie aplikacji” J. Gudowski, Normatywny, jurysdykcyjny i kulturowy kryzys uzasadnienia wyroku. Droga znikąd donikąd, PPC 2020, 3, s. 454

        „Dobra, dobra. Wszyscy wiemy, że chodzi o blokowanie dostępu do zawodu i umacnianie kasty. Stop elitaryzmowi. Stop łże-elitom!” – P. Gosiewski ??

        Polubienie

      12. Wolę być Kastą z J. Gudowskim, niż razem z wami odwiedzać Nataszę, wdzięczyć się do niej, udając koleżankę, czy robić z niej kuratora oświaty – Mały Pikuś

        Polubienie

  24. „Dobre stopnie za chamstwo masz, to jest to” – Kombi, Słodkiego Miłego Życia

    „I to jest właśnie to, i to jest właśnie kasta – „chamstwo”, więc pewnie i „państwo” – Gazeta Polska ??

    „Dobra, dobra. Wiemy o co chodzi, znamy tę śpiewkę, deregulować” – P. Gosiewski ??

    Polubienie

    1. „Wygrasz więcej, gdy myślisz mniej” – Lady Pank, Vademecum Skauta

      „Otóż to. Bardzo mądry tekst. Tata tego właśnie słuchał w waszym wieku, a wy nawet nie wiecie co to muzyka” – Azok Plugawy ??

      „Nie myli się ten, kto nic nie robi” – Mały Pikuś

      „Dokładnie. I o to właśnie chodzi – wygrasz więcej, gdy myślisz mniej” – Azok Plugawy ??

      Polubienie

      1. Ty, Azog, a weź ty się z nią umów o cokolwiek dla ciebie ważnego… – Mały Pikuś

        „Nie muszę się z nikim o nic umawiać” – Azog Plugawy ??

        Taki z ciebie twardziel? To pomieszkaj razem z nią pod jednym dachem 6 miesięcy – Mały Pikuś

        „Bardzo chętnie. Nie ma problemu. Ale najpierw muszę wrócić z Radomia” – Azog Plugawy ??

        A kiedy jedziesz do Radomia, miękka fajo – Mały Pikuś

        „Nie wybieram się” – Azog Plugawy ??

        Polubienie

  25. Podobno istnieje ogólnie dostępne z google forum sędziów, na którym radzą się siebie jak orzekać, nierzadko dochodząc do wniosku, że nie mają pojęcia jak być powinno, bo w komentarzach nie ma jednolitego stanowiska i np. należy oddalić – niech się martwi okręg…

    Nie wiem, czy chcę to widzieć

    Polubienie

    1. Chociaż ciekawe, czy o tym, co dla mnie dobre i dla moich najbliższych też pisali na forum albo whatsapp…

      „Kurczę, tak mi się nie chce, poleżałabym w tropikach… Widziałeś tę radczynię w stroju kąpielowym na stronie swojej kancelarii? Też taki sobie kupię… Jak ona to robi, że jest taka szczupła… Podoba ci się? Zupełnie nie wiem, co z tą sprawą… Kurczę… A może to była kara umowna? A, faktycznie, to są świadczenia pieniężne… Dokładnie. Nigdy tej wymagalności nie rozumiałam… Logiczna sekunda, kurczę, czaisz? Ja sobie tego wyobrazić nawet nie umiem… Fajne zegarki mają na allegro… Z myszką miki” – Azokowa Plugawowa ??

      Polubienie

      1. Proszę wstać, sąd idzie.

        „I cicho mi tu, bo grzywną ukażę albo aresztuję („w zasadzie powinno być ‚lub’, oj tam…”). To jest sąd, a nie… Uniwersytet Jagielloński”

        Polubienie

      2. – ale on prowadzi działalność gospodarczą…

        – no i co z tego…

        – on nie pracuje od 9 do 15…

        – to co to za działalność, phi…

        Polubienie

    2. Już wiem… Niektórzy sędziowie są dla mnie i moich najbliższych tacy obrzydliwi – nie dlatego, że czegoś im brakuje, jako sędziom, ale dlatego, że sam nie chciałem być sędzią.

      Ok. Niech wam kuźwa będzie – wy zostawiacie w spokoju moich najbliższych, a ja mogę nawet zostać prezesem sądu – taki deal, ok?

      Polubienie

      1. Tylko jeden warunek: jeżeli ktoś w okolicy mojego sądu użyje słowa kasta i nie będzie potrafił racjonalnie wyjaśnić, gdzie ją widzi, to albo w ryj albo na obserwację sądowo-psychiatryczną – wedle jaśnie wyboru.

        Polubienie

      2. I przysięgam – to, że nie jestem sędzią nie wynika z tego, że wami pogardzam. Po prostu zawsze bolał mnie brak solidaryzmu w tym środowisku – można wręcz powiedzieć – brak choćby namiastki takiej kasty.

        Polubienie

      3. Te wasze rozgrywki, animozje, walki, w które wciągaliście każdego nowego, kto się pojawiał w sądownictwie, niezależnie, czy miał z nim wcześniej cokolwiek wspólnego i po co się tam zjawił. Że tak jest wszędzie? Ale nie wszędzie paraduje się z godłem na klacie (może od czasów Kijowskiego wszędzie).

        Polubienie

      4. Obecnie dodałbym i to, co jest dodatkowym argumentem przeciwko psychozie o istnieniu kast nad Wisłą: gdzie tu miejsce dla kasty, skoro bieda – deficyty kadrowe wymuszają rezygnację z idei „ukoronowania kariery prawniczej” i angażowanie do tej roboty kogo się da, niemalże bezpośrednio po maturze.

        Polubienie

      5. Bo czy sędzia może być np. tzw. analfabetą emocjonalnym (aleksytymikiem)? Choćby nawet sędzia formularzowy?

        Polubienie

      6. A dojrzałość emocjonalna wymaga czasu – dużo więcej niż zakucie, zapicie i zapomnienie Gardockiego czy Czachórskiego. Tu nie wystarczy Metodyka pracy sędziego autorstwa H. Pietrzkowskiego (z całym szacunkiem)

        Polubienie

      7. „Panie, odczep się Pan od tych sędziów!”

        „Zgoda. Ale niech się najpierw odczepią od nas – w końcu u podstaw cywilizacji jakiejkolwiek – jest wyryte na spiżu ‚nie rób drugiemu co tobie nie miłe’ Kelsen całe życie tego szukał i chyba się uparł, że się nie doszukał”

        Polubienie

      8. Ok, ok. Jeżeli niezawisłość, niezależność i kierownictwo sędziowskie to fikcja, to rzeczywiście, nikt się do nas nie przyczepił – i to ja się czepiam.

        Jednak celem tego bloga jest wykazać, że to nas się czepiają…

        Polubienie

      9. Można jednak twierdzić, że właśnie o to chodzi, by wspomniane zasady były łamane. Więc nie ma co się czepiać, a jedynie walczyć z tym, co może sprawić, że już nie będzie czego łamać.

        Rodzi to skojarzenia z jakąś książką, czy filmem…

        Polubienie

      10. „przewożenie umarłych dusz ze świata żywych do świata martwych”

        Davy Jones, to każdorazowy podżegany do czynu z art. 231 k.k.

        Ale kim jest Kalipso?

        Wiele próbowała na mnie w życiu wymusić, ale niewiele jej się udało, co nie oznacza, że osiągnąłem wszystko, czego chciałem, bądź też, że wystarczało mi do szczęścia „moje na wierzchu”. Gdy się nie szanuje rodziny żyje się na śmietniku. Choćby zaparkować obok niego złotą Ukrainę w leasingu, wymalować go designersko i regularnie zapraszać tam Kota Tip-Topa i resztę Kociej Ferajny. Oni żyją z włóczenia się po śmietnikach, zresztą nawet nie mają nic lepszego do roboty. Cudzy śmietnik to zawsze cudzy. Trzeba być gościem, zapytać się, czy można do toalety, a nie jak u siebie – na swoim śmietniku. O tym ostatnim nawet nie myśl, zapomnij.

        A jeśli ktoś nie chce na śmietniku?

        Ale przecież ten śmietnik jest ogromny i daje ogromne możliwości. Nie wygłupiaj się. Wszyscy tak robią – jeśli są normalni i na poziomie. A inni ci po prostu zazdroszczą. I lepiej już nawet nie próbować zaprotestować. Grochem o ścianę. Można zwrócić się o wsparcie do kogoś innego – jeśli chce się usłyszeć, że się przesadza albo, że wszystko jest dobrze, ale czasem musi być źle, by znowu wszystko było dobrze (w żadnym razie: zmień nazwisko i wyjedź zagranicę – o mój boże, skąd ci takie takie pomysły przychodzą do głowy, jak możesz mnie o to podejrzewać!?).

        Polubienie

      11. „Śmiać mi się z ciebie chciało, że tak długo tego wszystkiego nie wiedziałeś…”

        A ty wiedziałaś i co? „Jesteś wspaniałą i wzorową żoną i matką i naprawdę bardzo, bardzo w to wierzę” ??

        Polubienie

      12. Gdy wujek w USA to za mało – żaden lek na ceł zło – trzeba schować się pod czyjąś spódnicą i obierać cebulę, latami, trwając, z myślą niby o małych rzeczach. I uznawać ten klosz za całe swoje USA i nawet powtarzać – jest mi niczym Brasilia… I znosić ten karnawał w Rio latami, czasem swoim kosztem. Czytać stale Nad Niemnem i Pannę z Mokrą Głową i powtarzać: to jest właśnie to, myślę, że chodzi właśnie o to, że to jest to, właśnie tak, naprawdę to jest bardzo, bardzo dobre.

        Polubienie

      13. Bo pokorne ciele dwie matki ssie: naprawdę tak uważam, bardzo, bardzo w to wierzę. I to jest właśnie to i naprawdę tak myślę. Tylko nie używajmy słowa „chodzi” i „o to”, bo to jest całkowicie bez sensu i zupełnie nie o to chodzi by takich słów używać w tym kontekście.

        Polubienie

      14. Ale ja naprawdę wierzyłam, że to kaszanka wieprzowa.

        Wiem. W zasadzie to wiem. Chociaż chwilami wierzyć mi się nie chce, że ci te haluksy między zębami nie chrzęściły.

        A wiesz, że jakoś nie.

        Polubienie

      15. I to nie jest zajadanie depresji?

        A wiesz, też myślę, że mam depresję, bo ja to wszystko bardzo, bardzo przeżywam – była noga, nie ma nogi…

        Przynajmniej nie wiadomo która to noga…

        Bo naprawdę wszystko ma swoje dobre strony. Naprawdę, naprawdę w to wierzę.

        Polubienie

      16. „To jest rażące niedbalstwo” – Independent Judge 2017 ??

        Kurczę, jak ja lubię tego Pana Sędziego bloga, mimo wszystko – Mały Pikuś

        Polubienie

      17. – Czy on musi być taki upierdliwy, jest jak jest, liczy się orgia na Azorach i tyle… – Azog Plugawy ??

        – Nie orgia, tylko libacja ;> a ty, a ty ;> – Mały Pikuś

        Polubienie

      18. Nawet Biblia odróżnia tych, do których zwraca się: jeśli się nie nawrócicie, wszyscy zginiecie (Łk 13, 3-5) od tych, dla których nie ma opamiętania (Ps 55, 20)

        Polubienie

      19. Głupotą byłoby jednak twierdzić, że Bóg kocha bardziej g…jadki niż ludojadki, a jeszcze bardziej innych niż obie te kategorie.

        Polubienie

      20. Z drugiej strony Dawid uśmiercił swojego przyjaciela by sypiać z jego żoną… Niezbadane są ścieżki Pana. No i ten czas i przypadek (Koh 9, 11)

        Polubienie

      21. „Czyli co?” – Azog Plugawy ??

        „Czyli nic. Nawróćcie się, bo wszyscy zginiecie. Czyli to.” – Mały Pikuś

        Bo Azog już wiedział, że jest miękka faja…

        Polubienie

      22. Po prostu tu jest zło Azogu. Bardzo go dużo. Nawet najgorsi, stają się dobrymi, tak go wiele. Bo zło jest inne. Jego istota jest zasadniczo odmienna od tego, co na pozór uznajemy za złe. To ostatnie to co najwyżej wstęp. Ale zło. Jest. Bezosobowe, choćby nawet nosiło imię. Tak się chwilami wydaje, bo inaczej nie da się tego pojąć. Może właśnie ta bezosobowość zła, choćby nawet nazwanego, sprawia, że piekło to brak relacji. A jeśli jednak jest osobowe? To i tak bardzo niewiele trzeba by je rozproszyć. Co nie oznacza, że łatwo mu nie ulec.

        Polubienie

  26. A może jednak bank… Polski Bank POZ S.A… Strasznie się te banki rozpanoszyły w ostatnich latach. Komu nie narzucają praktyki alternatywnej w stosunku do obowiązującego porządku prawnego?

    …którego pracownicy przy udzielaniu kredytów zachowują się jak równie podrzędni co dyspozycyjni pracownicy administracji lokalnej – udzielają ich bez opamiętania, jak gdyby ulegali pokusie nadużycia, kilkukrotnie nadzabezpieczając kredyt – w stosunku do wartości przedmiotu zabezpieczenia – mając do tego głęboko gdzieś to, że niektóre czynności wymagają zgody wszystkich współwłaścicieli.

    No i ci pomocnicy – zwłaszcza Wywłoka2.5, który wymusza na capo di (bez jaj) tutti capi odrzucenie jakiejkolwiek krytyki systemu bankowego – on się zna (na czym nie) – lepiej uwikłać się (po chrześcijańsku – ?) w całkowicie zbędną sytuację – kolejny przekręt („przecież znam tych sędziów, dawni koleżkowie, mi nie odmówią”) kosztem sędziów w imię pełnego uszanowania słusznych roszczeń banku (bo bank jest duży, proszę pani, a biblia mówi, gdzie ojca nie ma, tam dużego słuchał będziesz). Może sam ma jakiś kredycik i liczy na względy również w banku (lub w żadnym razie nie można narażać pani Halinki z oddziału – to moja dobra koleżaneczka, mi nie odmawia (tak jak i wam nie odmawiała))… Dziwne to wszystko. Bardzo. Co daje takim zboczeńcom prawo dodatkowego nastawiania klientów przeciwko całej rodzinie? Parcie na szkło?

    „Naczelną zasadą naszej wywłokarnii jest serwilizm wobec banków w sprawach naszych klientów, jeżeli sami mamy w tych bankach swoje interesy. Ponadto przemy na szkło ile wlezie – jeśli nas pokażą dzięki temu w tv, zrobimy z waszych dzieci pedofili lub alkoholików lub – po chrześcijańsku – inne dzieci marnotrawne – zachęcając je – wraz z wami – do aborcji! – bo po co mają się rozmnażać (a nie było presji na aborcję? znowu jesteś ziutek taki pewny swego małego i znowu wiesz lepiej?)” ??

    Może, może… Tylko co na to akcjonariusze POZ BP S.A. … I klienci…

    W … My zaradni sędziowie – Halinka to również nasza dobra znajoma? – my „sobie” poradzimy… ??

    Polubienie

    1. „Te badania są po to, by usuwać chore płody, wiesz, co to za życie z chorym dzieckiem, nie wolno rodzić takich dzieci – wszyscy normalni ludzie na poziomie tak uważają…”

      „Modliliśmy się razem z Macherro-Tandetto2.5 o wyniki badań… To dzięki naszym modłom jest jednak zdrowe”

      Polubienie

      1. Bo i ludojadki mogą być milsze niż pier…e matki ;>

        – nędznicy moi kochani, bidule wy, niedorajdy kochane i kaleki życiowe, wy moje małe stale roztrzęsione w porównaniu – jak ją rozumieć, a was nie? –

        Polubienie

      2. „Każda matka tak by się zachowała!” – Macherro.T.2.5 ??

        Bo każda matka zarżnie swoje nienarodzone w imię swojego komfortu, a narodzone w imię komfortu Macharro.T.2.5? – Mały Pikuś

        Polubienie

      3. 24.12.2022

        Dzisiaj na swoim fb powiem wam drogie dziadki co bym zrobił z aborcjonistami… NA PAL ICH I POD SĄD POLOWY!!! – Macharro.T.2.5

        Polubienie

      4. „dziatki” też, chociaż wy jeszcze spraw swoich nie macie, to się nazywa zdolność do czynności procesowych… dziatki

        Polubienie

    2. Bo nie każdemu Panie Sędzio – zakładanie bloga (nie o muzyce i sztuce) przychodzi równie łatwo… Gdyby się Pan pytał

      Polubienie

      1. „Borys, kiedy jedziemy na Waikiki? Obiecałeś” – 15 zastępców Borysa ??

        „To po co takiemu rozum?” – J. Kobuszewski

        Polubienie

      2. „Na nie przekonają, że białe jest białe, a czarne jest czarne” (oklaski!) – J. Kaczyński ??

        Dobra, dobra, był sernik na stole, nie ma sernika, do tego naświnione tym sernikiem na całej podłodze wokół stołu. I teraz kuźwa, co? – Mały Pikuś

        „Są Polacy gorszego sortu i ci lepszego, ja osobiście należę do innego – tzw. najlepszego sortu” – J. Kaczyński ??

        A cały sernik POszedł w PiSdu. To co z tym POPiSem, będzie w końcu? – Mały Pikuś

        „Ale, że jak?” – J. Kaczyński ??

        Ale, że ssak – Mały Pikuś

        Polubienie

      3. „Mamy już dość tych waszych spraw” – Iustitia, Themis und Wunderwaffe Kijowski Techno Party Ukulele ??

        Naszych? ;> – Mały Pikuś

        Polubienie

      4. Jak się wzięło całą rodzinę za zakładników i z resztą aktorzyn ze spalonego teatru ruszyło z tym ładunkiem w tournee, to się kuźwa słucha pojękiwania porwanych – Mały Pikuś

        – „Ale my uważamy inaczej” – (i kogo tam nie było) ??

        Żyć bez nas nie umiecie – Mały Pikuś

        Polubienie

      5. Jestem wspaniałym i wzorowym Ministrem Sprawiedliwości – Zbigniew Ziobro ??

        Jestem wspaniałym i wzorowym Nestorem Polski Odkupionej Z Szatańskiego Jarzma – J. Kaczyński ??

        Mój naganek jest wspaniałym i wzorowym nagankiem – J. Kaczyński ??

        Jesteśmy wspaniałymi i wzorowymi obrońcami Konstytucji – Iustitia, Themis und Kriegsmarine Kijowski Ahoj!

        Naprawdę, ona jest wspaniałą i wzorową matką, żoną i babcią, ja bardzo, bardzo w to wierzę – Henryka J. (ps. Maczupikczu) ??

        Polubienie

      6. – Panie Sędzio, co będzie na obiad? – Mały Pikuś

        – To pytanie jest tendencyjne – Pan Sędzia

        Polubienie

      7. Mam najdłuższe Waikiki w całej prokuraturze – prok. Borys Azja Waikiki ??

        Tyż prawda – Kwiczoł i Pyzdra ??

        Polubienie

      8. – No i co pan zamierzasz, panie kolego? – Mały Pikuś

        – Chwilami mam ochotę iść na medycynę, potem wyjechać z kraju i zostać ginekologiem w Baden-Baden – prok. Borys Azja Waikiki ??

        Polubienie

  27. – Ty, Azog…

    – No?

    – Czyli jak – ty z nią mieszkać nie chcesz, ani ją wspierać trzynastką w relacjach z POZ BP…

    – A niby dlaczego miałbym chcieć?

    – A on, dlaczego miał chcieć?

    – Bo to mąż…

    – Natasza też tak uważa?

    – O Nataszy nie rozmawiamy…

    – Biedna Natasza, stale pomijana.

    – Ona nie narzeka.

    – A dano jej szansę?

    – Mi też nikt nie pomagał i nic nikomu nie zawdzięczam. Każdy jest kowalem swojego losu i jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.

    – No, no. Jak mi d… zawracałeś, że puściłeś w obieg połowę parku narodowego i w sumie teraz nie jesteś pewien, czy dobrze i że może byłbym takim milusim pikusiem i się upewnił i że mnie na pewno ozłocisz, to też nikomu nic nie zawdzięczałeś kowalu.

    – Oj przestań. I nie połowę… Jedną trzecią max. I to w pełni legalnie – sam powiedziałeś.

    – Ano powiedziałem. Bo miły ze mnie mały pikuś.

    Polubienie

    1. – A wiesz, dlaczego później tego 500+ nie chciałem…

      – W sumie myślałem trochę o tym…

      – Żebyś nie mówił, czy można zgwałcić prostytutkę.

      – Głupio wyszło.

      – Zdarza się.

      Polubienie

      1. – Bo my tu wszyscy, Azogu, ciężko pracujemy, jak umiemy i chwilami lekko nie jest. Ale niektórym wydaje się, że ich … jest jak wino i wszystko psują. Bo niby wyborcy ich wybrali, bo niby mają upoważnienie, bo niby mają koleżków, bo niby są bezkarni pod rygorem zamachu na demokrację… etc.

        – To faktycznie …ące.

        Polubienie

      2. Bo niby mają wujka w USA, grono koleżaneczek i – choć wierzyć się nie chce – są wspaniałymi i wzorowymi matkami, żonami i babciami…

        Polubienie

      3. „Ona jest zwykłym bandytą” – Obrońca Demokracji2.0 ??

        „Ona jest kobietą, musisz zrozumieć co czuje w takim przypadku kobieta” – Damski Sołtys Jurysprudencji ??

        Polubienie

      4. A może wszyscy mają tego dość od dawna i nikomu na tym nie zależy (nawet POZ BP), po prostu płyniemy jak porzucona przez dzieci zabawka – rynsztokiem (nie naszym). A mistrzowie życia…? Najchętniej zakryliby rączkami oczka i powiedzieli „tego nie ma, to nie istnieje”. Czyli niech to samo zniknie? (mamy wszyscy powyzdychać, byście nie musieli przyznać się do tego, że „znowu w życiu wszystko spieprzyliśmy”?)

        Polubienie

      5. Tylko jak tu podjąć stanowczą decyzję (w końcu chcielim by to nam płacili za podejmowanie takich decyzji, „kurczę, trzeba było otworzyć sklep z bronią, albo sex shop”), przecież tamci się obrażą, pogniewają, zaczną tupać.

        A ja uważam inaczej. Wystarczy chcieć mieć święty spokój.

        Ale najpewniej się nie da. Bo w … ma się święty spokój. Od lat.

        Polubienie

      6. „Ale dlaczego ja mam to podpisać? Dlaczego nas trzech? A co my, frajerzy z podpisami? Nie my to naważylim, nie my to będziem spijać, jeszcze co z tego wypadnie i nas załatwią”

        Oto wasz solidaryzm, oto wasza powaga, oto wasze znaczenie – Mały Pikuś

        Polubienie

      7. „Ja ci dam, w … mam święty spokój… (chociaż może lepiej nie), po prostu porządek musi… (tu właściwie porządku nie ma żadnego) W każdym razie to ja tu rządzę…” – Babski Sołtys Jurysdykcji/Jurysprudencji Senior ??

        A! Czyli to twoje sprawy Seniorze!? Mamy go! – Mały Pikuś

        „To nie jest takie proste, musisz zrozumieć, co czuje kobieta, one są inne… Zasadniczo, chodzi o coś innego, ale ty tego nie rozumiesz…” – Babski Sołtys Jurysdykcji/Jurysprudencji Senior ??

        O co? – Mały Pikuś

        „Nie mam przyjemności z panem rozmawiać” – Babski Sołtys Jurysdykcji/Jurysprudencji Senior ??

        Wystarczy „pikusiu”, z „panami” skończyliście w 1944 – Mały Pikuś

        „Nie mam przyjemności z tobą pikusiu rozmawiać” – Babski Sołtys Jurysdykcji/Jurysprudencji Senior ??

        Bo ci tylko na przyjemnościach zależy ;> a ty, a ty – Mały Pikuś

        „Po prostu nic pan nie rozumie” – Babski Sołtys Jurysdykcji/Jurysprudencji Senior ??

        Oczywista oczywistość, dobrze, że ty rozumiesz naszą rodzinę – Mały Pikuś

        „Nie jestem zwolennikiem niewolnictwa (w końcu z „panami” skończyliśmy w 1944), ale w tym przypadku konieczny jest wyjątek od tej szlachetnej, szczytnej zasady” – Babski Sołtys Jurysdykcji/Jurysprudencji Senior ??

        Ale to dotyczy również kobiet – Mały Pikuś

        W … mam kobiety – Babski Sołtys Jurysdykcji/Jurysprudencji Senior ??

        WIEDZIAŁEM!! – Mały Pikuś

        Polubienie

      8. Więc jeśli to nie są wasze sprawy – ale nasze sprawy – to…

        …zdecydowanie za bardzo sobie pozwalacie – począwszy od faworków w krajóweczce, a skończywszy na faworkach w rejonie…

        Więc również w tym ujęciu – TO WY NIE CHCECIE ŚWIĘTEGO SPOKOJU –

        i każda rozsądna/każdy rozsądny kierownik sekretariatu wam to powie.

        Oczywiście – możecie nas wszystkich trwale wyeliminować (wymordować – histrioniczne zaburzenia osobowości czynią wszakże cuda nawet bezinteresownie). Jak będziecie mieli trochę szczęścia, to nawet nikt palcem nie kiwnie, że w Polsce w 2021 w takich okolicznościach giną ludzie (chociaż nawet Lepper nie mógł się w spokoju…), w końcu nie było żadnych polskich obozów – co to, to nie (zwłaszcza, że reprezentacja gra jak gra), nam też się należą jakieś powody do dumy narodowej. A nie każdy jest gotowy na tym zarabiać.

        Że nie tym tonem?

        No pewnie – bo wy sami wspaniali i wzorowi ojcowie, matki, mężowie, żony, dziadkowie i babcie. Pewnie, że nie tym tonem. Po … was tylko drapać należy. A jak uważam inaczej. Że właśnie tylko wam na dobre wyjdzie – tym tonem. I oby mi wasze dzieci, żony, wnuki… Nie musiały za parę lat dziękować (kwiaty na grobie składać?). Gdy już się otrząsną z pierwotnego automatyzmu syndromu oblężonej twierdzy (Bo rodzina to świętość – tato, mamcia, dziadzia, babcia, synek, córka… Są jacy są, ale to nasza rodzina! Niech się od nas opieprzy!!) Tak uważacie? Właśnie, że tak nie uważacie.

        Polubienie

      9. Ja po prostu ratuję przed wami wasze dzieci i wnuki.

        Nie podoba się? Otóż bardzo się podoba.

        Aż zęby zgrzytają? A mi to mają nie zgrzytać?

        Jesteście odrealnieni.

        Polubienie

      10. Mam chociaż nadzieję, że na pogrzebie mamci pojawią się wszyscy próżni partacze, którzy – jej zdaniem – mają ją za wspaniałą i wzorową matkę, żonę i babcię.

        Nie pojawią się? Tylko nieliczni?

        I to zapewne ja mam ten pogrzeb sponsorować, a potem łożyć na grób?

        Do tego też się nie dołożą?

        Gówniarzeria pieprzona, małpy z brzytwą, mali chłopcy na wysokich stołkach.

        Nie mam racji?

        To mi to kurka wodna udowodnijcie.

        Polubienie

      11. Bo jak nie – to jej takie motto na nagrobku odwalę, że będą z tego memy robić i z was też.

        Tu leży ta, którą sami zacni ludzie, począwszy od [spis instytucji] uważali za wspaniałą i wzorową matkę, żonę i babcię. Wszyscy ją podziwiali, szanowali i byli gotowi zrobić dla niej wszystko. Przypadkowy Przechodniu chociaż Ty odmów Zdrowaś Mario w jej intencji.

        Np.

        Polubienie

      12. A może Zbyszek Z. będzie na pogrzebie? W końcu tak ją i nas sobie przyswoił (jak to mawiają „przytulił”). Czy tylko zmieni nas na lepszy model?

        Polubienie

      13. „Spokojnie, spokojnie, bez paniki, przecież u nas nie ma sądownictwa precedensowego, to nic nie znaczy, nie ma co panikować, pamiętajcie, że to kobieta, a kobieta odczuwa inaczej, i w ogóle wszystko jest inaczej w przypadku kobiet, bo ten gender to najgorsze bezeceństwo” – Senior Babskiego Sołectwa ??

        Polubienie

      14. Najnowsze wiadomości z Alei Ujazdowskich donoszą, że Zbyszek Z. zobowiązał się osobiście sprawować opiekę paliatywną nad swoją „maskotką”. A przynajmniej na nią łożyć.

        Tyle, że ostatnio nawet kobiety nie ma kto do szpitala ze złamaną ręką zawieść na kontrolę!!

        I kto ją kuźwa wozi??

        Zbyszek Z. ?? Patricco Jacky ?? SeBastian (Neverending Story) Kaleta ??

        Nie kuźwa!! Do tego trzeba być życiowym!!

        My to robimy!! (o ile nam obowiązki pozwalają)

        Brawo Dżarosławie Polskezbawię.

        „Bo porządek musi być” – PiS !!

        Robimy to i wysłuchujemy – że jest wspaniałą i wzorową matką, żoną i babcią.

        Brawo!! Beata Kempa!! Znowu się wam udało wszystko s…ć!!

        „Bo o to właśnie chodziło” – Senior Babskiego Sołectwa

        Polubienie

      15. A może chociaż Pani Sindicco d…kę ruszy i zawiezie klientkę? Nie? Bo ona ani od czytania pism ze zrozumieniem nie jest, ani od czegokolwiek – od udziału w wylocie na Zanzibar, to z przyjemnością!!

        A może któreś prezesiątko – z przyjemością – się poświęci?? Też nie??

        Bo takie z was prezesiątka… „Wszyscy mnie popierają, wszyscy wiedzą, że jestem w porządku, że jestem wspaniałą i wzorową matką i żoną”

        I co z wami nędzarze zrobić? Bo jesteście nędzarze. A jeśli wam się jeszcze wydaje, że nie… Przecież cały czas mówię, że was trzeba leczyć. I że to nastąpi.

        Polubienie

      16. A może pan Wywłoka2.5 zawiezie jutro mamcie do szpitala? Bo my – dzieci marnotrawne, jak to pan pięknie o nas rozpowszechniał za pieniądze matuli po mieście – tym razem nie możemy, a niezależnie od tego, z kim się zadawała (tak, tak, z tobą również – razem się modliliście przeciwko aborcji, już się nie pamięta?), i że na samą myśl o tym nam się robi niedobrze – to jednak trzeba być człowiekiem (a nie gnidą).

        „Bardzo mi przykro. Ale jutro Ojciec Tadeo ma wiec i ja tam muszę być, poocierać się o te Wpływy na Ministerstwo Sprawiedliwości, o których istnieniu mamcia Pana wielokrotnie zapewniała i staruszkom rozdać wizytóweczki” – Wywłoka2.5. ??

        Polubienie

      17. „Jestem miękka faja Pikusiu” – Azog Plugawy ??

        „Nie przejmuj się. Jakoś to będzie” Mały Pikuś

        Polubienie

      18. I proszę, niech was to wszystkich nie przytłacza, skoro nas – tych najsłabszych, naiwnych, którzy całe życie muszą być tymi mądrzejszymi – to nie przytłacza, was też nie musi. To i dużo, dużo więcej.

        Łapki w górę i trzymajcie się cieplutko. Po prostu.

        I pamiętajcie: to co wysyłacie, to do was wraca.

        Polubienie

      19. A może Pan Independent Judge 2017 zawiezie jutro mamcię do szpitala 50 km? Mamcia też pod sądem stała i coś tam pewnie nawet powtarzała. Choć zapewne nie podskakiwała, by nie być … tudzież z PiSu.

        Nie zawiezie Pan Sędzia. Wiem. I wcale się Panu nie dziwię.

        Polubienie

      20. „Zrobiliście parodię i groteskę wymiaru sprawiedliwości. Oczywiście, że on ma rację i powinna być tutaj zmiana, ale nas w to proszę nie mieszać, a te zbyszkowe standardy to w sumie wasz problem i i zbyszka, więc niech pozywa was lub jego, co nas to obchodzi” – starsi stopniem ??

        A ja uważam inaczej – Mały Pikuś – że to by była dobra zmiana

        Polubienie

      21. – Bo pan nie rozumiesz Potęgi Oportunizmu – jeżeli my nie zachowamy się oportunistycznie, to wyobraź Pan sobie, co to by było, gdyby wszyscy postępowali rzetelnie – w tych warunkach się nie da, ten kraj istnieje teoretycznie i nasz brak oportunizmu będzie równoznaczny ze zbiorowym samobójstwem całego polskiego wymiaru sprawiedliwości. Tu nie ma miejsca na odpowiedzialność – bo ta w tym warunkach jest bohaterstwem. Tu trzeba ratować co się da i czekać na lepsze czasy, przewożąc dusze umarłych z krainy żywych do krainy umarłych… – Starsi Stopniem ???

        – Sraty pierdaty, aż ci rogwiazdy z butów wylazły. Jak kumpela ma nie dostać spazmów, że jej nie jest na wierzchu, to trzeba było o tym myśleć zawczasu, a tak – jest już za późno i nie ma co za frajer robić z siebie wała i zbrodniarza sądowego. A skoro nie ma nawet komu zawieść jej do szpitala na badania, to z czym do ludu… – Mały Pikuś

        Polubienie

      22. I nie mów o mnie prowincjonalny pryku „harcerz”, bo jakbyś z koleżkami nie wkładał łap, gdzie nie trzeba i nie grzebał po cudzych bieliźniarkach („z przyjemnością”), to by ci nikt wałostwa, frajerstwa i sadystycznych zbrodniczych skłonności nie wytykał. Łapy precz, kury sobie macaj, a nie nas i będzie święty spokój. O! Na paradę równości sobie idź – Mały Pikuś

        Polubienie

      23. Inna rzecz, że polskie harcerstwo to jest zdecydowanie to, czego tym wszystkim bananom z wylęgarni bananów i bananowym aspirantom („robię to wszystko dla was, abyście miały łatwiej”) brakuje. Amen

        Taa… A ja bym tak się wytarzała w piachu na Zanzibarze… – D… Pawiana ??

        Polubienie

      24. I trudno byłoby was nie szanować, gdybyście w tym całym (1364) potrafili się zachować – Mały Pikuś

        „Nie będziemy się wyróżniać in plus, bo ten solidaryzm wycina wszystkich ponadprzeciętnych” – Starsi Stopniem ??

        Do psychiatry!! – Mały Pikuś

        Polubienie

      25. I nie kombinuj! Sprawa jest trywialna – albo zawozisz jutro mamcię do lekarza (i za każdym razem w przyszłości) albo nie – Mały Pikuś

        Polubienie

      26. „A ja nie jestem miękka faja” – Azokowa Plugawowa ??

        Pewnie, że nie jesteś, ty jesteś Madonna swojego referatu i wszyscy widzą w tobie flachę wysokogatunkowego burgunda. Bardzo dobrze. Powodzenia na mammografii itd. – Mały Pikuś

        Polubienie

      27. „Przecież mogła zadzwonić i poprosić, to bym ją zawiozła” – SSR Dulcynea z Maczupikczu ??

        Jakby zadzwoniła zapytać się, co słychać, to by się dowiedziała bez proszenia – Mały Pikuś

        Polubienie

      28. „Ja nie mogę jej zawieść, bo sama jestem wożona, mam na to nawet potwierdzenie w zwrocie wożenia” – … ??

        Polubienie

      29. Bo człowiek to ma tylko jeden życiorys – taki jaki ma. Poza tym, to można się już nad nim tylko znęcać lub podwójnego agenta w NRD z niego zrobić – Mały Pikuś

        Polubienie

      30. „To jak dziewczyny? W najbliższe piątunio Halinka zabiera capo di do kina na Jokera, a w kolejny idzie z Władzią na Cruellę?” … ??

        Polubienie

      31. „Powiem wam o co w tym chodzi. To są kobiety. One myślą i czują inaczej. Kobieta, gdy mówi nie – mówi tak i w rzeczywistości każda z nich lubi nosić swój krzyż, bo później mogą być roszczeniowe” – Babski Sołtys1.1

        Polubienie

      32. „Wciągnę w to wszystkich i was zniszczę” – SSR Cruella z Maczupikczu ??

        Mi życiorys układasz i przyszłość, a już wymiękasz? – Mały Pikuś

        „Nie jestem miękką fają” – SSR Cruealla z Maczupikczu ??

        Jesteś, jesteś. I sama sobie szkodzisz, całkowicie bez sensu – Mały Pikuś

        „Nie jestem” – SSR Cruella z Maczupikczu ??

        No dobrze już, nie jesteś – Mały Pikuś

        „Zniszczę was” – SSR Cruealla z Maczupikczu ??

        Dobrze już, dobrze – wciągniesz w to wszystkich i nasz zniszczysz, wszystko zniszczysz, jak będziesz chciała, to i samą siebie, cichutko już – Mały Pikuś

        Polubienie

  28. Dlaczego pisowska anonimizacja obejmuje same nazwiska?

    Bo pisowcy kierują się w życiu zasadą „byle z nazwiskiem”, więc albo kara albo nagroda.

    Polubienie

    1. Równie dobrze mogłoby być z nazwiskiem, ale bez zdjęcia. No, ale pogląd dominujący, to pogląd dominujący. Taka jest praktyka i tyle.

      Polubienie

      1. Np. takie sędziowanie, ile spraw o ziemię przegrano z tego powodu, że sędziemu zabrakło wyobraźni – doświadczenia życiowego. Gdyby natomiast stanowisko sędziego było ukoronowaniem kariery prawniczej – tak przypadków byłoby dużo mniej. Banał? Nie dla tych, którzy nie posiedli ziemi (albo ją stracili).

        Polubienie

      2. Ale może jednak czepiam się…

        Być może to, czego moim zdaniem nie jestem w stanie znieść jest proste, banalne, wręcz typowe. Przydałby się jednak jakiś przykład, albo jeszcze lepiej kilka przykładów. Gdyby tak np. prok. X przyznał się publicznie, że jego ojciec pedofil przy każdej okazji go… i gdzie się dawało…, albo taki minister Y wyznał na Twitterze, że wskutek błędnej interpretacji pisma św. Pawła o płodzie poronionym, przez wiele lat w piwnicy jego domu rodzinnego przechowywano je w beczkach, bo podaż była spora i np. na jego przyjęciu komunijnym, w bigosie zrobiły wręcz furorę – wszyscy chcieli przepis od mamy. Albo taka pani sędzia Z, że w rzeczywistości, dlatego rozwiodła się z mężem, bo każdorazowo uzależniała korzystny wyrok od korzystnego… Po wielu latach chłop nie mógł już tego znieść…
        Może takie przykłady ułatwiłyby mi pogodzenie się z tym, co dla innych trywialne, zwyczajne, po prostu techniczne.

        Polubienie

      3. A zupełnie inna sprawa, że wspaniała i wzorowa matka, żona i babcia dwukrotnie zaniżyła statystyki policyjne – wobec braku jakichkolwiek podstaw do interwencji w celu ratowania samobójcy (może poza „wysoki sądzie ten świadek nie może zeznawać, bo bardzo to przeżywa i wchodzi w grę również to, że targnie się na swoje życie” – co miało miejsce) chyba należałoby przyjąć, że interwencje mające na celu ratowanie życia były dwukrotnie nieskuteczne. Żal policjantów – „straciliśmy go” niemalże – to tylko na filmach musi być proste/techniczne. Inna rzecz, że człowiek darzący szacunkiem państwo, więc i policję, może zacząć mieć rozterki („przepraszam, że żyję”? – w końcu wszyscy dobrze wiemy ile znaczą statystyki – człowiekowi się żyć odechciewa od samego ich wypełniania) – jeżeli odpowiednio szybko tego nie zracjonalizuje.

        Polubienie

      4. Teraz potrzeba jeszcze trzech ludzi, którzy przyklepią to – prawdopodobnie – za friko. To powinni być sportowcy. „Pani myśli, że ja nie potrafię?”, „a Pan myśli, że nie mam pieniędzy?”, „myślę, że ich Pani nie ma, ale czy Pani myśli, że ja nie potrafię?”, „myślę, że Pan nie potrafi”, „co? ja nie potrafię? to patrz Pani – o! można? można”

        Polubienie

      5. ***********DEUS EX MACHINA********************

        Od dawna przypatrujemy się waszym dokonaniom – jesteśmy dumni z waszych rezultatów – widzimy w was świetnych Izbiarzy – TAAA DAAA!!!

        Pan Sędzia i Zbigniew Ziobro mają rację – ta Izba Dyscyplinarna to nic dobrego. Pokusa nadużycia. Jakby było pięknie, gdyby nie ona. Strange Kind of Izba

        Polubienie

      6. A jeżeli ta Kasta to tylko przykrywka?
        Przecież nikt nie mówi: głosuję na PiS, bo walczy z Kastą. Mówią wręcz przeciwnie – zwłaszcza emeryci – „no ja złego słowa na Kaczyńskiego nie powiem [chociaż widać, że by się chciało] dostaliśmy pieniądze”.
        Przykrywka, żeby nie było, że tylko kupują.
        W czym problem? W tym, że jeśli to tylko przykrywka, to nie dba się o jej jakość, co pośrednio potwierdza opisana sytuacja – która od lat nie ma nic wspólnego z niejawnością – w tym na szczeblu PK.
        W tym ujęciu reforma sądownictwa jest anty-reformą. Bo im więcej brudu wypłynie tym gorzej to świadczy o reformie i sugeruje zwykłą przykrywkę – wobec realnego zaangażowania jedynie w kupowanie głosów. A niech sobie kupują i robią tematy zastępcze. Ale czemu naszym kosztem? 😦

        Polubienie

      7. O co wam ludzie kochani chodzi? Przecież wychodzi na to, że jesteście szaleńcami. Przecież moja matka nie ma pieniędzy. Czy zmusiliście ją do pożyczania na łapówki od przestępców? Przecież ona im tego nie odda. Ona już nic nie ma i nie będzie miała. Ja mam im oddać? Za finansowanie mojej krzywdy? Wy im to oddacie – możecie czuć się dłużnikami tych, od których matka pożyczała pieniądze na łapówki – jeżeli je pożyczała. I ja naprawdę w to wierzę – jesteście dłużnikami tych ludzi, bo ich też skrzywdziliście. Nie szanujecie nikogo. Czy naprawdę oszaleliście do reszty?

        Polubienie

      8. Jakie owoce to przyniosło? Co jej to dało? Faktycznie, jest ktoś, kto ma dużo pieniędzy. Ale tym bardziej ją skrzywdziliście.

        Polubienie

      9. Bo gdybym nawet był gotowy spłacać sponsorów wszystkich tych lat mojego cierpienia – dostawców paliwa dla tej hucpy – to mógłbym to zrobić co najwyżej cynamonem. Zwłaszcza, że chociaż od lat powtarzam, że nic nie chce, niech sobie wszystko wezmą, a ustalenia rodzinne – w tym z umierającymi – w buty sobie wsadzą albo w ramki oprawią, to i tak stale słyszę – pewnie z powodu wyrzutów sumienia- , że sporo mi się należy, ale nie mogłem tego dostać, nawet wtedy, gdy naprawdę by się przydało – bo oddam Felicjanowi. Jestem wszakże zmanipulowany… Więc sorry – nie mam – dla sponsorów mojego cierpienia.

        Polubienie

      10. A jeśli któryś z takich ewentualnych sponsorów postanowi mnie skrzywdzić, to ona powie – cały czas to mówiłam, że powinien mnie słuchać – to wszystko przez Felicjana. Wszystkich okradł, wszystkim zniszczył życie – dlatego mnie wszyscy mnie popierają, bo wiedzą, że jestem porządnym człowiekiem, wspaniałą i wzorową matką i żoną. Wybitnym… Kijowskim

        Polubienie

      11. Jest takie ujęcie, że sprawa jest tego, kto ma w niej największy interes (kto na niej najwięcej zarabia). A jeśli na tej sprawie nikt nie zarabia, ale wszyscy tracą, chociaż jest ktoś, kto od lat traci na niej najwięcej. To czyja jest ta sprawa – w świetle takiego ujęcia.

        Polubienie

      12. Bo i Ziobro może być przykrywką. Doić krowę, dopóki można twierdzić – nic się nie da/niewiele można zrobić, bo Ziobro. Ale trzeba stale zasilać ten strumień, aby w odpowiednim momencie jego nurt obrócił się na twoją korzyść. Rozumiesz? To płać. A jak już Ziobro się po raz kolejny skończy, wtedy… Na zewnątrz – nic nie mogliśmy wcześniej zrobić, bo Ziobro. A do środka – ale o co chodzi/wszystko się zmieniło, jest inaczej niż planowaliśmy… Lepiej się nie przyznawaj, bo będą się z ciebie śmiali, a i jeszcze po zwrot się zwróci ten strumień – tam, gdzie ci zależy prawie tak, jak na sobie samej.

        Polubienie

      13. Przy takim spojrzeniu Isaura jest niemal święta – dałam jej coś realnego, a wy tylko od niej braliście. Pytanie co z orgazmami? Były?

        Polubienie

      14. Wszystko umarzają – co by mogło to powstrzymać. Aż człowiek czeka, kiedy mu zaczną się śmiać prosto w twarz. A wszystkim prawnikom, którzy to z bliska obserwują wierzyć się nie chce przez lata, potem nie wiedzą jak się zachować, ostatecznie są bezradni.

        I chcecie mi powiedzieć, że wy to wszystko za darmochę robicie? Takich świrów z siebie samych? Na pewno doicie mi mamcię. I musicie się bardzo postarać, aby przekonać mnie, że nie.

        Polubienie

      15. I ja wiem po co wam ta kasiora. Dla swoich dzieci – na pieluszki, ubranka, rozrywki, edukację, utrzymanie podczas studiów. „Powinni pracować na studia!” Faktycznie – ostatni dzwonek, by jakoś wyszły z tego z tego wszystkiego z twarzą.

        Polubienie

      16. Jakie fringe benefits ma z tego Koncertmistrz przykrywki? Czy też, którędy płynie do niego szmalec?

        Polubienie

      17. Bo jak to inaczej ocenić? Że to świry? Resortowe dzieci, za wcześnie pozostawione samym sobie? Niezaradni? Pogubieni? Bez serc, bez ducha?

        Davy Jones…

        Polubienie

      18. A jeżeli ja – głowa tej rodziny – nie muszę tego rozumieć, to czyje to są sprawy?

        Polubienie

      19. A jeżeli nie uznajecie mnie za głowę mojej rodziny (chociaż obiektywnie, trzeba być szurniętym by tak sobie nie uznawać faktów), to co? Kasta? Wręcz przeciwnie – może, gdyby tu było więcej kastowości – trudniej byłoby nieustannemu dopływowi podświadomie zakładać, że wymiana pokoleniowa to była w rolnictwie, ale będąc sendzium jest się wiecznie młodym, czy jak szlachetny burgund – stale na topie i ma się w … fakty. Po prostu kultury wam brak. Chociaż wielu powie, że jestem nazbyt dla was wyrozumiały, bo was zwyczajnie trzeba leczyć. Nie uznają mnie za głowę mojej rodziny. Stuknąć się i odmaszerować.

        Polubienie

      20. I potem nie jesteśmy w stanie się dogadać, bo człowiek zwraca się jak do człowieka, a w reakcji napotyka „za dużo słów”, „opisz pan 40 lat na półtorej strony A4, bo mnie się kuźwa nie chce”. „I się z tym nie ukrywam!” „Się z tym uzewnętrzniam!! Jupi!!”

        Bo jak już się tym sendzium zostało, to przestało się starać i zaczęło równać w dół. Ale żeby to chociaż szczęśliwe było. A gdzież tam! Wszystko zaniedbane, rozpieprzone, a po środku leży on/ona… Jak u Bruegela – Żniwiarze. Chłopskie metody – dzieciaki zaniedbane, dom zaniedbany, obejście zaniedbane i cała zagroda zaniedbana, a na polu… Mgła. I to ma być Kasta? To dlaczego tak jest? Bo chłop potęgą jest i basta – i nikt nam nie będzie mówił, co mamy robić. Leżeć będziem i nic nie robić. O! Można to nazwać „chamskim uporem” albo nawet „rycerskością wieśniaczą”.

        Oczywiście, że nie uznajecie mnie za głowę mojej rodziny. Bo jakbym sam się za nią nie uważał, to byście uznali. „Szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie!” i „warty Pac pałaca”.

        Naprawdę wasze uznanie jest w tym zakresie to wyłącznie problem waszych psychologów i psychiatrów. Wierzyć się nie chce? Wiem.

        Polubienie

      21. Chociaż z tym pacem, to akurat o nie ten pałac chodzi… W każdym razie – „wasze na wierzchu” – jak zwykle w drodze „pod górkę”

        Polubienie

      22. Koh 7,10 Nie mów: «Jak się to dzieje,
        że dawne dni były lepsze niż obecne?» –
        Bo nieroztropnie o to się pytasz.

        Po prostu się nie wyrabiasz.

        Polubienie

      23. Jest taka teoria, że w swoim czasie odbyła się zbiórka na moją karierę zawodową, której wynik nigdy do mnie nie dotarł. Może stąd ten absurd Isaury o wspieraniu mnie przez Felicjana. Szydercza zemsta za niejedno wypunktowanie tej pokraki. „Bo ja jestem sendzium i jak kogoś przyduszam, to on ma być cichuteńki i od razu przyswoić, kto rządzi w tym obozie zagłady”. Mogło być i tak. Tylko, czy tu jeszcze jest się, co łudzić, że chodzi o brak kultury?

        Polubienie

      24. Należy dodać, że gdyby Felicjan był winny, to albo ja nieustannie, całe życie wyglądałbym jak uczestnik bójki albo nie byłby winny, bo bym do tego wszystkiego nie dopuścił. Dziwne to w sędziowskim świecie?

        Bo stanowisko sędziego powinno być ukoronowaniem kariery prawniczej, a nie buforem powstrzymującym dojrzewanie gdzieś w okolicach magisterium.

        Polubienie

      25. Tymczasem „jak uczestnik bójki” wyglądałem 4 razy w życiu: 3 razy obserwowało to całkiem sporo świadków i mogę wskazać nazwiska adwersarzy, a 4 raz bójki nie było, a adwersarzem była capo di (bez jaj) tutti capi. O tym ostatnim Isaura wie, ale … ją to obchodzi, bo przecież jakimś cudem nie musiała brać w łapę, bo mimo zajmowanego stanowiska jest ostro pogrzana.

        Panie Ziobro – najlepsza reforma sądownictwa to imienne bony na darmową pomoc psychologiczno-psychiatryczną!

        Ale Pan Ziobro prawdopodobnie uważa, że do psychologów (jak nazwa wskazuje) chodzą tylko psychole, a do psychiatrów (jak sama nazwa wskazuje) same nieuleczalne świry. Bo tak się zachowuje. Wild Thing? – Wild Think?

        Polubienie

      26. Dlaczego ją punktowałem?

        Bo jak się przez lata wygląda na osobę, która tylko siedzi, trawi, niemalże ziewa i myśli „ja tu tylko sprzątam, to ich sprawa, a niech se robią co chcą, w… to mam, czyim bądź kosztem”, to aż się prosi o bycie punktowanym. To samo dotyczy przypadku ślepoty skutkującej rozpoznawaniem sprawy w złym trybie. Bo to jest zupełnie inny tryb, tylko jak się ostro pogrzanym ćwokiem, to to się w głowie nie mieści.

        Polubienie

      27. A np. te statystki na stronie MS, to chyba po coś są ogólnodostępne? By po główkach głaskać?

        O! Pani sędzio, gratuluję, biernie trawi Pani tę sprawę 3 dłużej niż inni sędziowie. Generalnie mieści się Pani w niecałym 1% wszystkich spraw… Wspaniale. Do tego ten cały Zbychu Małopolanin. Żaden Chłop z Mazur i te jego publiczne uzewnętrzniania się, że on się na czymkolwiek zna i nie orżnąłby narodu za taki stołek i benefity nigdy w życiu..

        Polubienie

      28. Bo przecież my tu taką śmieszną robotę wykonujemy – produkujemy zadrukowany papier, czasem nawet sprzedajemy, a te podpisy, godła i pieczątki to zwykłe ornamenty – równie dobrze mogłaby być goła baba z pepeszą na harleyu. I jakie cierpienie rodziny, jaka krzywda, jakie ataki? Po co takie mocne słowa?

        Polubienie

      29. Bo nieodporność na krytykę (i praca za karę) to czynniki skrajnej niedojrzałości, a ta jest skrajnym zaprzeczeniem ukoronowania kariery prawniczej.

        A jak się nie szanuje swojej pracy – to się nie szanuje samego siebie. I niewykluczone, że każdy psycholog to potwierdzi.

        Polubienie

      30. A taka niedojrzałość w przypadku sędziego to charkateropatia i niedostosowanie społeczne (co rzeczywiści skutkuje swoistą alienacją od społeczeństwa – ale to nie Kasta – to typowe m.in. pisowskie standardy)

        Polubienie

      31. To się nazywa niski kapitał społeczny – odporny na krytykę Zbigniewie – posp. „dziki kraj”

        Polubienie

      32. „Ale ja jestem wspaniałą i wzorową matką!”

        „To są kobiety, one czują i myślą inaczej – musisz to zrozumieć i inaczej na to patrzeć”

        Zgadza się? Czy wierzyć się nie chce?

        Polubienie

      33. „Ej chłopaki, obniżki w outlecie, widziałem w interii!! Jadziem?”

        Jadźta – będzieta wyglądać jak hamerykany – stepowe.

        „Pani Halinko, dzisiaj robimy tylko do czernastej”

        „Jupi!! Odbiorę dzieciaka z przedszkola i zdążymy do LIdla na torebkobranie!! Bożżż!! Jednak istniejesz!!”

        Polubienie

      34. Może i ludzki, tyle, że za 5 lat to się go pewnie przeżuje i wypluje w przypływie amnezji „ale o co chodzi?”

        Polubienie

      35. A synowi ludzkiego pana sędziego grupa sekretara – przecież to ona tu rządzi, bo zawsze wiedziała komu w … włazić i komu … dawać – powie na korytarzu przez przedsłuchaniem, że skoro chce zeznawać, to jest tak samo głupi jak tatuś.

        Polubienie

      36. Więc może rację miała zawsze capo di…, gdy Felicjana młotkowała, że jest naiwny frajer, że taki ludzki, bo oni wszyscy są … warci, cały czas pod nim kopią i przy pierwszej lepszej okazji go zniszczą… Może właśnie o to chodzi – „całe życie go ratowałam” (tak zresztą powtarza)

        I tu nie ma Obozów Zagłady? Bo chyba inwencji i zdolności wykonawczych zabrakło… Ziobrze gratulujemy ziobrowskich bohaterów i obiektów ochrony… Kaczyńskiemu tego, że jeszcze coś dało się spieprzyć. Polakom? Kolejnego meczu ostatniej szansy. Miałeś chamie złoty róg… „Ale jeszcze kiedyś mi się uda – i ich wszystkich za…lę”

        Polubienie

      37. I powiem – w TYPOWY sposób – że ten Igor Tuleya się w tym wszystkim uchwał aż tak długo, to cud… Ten brodaty, pękaty, uśmiechnięty, Malcolm McLaren-Wiktorii Znak, to może i tak (bo Lombroso miał sporo racji), ale Igor?

        Polubienie

      38. Drogie sędziowskie dziatki…

        Jeśli kiedykolwiek jakiś prymityw – sprzeniewierzając udzielone mu zaufanie – wypali do was „jak tyś się tutaj uchwał/uchowała” – należy odpowiedzieć: „a co, jest aż tak źle?”

        Polubienie

      39. A jeżeli chamowi mimo to nie zabraknie języka w gębie i będzie się świniak dalej rozwijał, trzeba mu zwrócić uwagę, że to bardzo negatywny obraz rzeczywistości, że nie ma co tyle marudzić i być pozytywnym, a potem skurczybyka mieć na oku i nie powierzać mu więcej niż 10 zł

        Polubienie

      40. Więc drogie dzieci z sędziowskich domów….

        „Jak tyś się tu kuźwa uchował?”

        I powtarzamy…

        „A co jest aż tak źle, ty męczybuło, marudo, narzekaczu” a nawet „pisowska V kolumno”

        Bo oni nie są warci choćby 7 dni waszego życia

        Polubienie

  29. A dlaczego sędziowskie dziadki w 8 przypadkach na 10 najpewniej usłyszą „jak ty się uchowałeś” – bez dodatku „sędziowskie dziecko” – bo przecież to oczywiste [a jednak nie…]

    Żeby ten taki życiowy, taki doświadczony, taki wytrzymały, że aż pieprzy takie farmazony – miał „z górki”, gdy kolegom z klasy nie będzie umiał odmówić: „zmieniłeś się” (a co złego w zmianie? grozisz mi?) i żeby mu nikt nie patrzał na ręce, a jeśli nawet to, by nikogo to dziwiło „bo jak tyś się tu kuźwa uchował” – gdy będzie stwierdzał zasiedzenie tego, czy innego, roszczenia o wykup tamtego, czy owego albo nie dostrzegał winy synalka kumpla z ławki na matematyce, bo ten „to on się jakoś rękami tatusia uchował – i nawet mu przez myśl nie przyjdzie, że coś złego zrobił, skoro nawet sąd…”

    Zbigniew – my tu nie potrzebujemy Izby Dyscyplinarnej, ale Zespół ds. kultury w pracy i przeciwdziałania mobbingowi… Ale Zbyszek…. „jak tyś się tu uchował?”. I Zbyszek tego nie czuje – nawet że sam dyskryminuje i Rzeczniki też tego nie czują – bo oni się przecież jakoś tutaj uchowali – i to nie był cud, tylko dostosowanie. Więc i sędziowie nie czują, że są dyskryminowani „ale o co chodzi??”. „Efekt zmrożenia”?? Toż to jakiś komiks. Bo jak się zaczyna od … strony – „efektu zmrożenia” – a nie od dobrze już oswojonego nad Wisłą mobbingu, molestowania i wszelkich innych postaci uzewnętrzniania się ze schizofrenią postępującą i skłonnością do psychiatrii represyjnej, to ba…

    Co tam z tą Komisją? Bo sprawdzać mi się nawet nie chce… Niech tylko ona to swoje stanowisko – jeśli się pojawi – ujmie w krótkich słowach, ale też wymownych i dających się implementować w LICZNYCH podobnych przypadkach, również wewnątrz sądownictwa.

    Znasz-li ten kraj?

    To łapka w górę! I do roboty, ku chwale ojczyzny, szczęściu i dobrobytowi całego narodu! (nie, ja nie żartuję… Nie da się? no faktycznie… Arizona – Dream)

    Powiem ci Zbyszku jedno… Nie wkurzaj księgowego.

    Polubienie

    1. Więc drogie dzieci z sędziowskich domów….

      „Jak tyś się tu kuźwa uchował?”

      I powtarzamy…

      „A co jest aż tak źle, ty męczybuło, marudo, narzekaczu” a nawet „pisowska V kolumno”

      Bo oni nie są warci choćby 7 dni waszego życia

      Polubienie

      1. A jak będą się wam kochane dzieci z sędziowskich domów małżeństwa/związki rozpadać, to te pierdy znowu odkryją w sobie talent do bycia na szczycie i koleżków – takie same pierdy – uruchomią, aby z waszych małżonków/partnerów, tych których niebawem poznacie albo właśnie się w nich zakochujecie – zrobić pedofili, gwałcicieli, alkoholików, skorumpowane świnie na podobę prawdy o tych pierdach.

        Bo to nie wy będziecie głowami waszych rodzin – co wy tam wiecie. To się nazywa „skok na KRUS” i pozorne przekazanie gospodarstwa rolnego następcy. To taka wieśniacza tradycja.

        I wiecie co? Jest spora szansa, że swoim dzieciom zrobicie dokładnie to samo. Bo patologia jest dziedziczna.

        Polubienie

      2. Więc nawracajcie się, bo wszyscy zginiecie. Ratujcie swoje dusze. Rezygnujcie ze złotych klatek i komfortu – zgadza się: o który inni tak usilnie zabiegają – i uwierzcie w Ewangelię.

        Polubienie

      3. W Stanach wiedzą to już niemalże od zawsze. W Polsce to egzotyczne i chore. W Polsce na wycieczce do nyca… nycu?

        Everything’s Ruined

        Polubienie

      4. „Ja jednak uważam, że ta pani jest wspaniałą i wzorową matką, żoną i babcią :)) ” – Henia J. Junior ??

        „I cześć Tereska” – Galerianka dla Sponsora ??

        „No mam żonę, ale potrzebuje odskoczni. Jesteś szczupła?” – SSR Napadłem na KRUS i jakoś się uchowałem ??

        Polubienie

      5. „I American Beauty” – American Beauty

        Uśmiechnij się do śmieszka Sędzio 🙂

        „Bezczelność. Ta pani jest bardzo wspaniałą i wzorową matką, żoną i babcią” – Henia J. Junior ??

        „Za mało ‚bezczelność’ i bardzo” – SSR Henia J. z Maczupikczu ??

        Polubienie

      6. „Trzeba to wszystko zderegulować, otworzyć i spuścić rynsztokiem w mediach” – P. Gosiewski ??

        Teraz miałbyś chłopie dużo racji

        Polubienie

      7. Dziadek grzał bimber, ojciec wódkę z Pewexu, jak grzeję Metaxę… Nudne to się robi

        Nie wystarczy zmienić otoczki, nie tykając istoty

        Bo w przeciwnym razie wlewa się młode wino do starych bukłaków

        Mt 9,17

        Polubienie

      8. To zupełnie jak z demokracją, niepodległością, dekomunizacją i walki z postkomuną w wydaniu Z. Ziobro

        Dużo ściemy + głodni i niecierpliwi (zupełnie jak w 1944)

        (Mt 9,17)

        Ratujmy nasze dusze

        Polubienie

      9. A tak uczyć np. dzieci samodzielności, odpowiedzialności (a nie cwaniactwa)…

        „Niech się nauczy, że to ja tu rządzę”

        Ale to już było?

        Faktycznie

        „Tak już musi być” – SSR Realista-komformista

        „Czworonogi-Parzystokopytne?” – John Polak – Entomolog ??

        Polubienie

      10. Faktem jest jednak to, że dawniej z poszanowaniem kultury, sztuki, literatury… W sądownictwie nie wypadało polemizować. A każda Grażynka co do zasady znała swoje miejsce, które nie było tym drugim po bogu…

        Ale jak na egzaminach na aplikację były pytania np. o literaturę piękną, to Gosiewski odkrywał w tym drugie dno, spisek i źródło swego życiowego niespełnienia (tzn. już nie, bo na tym etapie to on miał już Władzię)

        No i obecnie J. Gudowski pisze o niedostatecznym podłożu kulturowym sędziów…

        Kasta, normalnie, Kas Ta.

        Kasta i Polskie Robactwo ??

        Polubienie

      11. To zróbcie chociaż na tych egzaminach pytania z Biblii. Poważnie. Ateistyczna większość w PiS, Solidarnej Polsce, czy jak to się tam teraz nazywa, na to nie pójdzie?

        Polubienie

      12. „Nie da się, bo wszystko przeźre korupcja” – B. Kępa ??

        Ale pani mówi o sobie, czy za innych? No i jak wy żeście to otwarcie zawodów zrobili, deregulację, reformę sądownictwa i Solidarną Polską zrobili, że się nie da, bo wszystko przeźre korupcja?

        Polubienie

      13. A jak się jest takim marnym partaczem, to może trochę więcej pokory, a nie rodziny sędziowskie zawłaszczać „zejdź Zbyszku, teraz ja i ich trochę poujeżdżam – jak krowa owies, jak krowa owies… O, Ojciec Tadeo… Szczęść boże, Ojcze Patriarchorze – bogactwa i szczęścia, wiernych posłuszeństwa Życzymy, Życzymy…”

        Polubienie

      14. „Jak można za jednym zamachem propagować chrześcijaństwo i duchownych, ale też krytykować kościół i duchownych – schizofremia. Znam takie słowo (czytałam w mądrej książce – Psychiatria Sądowa) nie zawaham się go użyć” – SSR w Złotych Tarasach Żanetta Charlotte Emanuelle Louis Vuitton Nowak

        Polubienie

      15. „A ta pani jest wspaniałą i wzorową matką, żoną i babcią” – SSR w Złotych Tarasach Żanetta Charlotte Emanuelle Louis Vuitton Nowak

        Podobno twój stary wydał brata do SB, bo nie chciał mu zachowku od ojcowizny zapłacić

        „Od mojej rodziny, to weź się ..d..” – SSR w Złotych Tarasach Żanetta Charlotte Emanuelle Louis Vuitton Nowak

        Polubienie

      16. I nikt nie mówi, że was nie stać na więcej, tylko, że się nie staracie.

        Łapki w górę?

        Polubienie

      17. A jeżeli to kogoś wkurza – niech pomyśli o swoich dzieciach (albo się w porę wysterylizuje)

        Polubienie

      18. Rycerskość wieśniacza rodem z Sycylii – w centrum Manhattanu… (może tak brzmi bardziej szałowo – drogo)

        Polubienie

      19. Wolność, Równość, De mo kracja, Kon sty tucja, Kon sty tucja…

        Diabeł złapał Polaka, Ruska i Niemca:
        – Dam każdemu z was dwie kulki. Po godzinie, jak mnie czymś zadziwicie, to was wypuszczę.
        I zamknął każdego z nich w pokoju dwa na dwa metry. Po godzinie idzie do Ruska, a ten żągluje kulkami:
        – Eee, to już widziałem.
        Idzie do Niemca, a ten postawił jedną kulkę na drugiej:
        – Dobre dobre.
        Poszedł do Polaka, a ten go zadziwił: jedną kulkę zepsuł, a drugą zgubił.

        Polubienie

      20. A co, nie jest dla was naturalne, że nie jestem głową mojej rodziny?

        Jest i weź się nie oszukuj.

        Więc co ja mam z wami bidoki począc?

        Gniewać się na was, mścić się, czy samemu się powiesić?

        Wasz statystyczny niedorozwój demokratyczny to 20-25 lat. I tyle.

        Polubienie

      21. A Corleone wam nie imponuje? Ten stary, zapleśniały, pierdziel-parweniusz z sycylijskiej wiochy. Imponuje wam jak cholera

        Polubienie

      22. Nam już nie imponuje Corleone, tylko Warren Buffet. Dopóki postrzega się go głównie jako jednostkę wyabstrahowaną od rodziny, żyjącą na czubku wieży ze szkła i stali, który umie tylko liczyć, ale nie koniecznie pisać, czytać i grać na ukulele

        Polubienie

      23. „Bądź jak Warren Buffet – o…j swoją rodzinę.” ??

        Pokaż mi pajacu (bracie Sema i Jaffeta) jak wymiatasz na ukulele, to się zastanowię

        Polubienie

      24. „Bo wszystko nowe jest stare”

        A rolą sądownictwa jest stać na straży tej prawdy. A nie z Kijowskim chińskie t-shirty i kubeczki sprzedawać.

        Polubienie

      25. Dawniej to trzeba było w miarę znać historię, by w Polsce być prawnikiem.

        Niektórzy jednak błędnie odczytali tytuł książki Fukuyamy „Koniec historii”

        Do tego rozeszła się nad Wisłą plotka, że Fukuyama napisał też „Koniec kultury”, „Koniec myślenia”, a nawet „Koniec elit” i „Koniec kasty”.

        I mamy orzeczenia formularzowe oraz głupie … z mentalnością maturzystek” „czytałam u Coelho i się znam, ta rodzina nie ma sensu, należy ją dobić” „Musimy to zrobić”

        „Musimy”? Czyli ty i kto jeszcze.

        „No my, my wolność, równość, demokracja. Pamiętasz jak staliśmy pod sądem, fajnie było, co nie? Te świeczki i kwiaty… Nastrojowo. Jak w zaduszki, ale na krótkich rękawkach. Trochę jak w Portugalii. Byłam. Piękne miasto, ale drogie jak cholera”

        Polubienie

      26. A może tak samo gadają pisowaci mędrcowie? Poważnie? I co z tego wynika? „Najwyższe standardy”? Czy przyśpieszony stan spoczynku?

        Jak już to: wszyscy mają wszystko gdzieś. I tylko narzekają, gdy im się wszystko wali. A potem znowu klapki na oczęta i hulaj duszo, piekła nie ma. Przed szkodą i po szkodzie.

        „Czyli zgodnie z tradycją?”

        Tak Beatka, Ty robisz w dewocjonaliach i pamiątkach z Krupówek – więc, zgadza się.

        Polubienie

      27. Tylko dzieci twoich Beatka szkoda. Bo odebrać ci tę władzę zbyt łatwo – odpowiedzialnie – się nie da.

        Polubienie

      28. Stop!

        „Musimy bronić niezawisłości i niezależności” – Independent2017

        „Masz rację. Naprawdę bardzo, bardzo popieram ten postulat. Oczywiście, że musimy” – Henryka J. SSR w Maczupikczu ??

        „Pani Henia jak zwykle ma rację, dlatego jest moim Capo di Maczupikczu PL” – Zbigniew Ziobro ??

        „Boże Igrzysko!” – Norman Davis ??

        „Nie-boska komedia!” – Z. Krasiński ??

        „Kawę se zrobię i zapalę. Ma ktoś ognia?” – Mały Pikuś

        Polubienie

      29. „A co to jest to Maczupikczu” – zabłąkany internauta nekrofil ??

        „Taka kolonia wydobywcza” – Mały Pikuś

        Polubienie

  30. Jeżeli ktoś jest skrajnie obłudny i w rzeczywistości prowadzi podwójne życie, opinia otoczenia jest w tym przypadku jego drugim życiem, funkcjonującym obok tego prawdziwego. Można powiedzieć – drugi życiorys – wszakże zakładamy, że jedno i drugie życie odpowiada woli zainteresowanego. Dlaczego niektórzy mogą mieć 2 życiorysy, a ja nie mogę mieć chociaż jednego?

    Polubienie

    1. A jeżeli przyjmiemy, że podstawowym założeniem, którego realizacji służą prawa człowieka i jego pozycja w społeczeństwie jest samorealizowanie się przez człowieka w społeczeństwie, jego swobodny i możliwie pełny rozwój jako jednostki w życiu społecznym, który będzie wyrażał jego wolę oraz jego interesy na tle woli i interesów pozostałych członków społeczeństwa, to czy zmiana czyjegoś życiorysu, wbrew woli tej osoby, nie jest równoznaczna z jej śmiercią cywilną? Co ta osoba ma realizować odtąd w relacjach społecznych? Co ma przejawiać jej udział w życiu społecznym? Czyjąś kreację? Czy to można pogodzić z fundamentami porządku, na którym opiera się współczesna cywilizacja?
      A w życiu religijnym – jako kto ma taka osoba zwracać się do Boga? Kim jest dla Boga? Czy Bogu również można narzucić czyjś życiorys? Z perspektywy Sądu Ostatecznego niejeden pewnie by chciał. Jak żyć Panie Morawiecki? Za to Panu płacą? A Panu Prezydencie RP? Za taką rzeczywistość obywateli? Oczywiście nie. Więc jak to jest możliwe?

      Polubienie

      1. Jak mam się modlić w intencji mojej rodziny? Ogólnikowo, bez wchodzenia w szczegóły?

        Po cichu, w kącie, gdy nikt nie widzi i nie słyszy? Ale przecież to będzie bolesne – przypominać sobie prawdę – jeżeli wyrazie się zgodę na życie z taką kreacją. Mam myśleć, że wszystkich oszukuję? Że wszyscy są debilami do wciskania im kitu? Nie pytam się już dlaczego, ale po co mam starać się wszystkich oszukać? Bo ktoś stawia się ponad wszystkimi?

        Czy też nie muszę przyjmować żadnej kreacji i mówić jawnie i wprost – jak wszyscy – o wszystkich moich najintymniejszych sprawach – jeżeli mam na to ochotę?

        Jak żyć? Jak mam się zachować?

        A jeśli nawet – dlaczego mam masowo okłamywać ludzi z tym, a nie z czymś innym?

        Polubienie

      2. To może trzeba było mnie najpierw zamordować, a dopiero później zaczynać wkurzać – de facto wszystkich – swoją zadymą?

        Bardzo źle przemyślane

        Polubienie

      3. Inna rzecz to świadomość jak niewiele – nic – się nie znaczy dla pewnych osób. Świadomość, w którą wolę się nie zagłębiać, bo przekroczenie progu takich refleksji zazwyczaj wyciska łzy do oczu. I to pomimo licznych ingerencji w moje życie. Taka Henryka J. np. stale utrzymuje zażyłą relację z moją pierwszą dziewczyną, którą poznała dzięki temu, że była MOJĄ dziewczyną. Być może właśnie dlatego w jakiś stopniu nią BYŁA. Nie żebym miał o to, żal do kogokolwiek, co to to nie. Ale już samo to uświadamia jak niewiele się dla kogoś znaczy. Jak rzecz. I to jest przykra świadomość. Można utrzymywać się na jej powierzchni, dryfować po niej, próbując ją stopniowo oswajać, ale nie należy zagłębiać się w nią w zdecydowany sposób, bo to rodzi łzy i jak zwykle poczucie bycia żadnym. I może dobrze. To ma nawet swój urok. Small blue thing.

        Polubienie

      4. To jest nawet zabawne, bo pojawia się co pewien czas człowiek, który zaczyna na mnie krzyczeć: „Panu na niczym nie zależy!”

        Zależy, tylko jesteś zbyt powolny, by to zauważyć. Trzeba się więcej i szybciej rozglądać.

        Polubienie

      5. Bo ty być chiał mieć wszystko na tacy. „Chcę połowę twojego królestwa i twoją córkę za …”. I ani królestwa by nie miał, ani twojej córki. Skrzywdziłbyś córkę – gdybym tego wszystkiego chciał. Ale to, że ani połowy królestwa nie chce, ani twojej córki, nie oznacza, że na niczym mi nie zależy. Co najwyżej oznacza to, że masz zrypaną statystykę.

        Polubienie

      6. Ale nie ma powodów do paniki czy obaw. Po prostu jest pobyt na moją intymność, to – by nie powiedzieć: duchu protestantyzmu – staram się na niego odpowiedzieć. Być może działam trochę jak dealer. Próbując najpierw uzależnić odbiorców – za darmo.

        Polubienie

      1. To taki naturalny odruch. Bezinteresowny. Chociaż, gdyby Pan Prokurator również życzył zdrowia mi i moim najbliższym, byłoby miło

        Polubienie

      2. Bo ja to czasem myślę, że mój uszczerbek na zdrowiu jest mniejszy niż wam się wydaje. Ale są takie chwile, gdy wydaje mi się, że jest dużo większy – bo nasze zdrowie… Tego tematu nie ma.

        Polubienie

      3. Tzn. wtedy jest mniejszy, gdy mnie traktujecie jak niepełnosprawnego umysłowo, może nawet niedorozwiniętego.

        Polubienie

      4. Czy choćby ten blog, nie jest dowodem na to, że coś mnie zadręcza? A to jest zdrowe, gdy coś człowieka zadręcza?

        Polubienie

      5. I co Pan z tym zrobi Panie Prokuratorze? Dalej Pan będzie ludziom stawiał zarzuty? W imię… „in the name of”

        Polubienie

      6. Co nie zmienia faktu, że gospodarzem tego miejsca jest Pan Sędzia.

        Bo mi to już nawet chwilami przestaje zależeć na tym, byście przestali. Bóg mnie kocha, a wy… Wy jesteście doczesnością.

        Polubienie

      7. Mi w sumie z tym dobrze. Przez tyle lat musi być człowiekowi z czymś dobrze, bo by… Się rozpękł. Ale czy to zdrowe? Takie zobojętnienie na niekorzystną doczesność? I to nie jest uszczerbek na zdrowiu?

        Polubienie

      8. I co Panie Prokuratorze – masz pan profity wszelakie, czego Pan nie masz. Ale czy jest Pan Gościem?

        Polubienie

      9. Ciekawe, czy podczas wykładu dla aplikantów w Wyższej Szkole Prokuratury i Sądownictwa (teraz wszystko jest Krajowe – nawet szczątki Armii Krajowej są Krajowe) nazwałby Pan to spowodowaniem uszczerbku na zdrowiu, czy już znęcaniem. A może opisałby Pan ten kazus ze szczegółami i powiedział – „tu jest kontratyp”. Tylko jeszcze nie znaleźliśmy dla niego nazwy. Propozycji jest 7.

        Polubienie

      10. I co, nikt nie musi za ten uszczerbek odpowiedzieć? I to jeszcze nie jest autorytaryzm? Może „miękki”, ale jest.

        Polubienie

      11. W przeciwieństwie autorytaryzmu – demokracji – organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa, ponosząc odpowiedzialność na skutki swoich działań. A tu? Waszym zdaniem wchodzi w grę jakakolwiek odpowiedzialność? Czy raczej dodatkowy skutek w postaci zacierania skutków? I tego się obawiam. A wy…? W … I to jest zaufanie obywateli do państwa? I to jest proporcjonalność? W … Cieszmy się, że nas jeszcze do samolotów nie wciągacie i żywcem nie wyrzucacie nad Zalewem Wiślanym. Czy się mylę? Takie wątpliwości są naturalne przy takim stosunku do obywateli. Założę się do tego, że jak zwykle jestem bardzo powściągliwy – statystycznie rzecz ujmując – w tych wątpliwościach.

        Polubienie

      12. Może już czas pomyśleć o mundurach, czapkach z daszkiem zacieniającym oczy i ciemnych okularach?

        Gdy „bananowa republika” nabiera specyficznego znaczenia. Bo kuźwa nie wciskajcie mi kitu, że kumoterstwa i nepotyzmu u was nie ma. Nikt nie patrzy, nikt nie słucha – można być szczerym, więc nie ma co się wygłupiać (przed samym sobą).

        Pytanie zatem, czy wam to przeszkadza. Myślę, że niekoniecznie. Kumulowany latami czarny obraz świata wymusza kompromisy. Równie dowolnie co fantazyjnie określane.

        Takie robicie wrażenie. I co? W …

        To pewnie moja wina, że je robicie.

        Polubienie

      13. Ale coś ci powiem Panie Bogdanie. Zupełnie za free – rada (trybu) życia.

        To wszystko – jacy jesteście – przez SLD. Dlaczego?

        Bo jak się istotnej części ludzi odmawia zdolności do życia w demokracji, to demokracja staje się swoim zaprzeczeniem – demokracja staje się źródłem antydemokracji, w tym równości.

        Wiesz o co chodzi?

        O „intratne kontrakty przy odbudowie Iraku”, „weapon of mass destruction” i postękiwania Condoleezy Rice „dziwię się, że tak naciskacie na tę broń masowego rażenia, jakby nie wystarczyło wam, że obaliliśmy dyktatora Husseina” (jakoś mniej więcej tak to tłumaczyła). I chwilę później okazało się, że jednak znaczna część ludzkości nie nadaje się do demokracji. Od kiedy demokracja zakłada taką tezę? („za wolność naszą i waszą”). Więc zaczęto demokracją żonglować i ją relatywizować.

        A nie nadają się? A rzetelnie wzięto się za demokratyzację tamtejszych społeczeństw? Czy główny wysiłek położono na „weapon of mass destruction”, której nie było. A jak się partoli od samego początku, to można uczciwie powiedzieć, że „pomimo najlepszych starań” nie udało się?

        To trochę jak z Lex Gosiewski. Wylano dziecko z kąpielą. I okazuje się, że „młodzi zdolni blokowani w dostępie do zawodu” to Kasta – serial godzi we wszystkie zawody, a i wasze działania to potwierdzają, wszakże sędziowie nie pracują w izolacji. Nie twierdzę, że tą Kastą chcecie zamykać usta „młodym zdolnym blokowanym w dostępie do zawodu”. To raczej tylko paradoks. Ale relatywizacja demokracji… Jest faktem. Świadczy o tym wasz bucowaty upór (stupor?) i całkowita nieodpowiedzialność. Wspomnieć wam o odpowiedzialności, to narazić się na histeryczne, agresywne: „bezczelność! nie mam przyjemności!” A demokrację jeszcze masz? Czy od demokracji to są tamci, a ty po prostu robisz swoje?

        Polubienie

      14. A jeżeli jednak uważacie, że wszyscy się nadają do demokracji, to może przestańcie zachowywać tę myśl dla siebie. Może społeczeństwo – doinformowane – podniesienie statystycznie swoje standardy i przestanie biernie znosić niektóre przejawy ohydy? Zły pomysł? Może być i nienajlepszy. Mało korzystny. W ogóle niekorzystny. W zasadzie to rodzący straty. No rozumiem, rozumiem. A czy ja od was wymagam czegoś szczególnego? Dajcie spokój mojej rodzinie i tyle. Bo jesteście bardziej skuteczni niż Naziści i Bolszewicy razem wzięci. No może Bolszewikom dorównaliście, ale w innej sferze. Nie, jesteście od nich gorsi – dla nas. Tamci przede wszystkim wykazali w stosunku do nas „nadgorliwość gorszą od faszyzmu”. Tak, tak – tę o której każdy słyszał, ale której chyba nikt nie pojmuje. A ty, Panie Bogdanie, wiesz o co chodzi? Bo czy rzeczywiście nadgorliwość może być gorsza od faszyzmu? Ale że jak? Bez przesady – chciałoby się powiedzieć.

        To pomyśl sobie Panie Bogdanie jaki odsetek Polaków w miarę cało przetrwał wojnę. Ale gdzie tu nadgorliwość?

        Polubienie

      15. Oczywiście możecie przywołać F. Kafkę i zacząć twierdzić, że logika wprawdzie jest niewzruszona, ale człowiekowi, który chce żyć nie może się ona oprzeć. Przy takim trybie, radziłbym jednak przestać inwestować w Martyniuka. Bo inaczej ludzie tego nie kupią.

        Polubienie

      16. I wyjdzie na to, że tylko Polacy nie nadają się do demokracji, bo nawet w cieplarnianych warunkach jakoś im nie wychodzi.

        Polubienie

      17. A czymże jest Panie Bogdanie taka selektywna demokracja? Dyskryminacją. Dopuszczoną i prawnie i ideologicznie. Tylko czekać aż idea zwróci swój azymut z „na zewnątrz” na „do wewnątrz”. I nikt nie będzie widział w tym problemu. Dlaczego? Bo wam mózgi wyprano. A za mało czytacie, za bardzo lekceważycie idee (bawicie się nimi wręcz – Wyklęci Pamiętamy Solidaryzm Społeczny – takie są pieprzone fakty), co pozwala funkcjonować jedynie modom. A mody…. Chrześcijaństwo samo w sobie niekoniecznie obroni demokrację, bo to idea (jeśli nawet – w imię wyższej racji, może nawet stanu – waszego ulubionego argumentu widmo – strywializować znaczenie chrześcijaństwa) kryzysu, „głupich”, wręcz ginących.

        Polubienie

      18. I co, jest w Polsce zalegalizowana dyskryminacja grup społecznych? A najwyższe standardy Zbigniewa Ziobro?

        Polubienie

      19. Sami kochani potwierdzacie, że między tym co na papierze, a waszą praktyką może być potworny rozdźwięk. A nie potwierdzacie? Czy zamykacie wszystkim usteczka, ale nikt nie jest dyskryminowany? Potwierdzacie, potwierdzacie i dajcie sobie spokój. Nie wiecie co robicie, nie kontrolujecie tego i wynikających stąd skutków, jesteście krótkowzroczni i w ogóle nieskorzy do tego, aby myśleć przyszłościowo, a tym bardziej w ogólnym interesie.

        Polubienie

      20. Ale ja nie potrafię być krótkowzroczny i nie należy mnie za to dyskryminować. Zwłaszcza w sprawach mojej rodziny. Więc bardzo proszę, dajcie nam spokój, bo w przeciwnym razie przestaniecie szanować sami siebie. Dlaczego. Bo jak w końcu włączycie myślenie, to zrozumiecie, że wstyd byłoby się wam przyznać do tego, że na moim miejscu zachowalibyście się inaczej. Od kiedy są z was takie tanie aktoreczki? I mimo to siebie szanujecie? Za co? Nie duście tego w sobie i powiedzcie to publicznie. „Jesteśmy karykaturą tego co mówimy”. Zachowalibyście się dokładnie tak samo – w to wierzycie.

        Polubienie

      21. Że ty, Panie Bogdanie, nie musisz siebie szanować? Musisz, musisz. To zupełnie jak z kobietą w życiu mężczyzny, jeżeli chce wierzyć, że z nią jesteś – musi jej ufać. Po prostu istnieją pewne konieczności. Taka jest natura.

        Polubienie

      22. Oczywiście można szanować siebie za byle co i ufać drugiemu człowiekowi za byle co. W tym drugim jednak przypadku człowiek w oczywisty sposób naraża siebie na niegrzeczny i brutalny epitet „frajer”. Gorzej, gdy to ostatnie dotyczy własnej matki. Wspaniałej i wzorowej. Na szczęście jest takie coś – zauważ Panie Bogdanie – że zdecydowanie mniej osób rzuci „frajerem” w kogoś, kto bezzasadnie ufał własnej matce niż w przypadku okazywania takiego zaufania obcej kobiecie. I to również jest konieczność i to również wynika z natury.

        Polubienie

  31. A skoro mowa o granicach demokracji, czy niejaki Korwin-Mikke nadal twierdzi, że demokracja polega na tym, że na bezludnej wyspie dwóch mężczyzn może przegłosować jedyną kobietę i ją demokratycznie…? Bo trudno mu zrozumieć dlaczego bezrobotni mają tyle samo do powiedzenia na wyborach co profesorowie (niekoniecznie Agencji Towarzyskiej)? Bo jeśli tak, należałoby się spodziewać, że po wygranych wyborach pozbawi praw wyborczych większość swoich wyborców. Czy nie będzie to równoznaczne z wnioskiem, że oni nie nadają się do demokracji?

    Polubienie

    1. A gdyby tak nie pozbawić ich praw wyborczych („ich” bo pewno, że nie nas, mówimy o bezpiecznej abstrakcji), ale np. publikować na stronie Rzecznika Dyscyplinarnego, że Pioter W., zatrudniony tam i tam, na stanowisku takim to a takim, był i głosował na to i to? Tajność wyborów poszła by w POPiS, ale przynajmniej niepublikowani mogliby się cieszyć, komentować „no popatrz, popatrz, jaki to „zwierz polityczny”, on już ma pomysł na Polskę… a samochodu he, he nie potrafi dobrze zaparkować”…

      Polubienie

      1. A czy z tajnością wyborów nie chodzi o to, aby nikt nikogo nie pociągał do odpowiedzialności za dokonany wybór, nie szykanował go, nie wykorzystywał tego?

        Zupełnie jak z immunitetem sędziowskim.

        Stop z przywilejami!!

        Polubienie

      2. „A co, zamierzasz pan głosować na bandytów, pedofilów i terrorystów, że się z tym kryjesz? Uczciwy człowiek nie ma nic do ukrycia!! A co to za władza – suwerena – bez odpowiedzialności? Za co wy tych polityków chcecie rozliczać, skoro sami ukrywacie się za tajemnicą wyborów?? Zresztą – jak chcecie ich rozliczać – skoro nie wiadomo, kto kogo popiera i czyim jest kolesiem? A jak wybrańcy źle rozliczą poprzedników, to kto weźmie za to odpowiedzialność? Bo wybrańców rozliczą wtedy – za wadliwe rozliczenie – poprzednicy i wyjdzie na to samo. Naród nie jest zdolny do oczyszczenia klasy politycznej bez uchylenia tajemnicy wyborczej!!”

        Polubienie

      3. Ilu ludzi sprawuje w Polsce władzę? A ilu ponosi odpowiedzialność za różnorakie działania władz publicznych?

        Polubienie

      4. I nie mówcie mi, że w Polsce nie mówi się od dziesięcioleci z ironią o tzw. „dobrych Niemcach”, a to tylko wierzchołek polsko-niemieckiej góry lodowej. O Żydach to już szkoda gadać… Zatem dopuszczamy odpowiedzialność wszystkich członków społeczeństwa za działania władz publicznych ich kraju. Ale w Polsce, to jakoś ma nie działaś wskutek „tajności wyborów” (ta nazwa to poprawność polityczna, bo chodzi o zwykłe wykorzystywanie frajerów, którzy ponoszą odpowiedzialność za działalność polskich władz publicznych).

        Polubienie

      5. Chodzi o setki tysięcy, a może miliony osób uczestniczących w różnorakiej postaci w sprawowaniu władzy publicznej, którzy są nieustannie narażeni na odpowiedzialność za jakość funkcjonowania tych władz. Tymczasem uprzywilejowani pozostali czerpią tylko korzyści z funkcjonowania tych władz i za nich nie odpowiadają. Kasta dominująca.

        Polubienie

      6. Za nic – same przywileje. Że nikt nikomu nie każe uczestniczyć w sprawowaniu władzy publicznej? A czy ktoś kogoś zmusza do bycia Polakiem? Premier Zyta Gilowska powiedziała to wprost – nie.

        Polubienie

      7. Skoro zatem immunitety sędziowskie są przywilejami (które nie czynią z sędziów permanentnie podejrzanych i chętnie powołujących się na immunitety) to tajemnica wyborcza też jest przywilejem, a nie gwarancją ustrojową demokracji.

        Polubienie

      8. Jest taka teoria, że za „reformą sądownictwa” z 2017 stoi J. „głosowałem, ale się nie cieszyłem” Gowin. Jego wcześniejsza o kilka lat reforma sądownictwa pochłonęła wszakże tyle całkowicie jałowo utopionej kasy, że podobno J. Gowin do dzisiaj nie może uwierzyć w swoją nieodpowiedzialność i nawet sam zaczął powtarzać „to państwo istnieje tylko teoretycznie”. Należało więc doprowadzić do tego, aby ktoś inny utopił w sądownictwo jeszcze więcej mamony i przyćmił „wydatki” J. Gowina

        Polubienie

      9. Gwoli rzetelności blodziowej – jest taka teoria, bo właśnie ją wymyśliłem i powyżej opisałem.

        Polubienie

      10. Więc może rzeczywiście immunitety są zbędne, bo kto ma być kryty – reprezentuje lepszy sort – ten będzie. Ale – jak widać na załączonym obrazku – Polacy nie są zdolni do oczyszczenia swoich reprezentantów – de facto Polaków.

        Polubienie

      11. Należy powołać Rzecznika Dyscyplinarnego2.0 i Izbę Dyscyplinarną2.0, a wszystko nazwać „Rewolucją Kulturalną” ??

        Polubienie

  32. A przechodząc do omówienia kolejnych wątków komentowanego artykułu… Oczywiście, że Independent ma prawo w to nie wierzyć, mało tego – może się temu sprzeciwiać. Ale jak – na swój sposób – ująłem to z 6 miesięcy temu, a może dawniej – Kaściarze i Izbiarze i tak się dogadają – bo, jak wykazano wyżej, istnieją pewne konieczności, wynikające z natury. I to nie ma nic wspólnego z interpretacją Z. Ziobry – bo by miał za łatwo – ale przede wszystkim z samym Z. Ziobrą i jego trybem/stylem życia.

    Kastowo-Izbowy ołtarz wymaga jednak ofiary. Swoistej hekatomby. Dlaczego? Nie wiem, trzeba by to przemyśleć – dlaczego, ale tak czuję. Pytanie, czy wypada oferować komuś ofiarę w postaci dwójki schorowanych na ciele/na duchu staruszków, a tym bardziej, czy wypada ją przyjmować.

    Może to kwestia prymitywnie pojmowanej sprawiedliwości – jak wtedy, gdy w średniowieczu rozbijano dzwon, bo ten nie zadzwonił, gdy się paliło. Ktoś/coś musi odpowiedzieć, coś/ktoś musi być winny.

    Oczywiście, że jak się chce to i para staruszków wystarczy na ołtarzu – zwłaszcza dlatego, że cała reszta pozostanie nietknięta, a uzasadnienie zawsze się znajdzie (skoro znajdowano je w przypadku dzwonu).

    Pytanie, po co składa się ofiarę, po co ktoś musi ponieść odpowiedzialność i być winnym. I czy ten cel rzeczywiście zrealizuje hekatomba z pary staruszków. Ma być hekatomba – a nie topienie Marzanny.

    Polubienie

    1. Ja? Ja zasadniczo jestem spoza układu, więc to byłby ofiara pochodząca z kradzieży. Jeszcze większa ujma dla ołtarza… A ołtarz trzeba uszanować – każdy to wie – bo porządek musi być.

      Polubienie

      1. Co to za ofiara, co to za poświęcenie, skoro się ją ukradło? Ofiara z jeńca? Ale gdzie tu związek przyczynowo skutkowy, choćby w wersji ordaliowo-auguriowej? Zresztą taki Mały Pikuś, dajcie spokój… Sami siebie byście nie szanowali, co dopiero Ołtarz. Kto tu kogo robi w ciula?

        Polubienie

      2. Proponuję Beatę Morawiec. Uciekła z rąk PiSu, ale to przecież nie oznacza, że uciekła na dobre. A skoro DAŁA SIĘ ZŁAPAĆ… To sama sobie winna… Do tego persona – celebryta – poważana, szanowana, co tu dużo mówić – reprezentant środowiska. Ofiara jak się patrzy, a i uzasadnienie w takich okolicznościach to pestka.

        Polubienie

      3. A Tuleya i Independent w wieńcach laurowych i strojach orfickich będą wtedy przygrywać na cytrach Wspomnienie Niemena.

        Tylko, kto wypełni posługę Najwyższego Kapłana, obsypywanego płatkami hiacynta przez dziatki sędziowskie – cherubiny delfickie…

        Może Najwyższym Magiem zostanie Schab (tyle samo sylab – to nie jest przypadek) – w końcu pojednanie ma być totalne, na przekór czasom i ludziom wbrew…

        Kasta musi okazać siłę i odtrąbić swój Tryumf… Bez ofiar się nie obejdzie!

        Zgadza się?

        Polubienie

      4. A co, łatwo Pan Sędzia przełknie takie pojednanie, Kaściarzy z Izbiarzami i Schabiszczami, uwieńczone biesiadą i śpiewami przy ognisku „A Chachary żyją i gorzałkę piją”…?

        Zamęczany latami w jakimś stopniu I. Tuleya być może powie, a w … z tym, niech już po prostu będzie normalnie, zależy mi już tylko na tym… Ale Pan? I wielu innych Panów i Pań Sędziów?

        Naprawdę wykluczacie wspólne zdjęcie – Wy i Schabiszcze, uścisk prawych dłoni, szeroki banan na twarzach, a lewą ręką w stronę obiektywu wiktorii znak??

        W takim razie potrzebna jest ofiara, aby przebłagać różano-palczastą Jutrzenkę i uniknąć deszczu strzał Fojbosa, które wszystkich zamienią w woły.

        W przeciwnym razie, prędzej czy później ktoś powie komuś w złości, „ty się ciesz, że was wszystkich opozycjonistów do paki nie pozamykaliśmy”… Czego drugi spokojnie nie zdzierży, i lapidarni odpowie mu „ty głupi k…e”. No i nie będzie … miło.

        Pytanie więc, czy Pana Sędziego ukontentuje ofiara z Pikusia, albo pary niezdrowych staruszków? E, e… Nie ukontentuje.

        Z drugiej strony, zanim rozpostrzymy skrzydła wyobraźni i przed oczyma naszych dusz zaczną przesuwać się obrazy adekwatnych należnych nam ofiar przebłagalnych, może należałoby odpowiedzieć sobie na pytanie – a czy ktokolwiek liczy się z naszym bólem …y? Czy w ogóle wchodzi w grę jakakolwiek ofiara przebłagalna? To tym bardziej – dlaczego z Pikusia i jego ułomnych staruchów?

        Oznacza to, że nie ma żadnych rozsądnych, czy choćby emocjonalno-zabobonnych argumentów za tym, aby nas krzywdzić. Jeżeli jednak do tego dojdzie, to z czego to wyniknie? Kolejnej żałosnej, nieskutecznej próby kitrania błędów swoich i cudzych, rodzącej kolejne błędy do kitrania?

        Polubienie

      5. Wszystko to i dużo więcej jest w aktach spraw wszelakich i wszyscy mają to w swoich nosach, udolnie, rozważnie wyłączając nas spod ochrony prawa. Ale niewykluczone, że jest sens dalej kitrać – to widocznie taka mania, czy nałóg… Kitrofrenia, kitroholizm… „Jak od rana nic nie skitram, ręce mi się trzesą, pot mnie oblewa, wszędzie widzę białe myszki i węże… Normalnie delira”

        Polubienie

      6. Po prostu wrak człowieka. Za to jak skitram… Mmm, to zupełnie inna jakość komfortu… Sam siebie podziwiam i zaskakuję, że taki zdolny, taki zaradny, i tyle mi wszyscy zawdzięczają… Już czekam na medal lub inny dowód wdzięczności… Bo „trzeba sobie pomagać” to się nazywa „solidaryzm”.

        Polubienie

      7. Ale ponoć wszyscy to mają gdzieś… Ja uważam inaczej, obecnie piłka jest po mojej połowie boiska i to jest bardzo ważne, a ty nic nie rozumiesz…

        Polubienie

      8. na mojej połowie/po mojej stronie… No i masz ci babo placek. „Ale to nie jest zwykły placek, to placek perspyktywiczny i to ja kreuję tę perspektywę… W końcu mam pieczątkę i podpis. A to nie jest zwykła pieczątka… To bardzo ważna pieczątka, wy sobie sprawy nie zdajecie, jak ważna… Jak ją źle przystawię, Pikuś się wścieknie i was wszystkich zacznie grillować, a ja sobie poradzę, bo i tak wybieram się na ryby, a potem to wszystko w cholerę rzucam i idę do adwokatury… Zresztą to wszystko przez was, co ja mam do tego, więc czego wy ode mnie oczekujcie? Macie za swoje i dajcie wszystkim święty spokój”

        Polubienie

      9. Tylko jak Pikuś zacznie zawiadomienia do prokuratury składać w towarzystwie mediów i odpisy pozwów pełnomocnikom doręczać, to okaże się, że w sumie to się przewartościowało się tę swoją piecząteczkę, no ale już za późno, mleko się rozlało, pozostanie skulić uszy i ogon, czekać na trzęsienie ziemi, opędzając się od otoczenia ciętą ripostą „dajcie mi wszyscy święty spokój”.

        Bo taki właśnie jest poziom tych intelektów, a przede wszystkim odpowiedzialności i dojrzałości.

        Co dodatkowo potwierdza – de lege ferenda – uczynienie ze stanowiska sędziego ukoronowania kariery prawniczej, ale też przeprowadzenie podobnej „reformy” w prokuraturach, poprzez dopuszczanie do właściwego stanowiska prokuratora tylko osób dojrzałych, w tym emocjonalnie.

        Polubienie

      10. Bo np. człowiek dojrzały emocjonalnie nie kłóci się z tezą, z którą się zgadza, tylko dlatego, że ktoś inny ją wygłosił i nie robi na przekór tylko dlatego, że ktoś inny powiedział, że należy coś zrobić. Młodsze dzieci tak robią.

        Polubienie

      11. Pewnie, że można chrzanić, że takie zachowania to nie niedojrzała psychika, ale strategia, kwestia zajmowanej pozycji etc. W takim razie bardzo z ciebie …wy gość, że musisz mieć takie strategie i bardzo …wa ta twoja pozycja, że wymaga takich manewrów. Dzieci też potrafią dorabiać ideologię do swojego głupiego buntu i robienia na złość – nie pozwolą się stłamsić, mają prawo do swojego życia etc.

        Polubienie

  33. A co z tym fetyszem-lux fszystkich sendziuf?

    Gdzie oni są? (ci wszyscy dostarczyciele poczucia, że jesteśmy tacy szczególni…)

    Co z tym wszystkim robią? Tym całym blodziem?

    Ale kto?

    SŁUŻBY (one są wszędzie, wszystkim rządzą, a przede wszystkim – stale nas obserwują)

    1) nie mają na to czasu, bo aktualnie wąchają komuś …, nazywając go wspaniałym i wzorowym ojcem, mężem i dziadkiem?

    2) kitrają kolejne statystyki, przewidziane w rozporządzeniach i dyrektywach, aby wszelkiej maści Ziobry (tym razem jako synonim: Dyzmy) mogły dalej bezkarnie wypinać się i pluć na UE?

    3) służby siedzą, serfują, czytają, analizują, skrupulatnie oddzielając treść od formy i literówek, czasem wyjdą do kibelka, a nawet majtki zmienią na czyste, by uniknąć odparzeń (ludzkie to, nie ma co się wstydzić), ale generalnie mam wolną rękę – nawet z Ziobrą (przecież politycy to marionetki, wszystkim rządzą służby, tym razem nie?) – o i tu by zapunktowały: i uczciwością i rozsądkiem i doświadczeniem i dalekowzrocznością… po prostu takie służby, to ja zawsze popierałem 🙂 Poważnie, wielokrotnie powtarzałem, np. maniakom przeglądarek, proxy itp.: wolę być inwigilowany przez służby demokratycznego państwa polskiego niż przez bandę dzikusów z sąsiedztwa 🙂 Tak że szacun i pozdrowionka 🙂

    4) ten blog jest takim „trupem”, że nawet służbom nie chce się tu zaglądać, co najwyżej jakiś botXXX go przeleci parę razy i tyle…

    5) generalnie mam ze wszystkim rację, wszyscy mi współczują i będzie tak jak uważam, że jest dobrze

    6) tylko nie pisz tu słowa BOMBA, ups…

    Polubienie

      1. Męczybułki z przebitą datą przydatności do spożycia? Taki fake – wyliniała małpa z brzytwą przykuta artretyzmem do podłogi klatki. Zabrać jej brzytwę i wysłać w małpi stan spoczynku ??

        „Ja ci dam artretyzm!!”

        Polubienie

      2. Korpo-sędziowie formularzowi – gdy oprawki okularów nie mogą być niekrzykliwe – obrońcy demokracji w wersji mcDonallds… Mówią co słyszą z radio i z gazety – „o kurczę! już 11:00, a ja mam tyle roboty, lecę, pa pa”…. Do tego z garbem psychicznym… Przez te 3 mieszkania na wynajem/kredyt… Bo jednak pewien solidaryzm społeczny w tej reformie rolnej i nacjonalizacji był… I kopara powoli opada coraz niżej i ślina wręcz pojawia się w kąciku ust… Bo albo rybki albo walenie… Chodźmy na meczyk!! Zdecydowanie!! Wiadomo, że niepolski-ostatniej szansy… A czujesz to? Ta ta ta, ta ta ta, taaa daa daa daa… Pewnie, enddżastisforol, stary, klasyka… No to zdrówko!! Idziesz, idziesz, strzeeelaaaj!! Ech, przestrzelił. Beavis and Butt-head. I coś w tym złego? No niby nie. Tylko czemu – jak przyjdzie co do czego kombinują zaplątani jeszcze gorzej niż starzy – „bo jeszcze co z tego wypadnie”?

        Polubienie

      3. A pikusiom śmierć, bo szkoda dla nich czasu. Helu, czy nie zostawiłem u ciebie akt sprawy tych pikusiów…

        Sprawdzę… Rzeczywiście, są pod talerzykiem z pączkami… Przynieść ci je?

        Nie, nie, sam przyjdę. Najgorsza z moich spraw…

        Klientów się nie wybiera…

        Niestety. To zaraz po nie przyjdę, ok?

        My heart aches, and a drowsy numbness pains, My sense, as though of hemlock I had drunk

        Polubienie

      4. W zdominowanym przez korpoludki San Francisco od lat przeprowadza się dla nich warsztaty z człowieczeństwa. Bo są zafiksowani na samych sobie i strasznie nietolerancyjni wobec innych spojrzeń na wszystko (życie).

        Polubienie

      5. Dlaczego nie powiedzieliście mi, że mój blog to przysłowiowy trup?

        Bo stary, mamy w sobie takie coś – nie wiem czy od zawsze! – że w pewnym momencie możemy nawet zacząć niszczyć twoją rodzinę, może nawet niekoniecznie mówiąc o was nieprawdę, ale zatajając to co wiemy. No tak już jest. Jest taka teoria, że to kwestia naszej niedojrzałości demokratycznej i potrzeba jeszcze ok. 20-25 lat.

        Polubienie

      6. Wspaniała i wzorowa matka, żona i babcia powiedziałaby – bo w pracy nie ma przyjaźni. Po pracy zresztą też nie – bo wszyscy ci zazdroszczą. Zaiste socjopatyczny obraz rzeczywistości. Ale zaprawdę, zaprawdę powiadam wam 20 lat temu mało kto nazwałby to socjopatią. Wszystko jest kwestią kapitału społecznego. On wzrasta – i w tym nasza nadzieja Państwo Sędziowie. Ale, co oczywiste mógłby wzrastać szybciej i co oczywiste nie wszystkim na tym zależy (bo nie wierzą w siebie „ja się nie wyrobię, ja się nie wyrobię”).

        Polubienie

      7. Ponadto z „trupów” można nieźle żyć.

        Pamiętam bardzo dobrze, kiedy dostałem… pytanie na egzaminie z pewnego fakultetu od prof. x.y., potem kolejne, kolejne, no i trudno musiało być 5. Prof. zapytał mnie, co zamierzam robić w przyszłości.

        Nigdy nie zapomnę tego… pytania. Odpowiedziałem – zgodnie z prawdą, bo co miałem do ukrycia – myślę o byciu syndykiem… „Będzie pan robił na trupach”… Usłyszałem. Poczułem się jak ktoś zupełnie wyjątkowy. Wszakże wynikało z tego, że stać mnie na więcej niż na (co najmniej subiektywnie postrzegane) mniej.

        Dziś sam jestem… Yhm. Na wpół żyw…

        Ale mimo to uważam, że ten mądry człowiek miał rację. Więc cóż mógłbym dać… Zainteresowanemu moją radą, gdyby ktoś chciał mnie o nią poprosić…

        Ale czy praca na trupach nie byłaby intratna? Pewnie nudna jak cholera – nieodcięta pępowina skłaniała mnie wszakże do „poszerzania” horyzontów i wyjścia poza prawo – w działalność, uh, uh, gospodarczą, uh, uh… Said the man to the lady… Uh…

        Polubienie

      8. Oczywiście – może Pan Sędzia powiedzieć, że jest na to wszystko zbyt niecierpliwy, a przede wszystkim za poważny… Ale czy w rzeczywistości nie będzie to równoznaczne z uznaniem pewnego towarzystwa za patologię niegodną miana sędziów?

        Polubienie

      9. Bo jaką powagę mielibyśmy na myśli?

        Grzebaczy-majtaczy? Czy jak tam o sobie mówią… Harpie!

        Polubienie

      10. Ale o nich – jak same przyznają – wszyscy mówią: wspaniałe i wzorowe matki, żony i babcie.

        Trudno z nimi umawiać się o coś na poważnie

        Polubienie

      11. Hm. Tzn. jedna oceniła tak drugą w rozmowie z kimś innym, potem ta inna osoba zwróciła się do tej pierwszej o wyjaśnienia. Hm. „Mają cię za harpię”. No i okazało się, że one tak z sympatii – jak niektórzy np. „kochanie”, „serduszko”, „mój drogi”, „rybeńko” – do siebie „harpio”.

        Polubienie

      12. Oceniła pierwszą (znaczy się drugą) z uzasadnieniem. A „potem był zwykły sąd”, a może bardziej „co pół roku cyrk”. W każdym razie o harpiach cisza.

        Polubienie

      13. No i bardzo dobrze. A czemu nie? A czy ja jestem zwolennikiem propagowania harpiowatości? Po co siać publicznie zgorszenie. Ale faktem jest, że każda posiadówa (sabat czarownic?), ciacho i kaweczka powinny mieć swój kres, bo dzieciory w domu czekają, a i mężu należy się – jak mawia pewien proboszcz – życzliwe słowo i dotyk…

        A tu tylko – the roar of a big machine – i neverending story.

        Polubienie

      14. Mężowi…

        „O mężu to mi nawet nie wspominaj!” – Harpia ??

        A dzieciory?

        „Jestem wspaniałą i wzorową matką” – Harpia ??

        Polubienie

  34. Z Kafki jest jeszcze (przynajmniej) jeden fajny cytat, brzmi on mniej więcej tak: dziwne zapatrywanie, z rozkładu robi się podstawę porządku rzeczy.

    Polubienie

    1. A ten „rozkład” – jeśli dobrze pamiętam – chwilę wcześniej został odniesiony do konkretnego desygnatu i nazwany „plugawym symptomem rozkładu naszych czasów”

      Polubienie

      1. A żebym to ja się prosił o te rewelacje o harpiach… Sami mi powiedzieli – sami z siebie. To ja wyjaśniam, okazuje się, że „oczywiście żartowali”, pewnie dlatego, że to nie było w imieniu Rzeczypospospolitej… I na pewno takie ustawiczne „objawienie żartu” („nic nie rozumiesz, to był żarcik”, „ostrzegam cię, nic nie rozumiesz to był żarcik”) nie jest znęcaniem. Choćby to.

        Polubienie

      2. A najlepiej to zerwać kontakt, wyłączyć telefony i już nie żartować, bo jeszcze więcej dowodów na żarciki się pojawi, a przecież mamy coś załatwić, co nie dziewczyny? Noo.

        Polubienie

      3. Że ja jestem „upierdliwy”? A to ja jestem g…jadkiem, harpią, czy grzebaczem-majtaczem? Ja tylko – JAK WSZYSCY NORMALNI LUDZIE – chciałbym normalnie żyć i mieć święty spokój. Czy g…jadki żywią się świętym spokojem? A może harpie? Grzebacze-majtacze? To komu przeszkadza święty spokój? Kto jest upierdliwy?

        Polubienie

      4. „Bo logika jest wprawdzie niewzruszona, ale człowiekowi, który chce żyć nie może się ona oprzeć” – Harpia1.0 ??

        „Kształcić tylko umysł człowieka, nie udzielając mu nauk moralnych to tworzyć zagrożenie społeczne” – Theodore Roosevelt

        Polubienie

      5. Do tego chodzi o moją bieliźniarkę, więc to ja określam oczekiwaną stopę zwrotu kształcenia, choćby nawet „tylko umysłu człowieka”.

        Polubienie

      6. Czy też oczekiwaną stopę zwrotu w inwestowania w kształcenie… („o jezu, ale się narobiłam”)

        Polubienie

      7. Potem człowiek się zapożycza, kupuje najnowszy model czegoś tam i spłaca to krwawicą nie śpiąc po nocach i harując, a po roku plazmowe brand new diabli biorą, kontaktuje się z serwisem i mu mówią: w tym modelu używano taki i takich rozwiązań… I ten czas przeszły jest jak policzek. No trudno. Na szczęście to tylko piła, młotek i imadełko, znaczy się narzędzie pracy.

        Polubienie

      8. Cała nadzieja w Independencie2017, bo inaczej – jak sama twierdzi – „sędziowie uwierzą jej we wszystko” (pobierz mp3)

        Polubienie

      9. „Zabiję się, zabiję się” – Harpia1.0

        „O nie, tylko nie to, uwierzymy we wszystko i zrobimy co chcesz, tylko nie rób tego” – Wierzący Inaczej.2.0.

        „Właśnie tak zatruwasz mu całe życie, a mimo to nic w ten sposób z nim nie wskórałaś. A z nami chcesz w ten sposób coś wskórać? Przecież wstydzilibyśmy się mu spojrzeć w oczy” – Wierzący Inaczej.1.0.

        Polubienie

  35. A tak na marginesie – gdyby stało się tak, że każda decyzja stosowania prawa zależy od istnienia (i odnalezienia) łopatologicznej wypowiedzi doktryny i orzecznictwa, to kto wówczas byłby prawodawcą?

    I tu znowu postulat de lege ferenda – uzupełnić egzaminy o znajomość klasyki literatury, a przynajmniej Biblii, bo tam stoi jak wół: Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha! (Łk 8,8), a nie „Kto ma uszy do słuchania, a oczy do patrzenia, a mózg do myślenia, niech znajdzie łopatologiczną dyrektywę i się jej kurczowo trzyma”

    Zresztą lata temu coś podobnego pisał kiedyś ś.p. prof. Filar

    o:

    „Po to właśnie zostaliśmy prawnikami, sędziami, prokuratorami czy adwokatami, by umieć i chcieć interpretować prawo. Bo na karku mamy głowę, a w niej rzecz lepszą niż najlepszy komputer – nasz mózg. Więc róbmy z niego użytek, bo po to nam go Stwórca czy Natura (tu wersja do ideologicznego wyboru) podarowała.” – M. Filar, Road To Hell, Palestra 2012, 5-6

    W przeciwnym razie każde „zabiję się, zabiję się” będzie = „sędziowie uwierzą mi we wszystko”.

    Polubienie

    1. A będzie tak się równać, bo automatyzm myślowy wymusza dostrzeganie potencjalnego samobójcy i podjęcia w związku z tym szczególnych czynności w przypadku każdego „zabiję się, zabiję się”. Było „zabiję się”? Clara non sunt interpretanda. Do tego domniemanie racjonalności ust… Sędziego. Skoro „sędzia coś napisał/powiedział, to tak musi być”. Racjonalność sędziego-samobójcy? A widzisz? Sam mówisz, że to samobójca.

      Polubienie

      1. Ale przecież to jest sędzia, gdyby ściemniała – skompromitowałaby się. Pomijając już to, jak zweryfikować to, czy ktoś „zabije się”, aby mówić o kompromitacji, to przecież na tym polega istota cwaniactwa, że z premedytacją narusza się te zasady, od których przestrzegania się wręcz zależy, z całą świadomością, że się to robi. Stąd te cwaniackie uśmieszki (por. np. J. Kurski, gdy jednocześnie klepie rozmówców, np. Ryszarda Kalisza, po brzuchu).

        Polubienie

  36. „Rzeczywiście trochę mi się skłamało. Nie powinnam była zeznawać, że nawet nie rozmawiam o tej sprawie, skoro wyszukiwałam dla niej świadków [pobierz mp3], ale nigdy, przenigdy nie zgodzę się, że w wobec zbliżającego się wyboru postanowiłam zdyskredytować całą konkurencję i wszystkie powiązane z nimi osoby, aby na placu boju pozostała już tylko moja czystość i szlachetność, by nie powiedzieć: dziewictwo orleańskie. Mówiąc, że kolega zostawił wspaniałą żonę dla aplikantki chciałam jedynie uwypuklić problem kobiet porzuconych dla byle kogo” – Henryka J. ??

    Polubienie

      1. A przecież źródła dowodowe i obsługa rozboju co do zasady była dokładnie ta sama. Co utraciliśmy bezpowrotnie?

        Polubienie

      2. „Nie mów im tego wszystkiego publicznie!!” – Henryka J.

        Przecież to ty to mówiłaś publicznie. Czy uważasz, że to było prywatne wystąpienie, na przedłużającej się latami posiadówie psiapsiół posoborowych?

        To jest właśnie to – zdolność intelektualna do odróżnienia tego co publiczne od tego co prywatne. Dla przeciętnego pisowskiego prokuratora wszystko jest publiczne. Grozi żonie bronią służbową, gdy ta ma do niego pretensje, że za późno do domu wraca, a gdy spotyka się ze Swietłaną, to jest w delegacji. Cudza rodzina i poligon? Nie widzi różnicy – państwo jest gospodarzem wszystkiego. Zresztą wystarczy, że człowiek zwróci mu uwagę, że wyjada mu jabłka z jego ogrodu, a już dostrzega w tym zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, a więc sferę stricte publiczną, którą utożsamia z poligonem, po którym jeżdżą czołgi. Bo dla niego ‚dominium’ i ‚imperium’ to jedno i to samo – państwo jest gospodarzem danej części rzeczywistości. Gościem, to – dla niego – państwo może jest, gdy je ogląda w tv i się śmieje, że ten czy ów nie umiał zachować się w Białym Domu. Wtedy dla pisowskiego prokuratora państwo nie jest gospodarzem, ale właśnie gościem – wtedy i tylko wtedy.

        Polubienie

      3. Tylko, gdy pisowski prokurator urządza wesele dla córy i postanawia zaoszczędzić na bigosie, więc połowa gości nie wychodzi z zapchanej toalety, to w ogóle nie ma mowy, że mógłby się zająć tą imprezą sanepid. To jest impreza prywatna i państwo nie jest tu ani gospodarzem ani gościem.

        Polubienie

      4. Prywatnie to prokurator pisowski z poczuciem własnej wyższości (nie tylko intelektualnej) obraża całe społeczeństwa twierdząc, że to ludzie, którzy – w przeciwieństwie do niego – nie nadają się do demokracji.

        I nie czuje, że rymuje o warunkowej równości i selektywnej demokracji (nie dla wszystkich)

        Polubienie

      5. A jak któraś partia ma taką selektywną demokrację i warunkową równość wpisaną w program wyborczy, to pisowski prokurator nie czuje, że głosuje.

        Polubienie

      6. Selektywna Demokracja i Warunkowa Równość Ludzi – wpisana na sztandary przy całkowitej obojętności polskiej prokuratury. Do tego wprowadzanie kastowej struktury społecznej nad Wisłą – również zero reakcji. I jeszcze ten solidaryzm społeczny, odnaleziony w bolszewizmie m.in. przez człowieka popieranego przez… Prokuratora generalnego… I przekwalifikowanie w pracowników Agencji Towarzyskiej osób zatrudnionych na Uczelni Krakowskiej, co przypomina – wyłącznie – Akcję AB albo nawet niewolnictwo seksualne. Ale i na to nie ma reakcji. Można też wspomnieć o totalnym upaństwowieniu intymności rodzin sędziowskich („u nas nie ma nic prywatnego” W. Lenin) i dyskryminacji tych rodzin poprzez pozbawianie ich ochrony prawnej – np. w zakresie karnoprawnej ochrony prywatności.

        „Rząd oficjalny, system totalitarny” – Kult, Generał Ferreira

        Prorocze słowa, czy oczywista prawda (od kiedy)?

        Polubienie

      7. O co chodzi tym pisowskim prokuratorom? Mszą się za to, że (mam nadzieję, że w ogólnym rozrachunku niesłusznie) mówiono zawsze, że do prokuratury idą najsłabsi? Podobnie, jak studenci prawa lubili naśmiewać się z … z pedagogiki, a studenci historii z tych na prawie, za co byli oskarżani o kompleksy?

        Polubienie

  37. Może warto dodać, że Felicjana to tak naprawdę zawsze prawie wszystkim było żal. Jaki to ma związek z wymiarem sprawiedliwości? No właśnie taki. Może część się z niego naśmiewała. Sam byłem świadkiem od najmłodszych lat – że taki zdominowany, stłamszony, wręcz na smyczy. Ale…

    Dla wielu typowym byłoby to, bym w tych warunkach został pełnokrwistym nienawistnym pisowcem. A przynajmniej cieszył się z tego, co te darmozjady robią z wymiarem sprawiedliwości. Czy to by kogoś zaskoczyło?

    Polubienie

    1. Czy Bogobojny Zbyszek w tych warunkach potrafi coś innego niż kalkulować? Stać go? A jeśli nie?

      To szkoda Zbyszka. Naprawdę. Ja to bardzo czuję, nie muszę się wczuwać w te treści, więc żal mi go, gdyby miał właśnie taki być. Mało tego, czuję, że tak nie jest. Tak mi wskazuje poczucie harmonii. Powinien jednak – skoro nie tylko on był dotąd obojętny na liczne fakty o znaczeniu ogólnonarodowym – mieć wszystkich gdzieś i to zakończyć. Przyzwoicie. Dla samego siebie.

      Polubienie

      1. Jakie fakty? Np. że słowo „kasta” w Polsce nie brzmi lepiej niż „polski obóz zagłady”. Że rodziny są ważne i nie można wszędzie widzieć tylko sędziów i spraw sędziowskich (urzędniczych). Że państwa jest w Polsce stanowczo za dużo, a za mało prywatności i rodzin. Że taki stan rzeczy nie jest również chrześcijańskim stanem rzeczy. Że gdyby deregulację i otwarcie zawodów przeprowadzono rzetelnie, to może niektórym sędziom nie dawałoby się wmówić aż tylu zarzutów (ostatecznie i tak niepotwierdzonych). Że można kontynuować dzieło bolszewików i nazistów i nawet być od nich w tym skuteczniejszym. Mało? Bo znajdzie się jeszcze więcej.

        Polubienie

      2. Zresztą czy to kogoś szokuje, czy to jest kontrowersyjne, że np. państwa jest w Polsce za dużo. To po co np. propagować mediację i upowszechniać mediację nieodpłatną? Bo państwa jest w Polsce za dużo i Zbigniew Ziobro podpisuje się pod tą tezą wszystkimi swoimi piórami (co ma wspólnego kruk i sekretarzyk?). Ja wskazuje tylko na dodatkowe potwierdzenie słusznej tezy Zbigniewa Ziobro – państwa w Polsce jest zdecydowanie za wiele. Zgadza się Panie Ministrze Ziobro.

        Polubienie

      3. Dam ci Zbigniewie radę (trybu) życia….

        Gdybym ci na przełomie lat 80 i 90 powiedział, że gdzieś tam w Polsce dzieci biją inne dziecko po twarzy, uprzednio wyszarpnąwszy mu ręce z kieszeni, aby potwierdzić to co było wysoce prawdopodobne, że jego dłonie nie noszą śladów zniszczenia, charakterystycznych dla robotnika rolnego, wobec czego owemu dziecku należy się bicie po twarzy przez stojący wokół niego okrąg osób (geometrycznie nie miało to zatem wiele wspólnego z zomowską ścieżką zdrowia, a i trudno tu mówić o przedmiotach, które służyły lub były przeznaczone do popełnienia „przestępstwa”), to pewnie byś był oburzony, że to przesada – wierzę w to Zbigniewie (choć wielu w tym kraju [„nie mówi się w tym kraju, tylko w naszym kraju” B. Kępa??] by cię o to nie podejrzewało).

        Ale, gdybym powiedział ci w tamtym okresie powiedział, że każdy nauczyciel w szkole ma swój chwyt, który charakteryzuje go w opinii uczniów równie mocno, co przedmiot, którego uczy, i że to jest niedopuszczalne, nieludzkie i sprzeczne z zasadami zarówno PRL, jak i III RP, to – wierzę w to – powiedziałbyś, że przesadzam. A twój ojciec dodałby – to bardzo wysoce prawdopodobne – że skoro gówniarz dostał, to widocznie zasłużył, a jeśli ja takie rzeczy wygaduję, to zasłużyłem po dwakroć. Zgadza się Zbigniewie? Pewnie, że tak.

        Idźmy dalej – tylko uważajmy na psie odchody na ulicach… Gdybym w tamtym okresie i nawet później, w okresie uchwalania naszej konstytucji i wstępowania do NATO, idąc tak z tobą ulicą schylił się i podniósł taką psią kupę, choćby przez papier, a następnie nie zjadł jej, ale ją do śmietnika wyrzucił (o ile bym go w pobliżu znalazł), to byś mi powiedział, że ci wiochę/trzodę robię i być może dobrze, że niektóre dzieci traktują inne inaczej niż dziś (tzn. w przyszłości, której doczekasz w zdrowiu i dobrej formie).

        Ale to nie koniec… Tylko czy mam pisać dalej Zbigniewie, tę radę (trybu) życia…? Przecież jesteś inteligentnym facetem, skoro jeszcze cię nie zjedli. Chyba, że to łaska boska, którą masz – po prostu – jak wielu.

        Polubienie

      4. „Przywileje” Zbyszku? „Sprawiedliwość dziejowa” Zbyszku? Być może ja jestem większy kombatant PRL i opozycja niż ty i oba Kaczory razem wzięte…

        Ale. Bo może moja rada nie jest dla ciebie (Ciebie?) jednoznaczna, chociaż powinna (tak się staram). Kochaj Zbyszku ludzi i staraj się, aby otaczało cię jak najwięcej życzliwych ci osób i bądź dla nich dobry – na tyle na ile dasz radę. Ale staraj się. Bo 1) inaczej to nie ma sensu, 2) w rzeczywistości zawdzięczasz innym nieporównanie więcej, niż przeciętnemu zjadaczowi chleba może się wydawać, 3) tak będzie lepiej, 4) bo wszystkie drogi prowadzą do ludzi. Więc jeśli dana „droga” do nich cię nie prowadzi – raczej alienuje, to znaczy, że źle po niej idziesz.

        Polubienie

      5. A jeżeli i takie – jednoznaczne (chociaż paranoik zawsze we wszystkim znajdzie drugie dno – nie powinieneś jednak mieć wątpliwości, że życzę ci zdrowia – więc zakładam normalny, zdrowy odbiór moich słów, inny mnie nie interesuje, bo za ten inny, a raczej jego brak, to prędzej tobie płacą niż mi) rady są dla Ciebie trudno przyswajalne, potraktuj je jak próbę sensytyzacji – szansę, choćby najmniejszą (ale cuda się zdarzają – zapewniam Cię), na lepsze zdrowie. Bo profesjonalizm nie polega na znieczulicy – braku emocji, ale umiejętności panowania nad nimi (również, a może przede wszystkim W STOSUNKACH WEWNĄTRZZAKŁADOWYCH). W przeciwnym razie wnosimy w to co powinno być profesjonalne elementy osobiste. Zauważ, że znieczulica nie wyklucza przepełnienia tego co miało być profesjonalne tym co osobiste. Z pewnością utrudnia komunikację. Wiec – więcej czucia/wyczucia/uczucia/wrażliwości, a mniej kalkulacji – tego Ci życzę.

        Polubienie

      6. Trochę tu skrótów myślowych, ale myślę, że sobie poradzisz… Nie?

        ok.

        Tobie płacą za brak normalnego odbioru treści, szukanie drugiego dna – bo często prowadzi ono do przestępstw.

        Życzę Ci zdrowia, a niekoniecznie profesjonalizmu (chociaż tego oczywiście też Ci życzę). Chodzi o to, że nieprawidłowa troska o profesjonalizm (a może ucieczka w pracę przed życiem, co?) nie jest argumentem przeciwko zdrowiu, nie sprzyja mu i tyle.

        Staram się…

        Polubienie

      7. Przeciwna teza uzasadni zmianę regulaminu świadczeń socjalnych w Ministerstwie Sprawiedliwości i Prokuraturze Krajowej, w ten sposób, aby pracownicy otrzymywali nie tylko refinansowanie okularów, basenu, kina czy teatru, ale też alkoholu i usług prostytutek, bo przecież nic tak nie znieczula (jeżeli popieramy znieczulicę) jak wóda i baby.

        Polubienie

      8. Ch..e Zbychu to jest to, że nie chce mi się uszczknąć tych ciemnych stron życiorysu (sami się o to z Jezusem prawie stale [o ile nie zapomnę] troszczymy), ale te jasne/jaśniejsze. Strasznie to zaborcze i roszczeniowe. Do tego „działanie na trupach” – żaden honor, Zbychu, żaden honor – jeżeli nie jesteś Chrystusem, rzecz jasna, bo on wskrzesza umarłych i płody poronione.

        Polubienie

      9. I nie zapomnij, że to kołtuński (mieszczański) przesąd, że przeklinanie to grzech. Za łatwo byłoby nie grzeszyć.

        Polubienie

      10. W każdym razie Zbyszku zła jest wpizdu (a co tam), macie w nie spory wkład (chcę wierzyć, że niezamierzony) i jeśli się nie nawrócicie, wszyscy zginiecie, bo takie są k… fakty.

        Polubienie

      11. Ale radzę Ci – uwierz.

        Po prostu staram się być obiektywny – wznieść się ponad siebie (umrzeć zanim umrę?). I nie mówię przecież nic nowego.

        Polubienie

      12. Zła jest tak dużo („wiele” chyba raczej nie), że jestem wręcz gotowy powiedzieć, że nie tylko nie są to nasze sprawy, ale nawet nas nie dotyczą. Tzn. jest go tak dużo, że bzdetem stają się moje krzywdy, skargi, roszczenia, żale, bla, bla, bla… Jest problem, naprawdę. I zrozumiesz to Zbyszek za kilka lat. UWAGA! O ile będzie to Tobie/nam dane. Bo problem jest realny. Tak chwilami czuję. Czuję to tak mocno, że nawet nie mam ochoty powiedzieć „obym się mylił”, bo to bez sensu. Nie mylę się.

        Polubienie

      13. I nie wiem, czy jesteście w stanie to odwrócić. Nawet, gdybyście nawrócili samych siebie od zaraz. Wierzę, że tak. Ale chwilami boję się, że niekoniecznie. Tak czuję.

        Obym miał błędne odczucia.

        Polubienie

      14. Zauważmy chociażby to, co już powiedziałem – demokracja stała się antydemokracją. I nie jestem przekonany, że mówimy o odosobnionym incydencie. Nie jestem nawet przekonany, że to ma znaczenie dla tego, co czuję. Ale czuję co czuję, dzieje się jak się dzieje, a nawet Królestwo Niebieskie ma poprzedzić coś takiego, co – patrząc na to trzeźwo – nie zachęca do zagorzałego poparcia… Oczywiście popierać trzeba. Popierać i ufać. Ale ufać i popierać trochę jak głupek, pamiętając – na szczęście – że Bóg wybrał to co głupie.

        Polubienie

      15. Groza wisi w powietrzu. Może to tylko moja projekcja… Ale nikt, kto zna fakty i ma siłę zajmować się tym, nie powie mi, że przesadzam w ocenie faktów. Potrafię też widzieć pozytywy, generalnie przeważają. Nie zmienia to faktu, że istnienie tej grozy odczuwam, dzięki Bogu jej nie ulegam, ale ją odczuwam. Niemalże widzę – jestem w stanie ją sobie zwizualizować. Przemieszcza się. Jakby taka nieruchomość 3D o nieokreślonej kubaturze. Zajęta przestrzeń, nawet nie zawłaszczona. Trochę jak Solaris. Żywa przestrzeń.

        Polubienie

      16. Czy też występuje w niepełnym znaczeniu słowa „żywy”. Trudno mi jednak o bardziej adekwatne słowo. Chociaż pewnie takie słowo jest.

        Polubienie

      17. A może to jest właśnie to zło: Nieruchomości 3D. W Polsce już zaczynają o nich pisać.
        Te słowa to absurd? Nie jestem do końca przekonany. To że się wnosi coś nowego, może pragmatycznie rzecz biorąc w pełni uzasadnia kolejną habilitację. Ale, czy wiemy dokąd to prowadzi, a czemu to służy.
        Być może to absurd – te słowa. Ale pierwszy raz zwizualizowałem to co czuję przy pomocy pojęcia Nieruchomości 3D.
        Oby nigdy nikomu nie zabrakło – z przyczyn majątkowych – światła słonecznego 🙂
        Oby nie stało się towarem dla średnio zarabiających, dostępnym w ograniczonym zakresie 🙂

        Polubienie

      18. Ludzkie fermy w Hong Kongu pokazują, że „swój teatr można widzieć ogromnym”. Co Pan na to Zbigniewie? A sądownictwo?

        „Absurd…”??

        Polubienie

      19. Może i absurd, ale kupy to się zbiera już w Polsce z poczuciem własnej wyższości.

        Z drugiej strony ograniczyć kwestię zła do kwestii Nieruchomości 3D i prawa pierwokupu Skarbu Państwa… A co bez pierwokupu, niezależnie do wysokości i powierzchni/kubatury… (zajmować się nieruchomościami 3D bez pojęcia o prawie lotniczym??) Ograniczyć kwestię zła do tego… To naiwność.

        Polubienie

      20. Może powinienem dodać, że przy istocie Boga, którego obecność tym bardziej odczuwam – bo przecież ją można tylko odczuć, nie da się jej pojąć – to zło – istniejące – to taki krowi placek. Który co prawda w każdej chwili może spaść nam wszystkim na głowy, ale – ze swej istoty – przy istocie Boga pozostanie krowim plackiem. Określenie jest o tyle adekwatne, że na całym świecie zło określa się właśnie jako „przysmak koprofagów”, a niektórzy mówią, że im w nim nawet lepiej, bo niekoniecznie wyciągnie ich z tego przyjaciel. Dużo już zresztą powiedziano na ten temat, niektórzy lubują się w nim babrać, twierdząc, że mogą z niego nawet bicz ukręcić.

        Polubienie

      21. A krowie placki – tak przynajmniej można twierdzić – są po to, by na nich rosły pieczarki. A pieczarki – zdanie wielu – są dobre – Teodycea ??

        Polubienie

  38. Pewne jest to, że obecny stan rzeczy jest bezprawny – bezprawiem jest każdy dzień jego trwania – zwłaszcza, że jest on równoznaczny z zadręczaniem bogu ducha winnych ludzi. Jeżeli ktoś ma co do tego wątpliwości, a tym bardziej, jeżeli jest gotowy uzewnętrzniać się z nimi, powinien się leczyć, bo ma patologicznie negatywny stosunek do ludzi. Dla takiego nie ma ludzi bogu ducha winnych, ale z samym sobą porządku też nie zrobi – może właśnie dlatego (dzięki temu), że jego zdaniem wszyscy są źli, więc on się nie poczuwa. Barbarzyństwo, szaleństwo i zbrodnia – oto wasza codzienność. A mówienie w tym kontekście o procedurach, prawie, koniecznościach formalnych… Ponownie przypomina Piratów z Karaibów, mędrkujących nad wykładnią Kodeksu Braci.

    Powtarzam, każdy dzień trwania tego stanu rzeczy ukazuje waszą nędzę i uzurpację.

    Polubienie

    1. I nie sprawiacie wrażenia takich, dla których to pierwszyzna. Najpewniej jest wręcz przeciwnie. Oznacza to, że nie szanujecie samych siebie – jak dziewczyna, która się nie szanuje – ale domagacie się szacunku. To jest bardzo chore.

      Polubienie

      1. Być może właśnie w tym rzecz – że wasze dziewczyny – matki, żony, córki, narzeczone, kochanki… Same siebie nie szanują. Więc nie musicie się starać. Im bardziej o tym myślę, tym bardziej jestem przekonany, że jest właśnie tak.

        Polubienie

    2. Kupicie im trochę szkiełek, koralików, może nawet butelkę whisky i będą zadowolone, niezależnie od tego, co robią ich mężczyźni, ale też matki, babcie, siostry, przyjaciółki… Będą zadowolone, ale nie będą siebie szanować. Będą „szanować same siebie inaczej”. Swoje rodziny, w tym dzieci – również będą „szanować inaczej”.

      – Tato ilu ludzi załatwiłeś?

      – Będziesz starsza to zrozumiesz.

      – Imponujesz mi skutecznością.

      – Ale ja to wszystko robię dla ciebie.

      – Wiem. Dzięki. Przyda się.

      Polubienie

      1. – Córeczko, to nie ja ich załatwiam, to oni sami siebie załatwiają.

        – Bo haraczu nie płacą?

        – Jak ty nic nie rozumiesz. Jestem tylko bezwolnym narzędziem.

        – Znaczy się wykidajłem? A innej roboty w mieście nie było? W ogrodnictwie, np…

        – Żebyś ty wiedziała co ci zimni ogrodnicy potrafią…

        Polubienie

      2. – Chciałaś kucyka? Dostałaś kucyka. Chciałaś Nintendo? Dostałaś Nintendo. Chciałaś na ciuchy i kosmetyki i je również masz. Chciałaś dojeżdżać na uczelnię samochodem, to masz i uczelnie i samochód… O co ci chodzi?

        – Ok. Przyjmuję do wiadomości, że córka wykidajły musi być odp…lona. Spoko. Idę się wyfrancowić i jadę na wykład z Rzymu.

        Polubienie

      3. Tylko czy oni siebie szanują? Czy raczej mają więcej szczęścia niż rozumu? Mają, bo Bóg ich kocha.

        Polubienie

      4. To szczęście polega m.in., że jak córka wykidajły trafi na porządnego faceta, to on nie będzie sobie tłumaczył, że może traktować ją jak szmatę, bo przecież oni wszyscy tacy właśnie są.

        Polubienie

      5. „Przykro mi, ale tak to właśnie działa” – Botswana U. SSR w Bamako

        „Tu jest Polska tu się pije” – J. Kurski SSR w TVP.Kasta.PL

        „Dokładnie tak” – Botswana U. SSR w Bamako

        A co z przemocą domową, w tym ekonomiczną – Mały Pikuś

        „Jaka przemoc, jaka przemoc, ale o co chodzi, u nas wszyscy są zadowoleni” – Wikidajło $ $$R w NieBanglach

        Polubienie

      6. „Paid tha Cost to Be da Bo$$” – Pablo Dolce Vita W. SSR w Pepeszy Dolnej ps. Prezes ??

        „Dolce Vita ma rację” – Natasza ??

        Oni siebie szanują 😉 – Mały Pikuś

        Polubienie

      7. To chyba Peja powiedział kiedyś, że nie chodzi o szacunek, ale o respekt.

        Tyle, że „respekt” to „poważanie, szacunek”

        Polubienie

      8. Chodzi raczej o

        oderint dum metuant – niech nienawidzą, byleby się bali

        Więc jednak nihil novi sub solo. Powróżmy z lotu ptaków, trzymanych w dłoniach przez naszych niewolników.

        „Bo reforma rolna i nacjonalizacja to był solidaryzm społeczny”

        Gorzej jak zaczną się śmiać…

        „W takim wypadku podpalamy całą Pepeszę Dolną i śpiewamy. Wszystko jest pod kontrolą” – Pablo Dolce Vita W. SSR w Pepeszy Dolnej ps. Prezes

        Polubienie

      9. „Bo z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu, Panie Pikuś” – Pablo Dolce Vita W. SSR w Pepeszy Dolnej ps. Prezes ??

        „Chłopaki, proponuję rozpieprzyć system i się grupowo, solidarnie wysterylizować” – Wikidajło $ $$R w NieBanglach ??

        „Nie damy się zastraszyć!! Kon sty tucja! Kon sty tucja!” – Natasza ??

        Najmocniej przepraszam, ale czy ja i moi najbliższy możemy już sobie pójść? – Mały Pikuś

        „Cicho mi tu. A było „wynocha”? Siedzieć tu grzecznie, czekać i nie przeszkadzać w naradzie… Kto pożarł ostatniego faworka?!! Zniszczę!! Nie wiedzą, że ostatniego się nie rusza?!!” – Pablo Dolce Vita W. SSR w Pepeszy Dolnej ps. Prezes ??

        „To Henia J. pożarła. Nie żebym donosiła na koleżankę, ale taka jest prawda materialna i tego się trzymajmy” – SSR Petronela F.

        „Ja najmocniej przepraszam, ale mam problemy z liczeniem i byłam pewna, że to przedostatni. Przysięgam” – SSR Henia J.

        Polubienie

      10. „Pani Nataszo, zasadniczo ma Pani rację, ale nie sylabizujemy Kon sty tucja, tylko Kons ty tu cja, jedynie skracamy ostatnią pauzę. To kwestia akcentu” – Independent2017 ??

        Polubienie

      11. Powtarzam, stanowisko sędziego powinno być ukoronowaniem kariery prawniczej. W przeciwnym razie młokosy nie są w stanie unieść tego, co na nich spada, przymilają się – uzależniają, stając się niemalże zakładnikami – najbardziej bezwzględnych jednostek, upatrując w tym nierównym sojuszu szansę na swoje przetrwanie. Po latach okazuje, się np. że jakaś pinda mogła przez 30 lat pozbawiać ludzi wolności, będąc stale w stanie pomroczności wywoływanym tym, że ktoś ją stale maltretował. I co najgorsze – nikogo to nie dziwi.

        W końcu „Wygrasz więcej, gdy myślisz mniej”

        Polubienie

      12. Zgadza się, że jest tu również miejsce na patologiczny solidaryzm jajników, matek-terrorystek, którym ich Głogowskie Dzieci przynoszą wiele profitów, łącznie z zamykaniem ust bezdzietnym koleżankom „co ty możesz wiedzieć, ty dzieci nie masz”. „Miłość matki” – jej honorowanie (m.in. przez babskich sołtysów-zarządców fermy niewolników) – staje się warunkiem statusu, więc – w zestawieniu z całym naturalnym w tym przypadku ładunkiem emocjonalnym (miłości matki) – staje się ślepym narzędziem, śmiercionośną koniecznością. Problem w tym, że i one chcą szanować siebie i być szanowane, co rodzi przemoc psychiczną, nieuniknioną w sytuacji, w której mrówka wymusza na otoczeniu opinię słonia (słonicy).

        Polubienie

      13. Jak ta Królowa Kier w Alicji w Krainie Czarów. Wszyscy muszą się wynaturzyć, aby tamta nie czuła, że coś jest z nią nie teges.

        Polubienie

      14. Trudno w tych warunkach myśleć tylko o sobie i swoich, choćby nawet ogromnych krzywdach – bez samogwałtu psychicznego

        Polubienie

      15. Zwłaszcza, gdy się człowiek wyzwoli z okowów cierpienia, choćby na tyle by dostrzec własne dzieci, czy choćby nawet cudze. Bo kuźwa jego … one nie muszą być na to skazane. A jednak są. Od maleńkości.

        Polubienie

      16. I to jest nędza, i to jest beznadzieja i rzygać się chce i śmiać się chce i wszystkiego się odechciewa

        Polubienie

      17. I na to wszystko wchodzi Zbigniew Z. i Karolina P. i paru jeszcze innych szczerze zatroskanych i oświadczają wszem i wobec – NIEPOZWOLIMY BY CHŁOPCY NOSILI SUKIENKI (o ewentualności bycia mentalną matką terrorystką – babskim sołtysem-zarządcą niewolników ani słowa) NALEŻY WYPCHNĄĆ Z POLSKI TO ZŁO – PRZECIWDZIAŁANIE PRZEMOCY W RODZINIE, bo kuźwa o co chodzi, przecież wszyscy są zadowoleni. I tylko dywan puchnie i unosi się pod sufit.

        Polubienie

      18. Zupa była za słona, bo pod dywanem nie dało się już zmieścić choćby szczypty soli.

        Polubienie

      19. Tak że Zbyszku – w tym trybie – masz przerąbane. Dlaczego? Bo nie jesteś już w stanie żerować na głupocie ludzkiej nie zapewniając tej głupoty zarazem, że „mamy najwyższe standardy”. Duszące to, niekomfortowe i niewdzięczne, ale jednak w to wchodzisz, bo?

        Polubienie

      20. Chcesz więcej przykładów?

        A byliście kiedyś euro-sceptyczni i przynajmniej w ogólnym rozrachunku za głosowaniem w referendum unijnym na NIE? Oczywiście, że nie byliście. A ten bełkot anty-unijny z podpisem PiS to mi pewnie SLD do skrzynki pocztowej podrzucało.

        Polubienie

      21. Zresztą to jest już całkowicie nieistotne – ta wasza odmienność na siłę (co wy kuźwa byście zrobili bez tej tolerancji i poprawności politycznej?! grzali ławy rezerwowe w PO i SLD?) chodzi o to, że z … bata nie ukręcisz, a kijem Wisły nie zawrócisz.

        Polubienie

      22. Problem z wami jest również taki, że wy potrzebujecie tragedii, aby przestać udawać „ale o co chodzi?”. I statycznie jest pewne, że do niej dojdzie… Np. wielokrotnego samosądu w Zagonowie Wielkopolskim, w następie wieloletniego znęcania psychicznego i ekonomicznego i opinia publiczna tego nie przemilczy, pożyje tym z tydzień, może dwa… Statystycznie jest to nieuniknione. Choćby wskutek edukacji, wzrostu świadomości, internetu, długotrwałego przebywania Polaków w standardach innych krajów i nie zrywania więzi z Polską…
        Obrzydliwe jest to, że o tym wszystkim wiecie. Ale robić się nie chce. Łatwiej Agencje Towarzyskie otwierać poprzez restrukturyzację uczelni… Aktorzyki

        Polubienie

      23. „Panie Tusku, ja nie wiedziałam, przecież Zbigniew Ziobro zapewniał, że jest super, ja nie od tego byłam – garnki piaskiem czyścić, koniom grzywy pleść i cudze dzieci niańczyć. Skąd miałam wiedzieć – nie rozdwoję się. Pogrożona w bulu biję się w pierś i zwracam Panu Honor – to Pan jest Moim Premierem/Prezydentem/Mistrzem” – Beata Kępa 2030 ??

        Polubienie

      24. …bo policja i prokuratura w Zagonowie Wielkopolskim przez lata miały wszystko gdzieś… Konwencja Stambulska? Dobre sobie… Pedały…

        Polubienie

      25. Jak dobrze mieć świadomość, co nie Zbychu? Zwłaszcza w czasach Guru Usprawiedliwiania Samosądu we Włodawie na PiSowskim subtroniku. „Alleluja! Mamy więcej szczęścia niż rozumu.”

        Polubienie

      26. Macie tyle szczęścia… Ale takie debilizmy przychodzą wam do wystylizowanych główek, że ciągle go wam mało i ciągle głodni i niecierpliwi, i ciągle źle, i ciągle nie tak, i ciągle krzywda wam się dzieje…

        Nawróćcie się, bo wszyscy zginiecie.

        Polubienie

      27. I co byś wtedy Zbyniu powiedział narodowi? „Odcinaliśmy od tego kupony, było fajnie, człowiek czuł się pół-bogiem, a może nawet bardziej. Korzyści przewyższają straty”? Wszystko przez Tuska!! I Felicjana!! Bo Smoleńska nie wyjaśniliście po naszemu!!

        Jesteś skrajnie nieodpowiedzialny Zbyniu. I nie udawaj, że jesteś taki luźny, bo instalator z Ciebie wyłazi.

        Polubienie

      28. Lepiej podstaw Kalecie hulajnogę i niech śmiga do staruszki z kompotem i Przyjaciółką… Bo my – pomimo najmniejszych chęci i największej odpowiedzialności – nie zawsze możemy.

        Polubienie

      29. „Ja też nie miałem czasu się tym zajmować, uczyłem kota mówić do mnie ‚dzia-dzia’, a w wolnych chwilach wyszywałem makatki dla Klubu Seniora w Potulicach” – J. Kaczyński ??

        Polubienie

      30. Wskazania doświadczenia życiowego, Zbyszku. Jak Ty chcesz usprawiedliwiać zbrodnie, pomijając art. 7 k.p.k.?

        „Podstawowym wskazaniem doświadczenia życiowego jest to, że wszystkie problemy rozwiąże rynek. Stop komercjalizacji i prywatyzacji!!” – Z. Ziobro ??

        Polubienie

      31. Świat idzie naprzód Kochani. Czytajmy cokolwiek. Kapuściński twierdził, że książki, które czyta się „jednym tchem” to marna literatura.

        Łapki w górę!! Za najlepszy comment – nagroda – 5 piw.

        Polubienie

      32. „Mam gdzieś ważność orzeczeń tego maltretowanego sędziego i jak to się stało, że orzekał, sprawy sędziowskie wymagają pogłębionego i jawnego wyjaśnienia” – Z. Ziobro ??

        Polubienie

      33. czyt. „niezwłocznego, surowego skazania i upublicznienia wyroku, komentarz w mediach robię ja sam”

        Polubienie

  39. A wie Pan Panie Sędzio co również jest interesujące? W jaki sposób – wobec zakapturzenia sprawy – wobec zakapturzenia sprawy mam przyjąć do wiadomości, że mój życiorys wygląda zupełnie inaczej niż wszyscy dotąd uważali? Bo jakiś przymuł z krajówki tak twierdzi? A kim on jest? Wielkim Kapłanem Pogromcą Męskich Dziewic? Ale mi to nie imponuje, dlaczego mam uznać jego bełkot za wyrocznię w tak zasadniczych dla mnie sprawach?

    Polubienie

    1. Co Standard Oil zrobił, aby nie dopuścić do takiej sytuacji? A nie powinien był czegoś zrobić? Jeśli nie – to informuje całą puszczę – ja również już kuźwa nic nie muszę!!

      Polubienie

      1. Nie mamy tu do czynienia z masowym (po stronie sprawców) znęcaniem się (art. 207 k.k.) nad pikusiem/pikusiami?? Gwałtem zbiorowym moich/naszych dóbr osobistych, naszego życia, naszych tożsamości, naszych uczuć, wspomnień, naszej psychiki, charakterów, tożsamości??

        Polubienie

      2. A co ten buc ma mi do powiedzenia? „Może pan złożyć zawiadomienie”, pierdu, pierdu, śmierdu, pierdu

        Polubienie

      3. To składam. A jego koleś (czy wie pan co dla prawdziego pisowca oznacza „koleś”??), śmierdu, pierdu, uwaga – pierdzielę, nie robię, śmierdu – „Polacy nic się nie stało!!” – pierdu, śmierdu, znaczek, ślina, i mam w …

        Polubienie

      4. „Musisz mi zaufać gnojku, jestem wielki Manitu i zaprawdę, zaprawdę powiadam ci – jesteś kimś innym, jesteś gnojkiem, lepiej wystąp o nowy dowód osobisty, bo nic nie jest takie jak dawniej – i uważaj co mówisz o sobie innym, bo może wyjść z tego oszustwo, złośliwe wprowadzenie w błąd, składanie fałszywych zeznań, a nawet fałszerstwo” – W.C. Manitu ??

        Polubienie

      5. „Masz swoją klamkę? Ja mam, i uprawnienia strzeleckie. Nie musisz mi dziękować, że cię tu i teraz nie kropnąłem. Gnojku” – W.C Manitu

        Polubienie

      6. „A teraz zejdź mi z drogi, bo jadę do ciotki Heli na imieniny, bo ja mam tożsamość i rodzinę sk…u” – W.C. Manitu

        Polubienie

      7. „My chcemy prawa i sprawiedliwości, przywrócimy Polakom godność, bo potrzebna jest dobra zmiana” – B. Kępa ??

        Polubienie

      8. „Czujesz to? To napalm, synu. Nic na świecie tak nie pachnie. Uwielbiam zapach napalmu o poranku. Raz nasi bombardowali jedno wzgórze przez dwanaście godzin. Kiedy było po wszystkim, nie znaleźliśmy ani jednego trupa. Ten zapach: jak zapach benzyny. Całe wzgórze pachniało zwycięstwem.” – Podpułkownik William „Bill” Kilgore

        „Żaden z nich nie jest wart nawet waleta” – Podpułkownik William „Bill” Kilgore

        Polubienie

      9. „A jednak powtórzę – to dobra zmiana” – B. Kępa ??

        „Naprawdę, bardzo, bardzo w to wierzę” – Henryka J. SSR w Maczupikczu ??

        Polubienie

      10. Mam wziąć uzasadnienie wyroku od capo di, która ma doświadczenie w fałszowaniu dokumentów? A to będzie legalne?

        Polubienie

      11. A pierdziel-śmierdziel je ma – na biurku, między playboyem i gazetką z lidla… Jak mu z niego spadnie, to może nawet się w nim wytarzać. I to jest fair?

        Polubienie

      12. „Takie sprawy powinny zostać wyjaśnione w dogłębny i jawny sposób” – Zbigniew Ziobro ??

        Polubienie

      13. Czy ja mam szansę na dostęp do akt? Pewnie szansę mam, o ile jakaś …-pierdu-śmierdu się na to łaskawie zgodzi, pod rygorem – „lepiej nikomu o sobie nie opowiadaj, gnojku”

        Polubienie

      14. Ale przecież wszyscy mają zupełnie inne wspomnienia o naszej rodzinie. Nawet ci bandyci z art. 233 k.k. i 9 przykazania, którzy aportowali za świadków…

        Polubienie

      15. 8 przykazania… Mamy siedzieć naprzeciw temu i milczeć?? Bo jakiś obszczymur tak uważa? To jest prawo? To jest sprawiedliwość? To jest normalne i zdrowe? To jest demokracja i konstytucja?

        Łapki w górę, kto tak uważa

        A do mnie co pewien czas takie refleksje spływają… To jest k…o bolesne. Czy kogoś to obchodzi? Zbigniewa Standarda?

        Polubienie

      16. I tak od lat. A taki bobel siedzi … w stołek i se roi: jeszcze jedna pensja i se kupię klamkę grawerowaną, jeszcze trzy i dozbieram do BMW z tuningiem, jeszcze 7 pensji i se pojadę na Dominikanę, albo do Tajlandii, bo tam są ponoć tańsze i bardziej egzotyczne… Jeszcze 12 pensji i otworzę sklep z bronią… Jeszcze 24 pensje i se chałupę wybuduje na kredyt… Jeszcze 33 pensje i se żonę zmienię na heroinę ze spalonego teatru….

        Polubienie

      17. „Udostępnimy panu akta, po rewizji osobistej i pod nadzorem tego o to tu pierdziocha, tyle że pierdzioch ma dzisiaj rutynowy seks z żoną i musi wyjść przed 16, aby rutynowo kwiaty kupić, więc się, k…, gnojku pośpiesz. A jeden krzywy ruch i wzywam ochronę, s…u”

        Polubienie

      18. Polska to piękny kraj, a ludzie tu są w porządku, zresztą tak jak wszędzie. Ojczyzny nie kocha się dlatego, że wielka, ale że własna. Trzeba na to wszystko patrzeć szerzej – to dotyczy również polskiego wymiaru sprawiedliwości – bo i Polska i polski wymiar sprawiedliwości to coś dużo większego niż każdy z nas. Do tego jest Bóg, a przy nim – dla każdego rozsądnego człowieka – nawet Polska blaknie. I warto być porządnym człowiekiem. Może właśnie po to, aby takim ludziom nie było łatwiej w porównaniu. Chociażby po to.

        Polubienie

      19. To ja będę utrwalał i rozpowszechniał przynajmniej to, jak mi te akta udostępniacie, ok? I to akurat nawet bez pisowskiej anonimizacji.

        Polubienie

      20. Poprosiłbym również o wyraźne wytyczne w jakim zakresie wolno mi rozporządzać moją prywatnością. Z imieniem i nazwiskiem – żeby później nie było wątpliwości. Informację typu: w granicach prawa – bo wy działacie bezprawnie, chociażby dlatego. Konkrety dla pikusia, od konkretnych niegodnych bycia oplutymi ludzi. Cwaniaczki? Polski obóz polityczny zagłady?

        Polubienie

  40. Informacje typu: w granicach prawa – możecie podać w kanapkach tym, którzy mają was za płatnych frajerów.

    Polubienie

  41. Zbyszek! Podobno stale się chowasz za plecami tych, którym słono płacisz.

    Ty chłopie nie masz ani powagi, ani szacunku i mi tu … nie symuluj, że jest inaczej. A bać się ciebie nie będę, bo nie za to ci płacą.

    Polubienie

  42. Ja nie byłem na łodzi podwodnej i nie jestem dobry z matmy. Więc powiem tyle, że rzygać mi się chce. A co ty z tym zrobisz? Życzę ci tego, by to po tobie nie spływało.

    Polubienie

    1. I dziwisz mi się, że w takich warunkach, gdy rano wstaję, to uświadamiam sobie, że śniła mi się B. Kępa, która wychodząc z konfesjonału powtarzała „To morderstwo polityczne jest uzasadnione, nie możemy ujawniać się aż tak bardzo”

      Niektóre kobiety robią awantury swoim mężom, jeśli śni im się, że ich zdradzają.

      Więc może i ja wyjdę tym razem poza sen i powiem: B., a nie możecie żyć tak, by nie dawało się takich spraw ujawniać, a jeśli nie – to jak można było tego nie dopilnować, takiego bezczelnego dostrzeżenia faktów przez obywateli. Kto odpowiada za to uzewnętrznienie się i umożliwienie tym bezczelnym ludziom poznania prawdy?

      Polubienie

      1. Istnieje prawda i istnieje polityka, polityka rządzi się swoimi prawami (żeby było łatwiej politykować), polityka to odrębny świat, który ma swoich kapłanów, wyznawców i swój ołtarz. Ołtarz niekiedy domaga się ofiary – aby porządek polityczny został niezakłócony. Kto ma być tą ofiarą? Mały Pikuś i para schorowanych staruszków? Przecież to niegodne – dla Ołtarza. To nie licuje z jego majestatem tak wielkim, że możliwe jest rządzenie się swoimi prawami przez politykę. Tu nie wystarczy byle co – istotna różnica wymusza istotną ofiarę. Kogo więc B. Kępo należy poświęcić?

        A ilu z was miało już problemy za dużo mniejsze uzewnętrznienia się. I co? Ołtarz wszystko zniesie, gdy pluje na niego lepszy sort polityki rządzącej się swoimi prawami? I to nie jest robienie z gęby cholewy, a z pomocników/współpracowników/wspólników (co ty B. yś B. ez nich zrobiła? uchwały Rady Gminy Pułtusk byś bez nich nie zakwestionowała – z całym szacunkiem dla Pułtuska, ale wiecie moi drodzy o co chodzi).

        Więc B.-B. ofiara być musi. Solidna. Tłusta. Zacna. Jak zwycięstwo tatarskiego solidaryzmu społecznego pod Grunwaldem nad solidaryzmem społecznym Teutonów.

        Ilu odsunięto na boczny tor – bo się tak uzewnętrznili, wynurzyli trybem życia lub pracy? A tu co? Dobra zmiana i na drugą nóżkę?

        Proponuję na ołtarzu umieścić J. Gowina i otoczyć kadzidełkami, niech się kadzi… A Ty B. będziesz mu śpiewać… Oczi Cziorne… Jak Villas.

        Zbyszek natomiast z … (kimkolwiek z zależnych, bez znaczenia, może być Bogdan) będzie uderzał w dzwonki. Miarowo. Co dwie sekundy, wykrzykując przy każdym parzystym uderzeniu: Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę, cukier podrożał…

        Polubienie

      2. „Przepraszam najmocniej, wszystko rozumiem, ale dlaczego cukier ma podrożeć?” – Zabłąkany Internauta Nekrofil ??

        „W imię zasad …” – Bogdan Linda ??

        Polubienie

      3. „Bogdan, bądź jak w Psach Ostatnia Krew”

        „Bendę”

        „Kup se Red Army Vodka Wódka AK 47 i sam wytrąb”

        „Bendę”

        Polubienie

      4. A powracając do ogólnych rozważań na temat naszej Ojczyzny, to pamiętajcie drogie dzieci, że samosądy to potworność, wielkie zło, choćby was nawet Zbyszek usprawiedliwiał i do tego zachęcał. Sprawiedliwość na świecie jest. Ale niekoniecznie daje sobą byle komu gębę podcierać.

        Polubienie

      5. Właśnie uświadomiłem sobie, że w pisowskiej mentalności leży uniemożliwienie założenia tego bloga. Tylko po to, aby ich krew nie zalewała, gdy będą widzieć na nim reklamy i klikać na x

        Polubienie

      6. Czasem sobie myślę, że gdyby ktoś skrzywdził mnie lub moich najbliższych, to – nawet gdyby Czerwoni Partyzanci nie wykryli sprawców – to i tak to będzie interesujące, że w takich okolicznościach jeszcze się miało takiego pecha… I że prawda nigdy nie ujrzy światła dziennego.

        Polubienie

      7. WNIOSEK

        Ja niżej podpisany wnoszę o udostępnienie mi nowej wersji mojego życiorysu, abym mógł ją zakuć i zapamiętać czyniąc to w intencji Szczęścia i Pomyślności Prezydenta Andrzeja Dudy i jego wspaniałej rodzinki. Oby im nigdy nie zabrakło pieniędzy i oby zawsze mieli pełną lodówkę i ciepłą wodę w kranie.

        Polubienie

      8. Wniosek pozostawić bez rozpoznania, ziew, bo nie mam twojego życiorysu s..u w swojej dyspozycji, ziew, ale mnie się robić nie chce, ziew.

        Polubienie

      9. Widział Pan, Panie Prezydencie? Pan ich powołuje, a oni tacy właśnie są… Skandaliczna bezczelność

        Polubienie

      10. „Miałam prawo zakwestionować twoje zeznania”

        „Jeśli ty miałaś takie prawo, to ja mam prawo zamieszkać w twojej chałupie od zaraz”

        Polubienie

      11. Jesteś …ta i weź się z tym pogódź. A jeśli ktoś cię popiera, to… Zasadniczo to samo.

        Polubienie

      12. A co, nie zgadza się? Ludzie zawierają takie umowy, to leży w zakresie ich właściwości – autonomii woli.

        Podzielając degrengoladę i degenerację wpisane w takie myślenie, mógłbym zmienić przeznaczenie twojej nory na lokal mieszkalno-użytkowy i otworzyć tam filię UJ albo szalet publiczny. Pisuar 5 zeta, kabina 8.

        Zgadza się? Nie za bardzo się klei?

        Polubienie

      13. Nie miałaś prawa pomijać moich zeznań.

        Nie miałaś prawa prowadzić postępowania w ten sposób.

        Nie miałaś prawa traktować mnie tak jak mnie traktowałaś.

        Nie miałaś prawa podawać się w tych okolicznościach za sędziego.

        Nie miałaś prawa w ogóle tam być bez zgody prezesa okręgu – bo jest ona konieczna w twoim przypadku, aby uskuteczniać wszelką prywatę. Jedyne do czego miałaś prawo – to poprosić go o zgodę na bycie chamidłem i bydlakiem w imię egoistycznych korzyści, której byś – mam nadzieję – nie dostała (choć chwilami już nic nie wiadomo).

        Polubienie

      14. I zapamiętaj sobie człowieczku, że funkcjonujesz dzięki sędziom. Wielu ma i będzie mieć problemy tylko dlatego, że uznałaś, że ci się ta sędziowska „wdzięczność” należy jak psu buda. Ilu z nich pytałaś choćby nieoficjalnie o zdanie, czy możesz tak się zachować? Uważasz, że każde z nich chce lub potrzebuje mieć taki margines swobody życia, co ty? Ty ich nie szanujesz, a funkcjonujesz dzięki nim – ba, należy ci się.

        Polubienie

      15. Więc, kto tu jest bezczelny? Ludzie, gdy krzyczą, bo ich skrzywdziłaś – mając wszystko i wszystkich w …?

        Polubienie

      16. Dobrze wiesz, że nie tylko mają przez ciebie problemy, ale jednego już ośmieszyłaś. Spławiłaś go i osikałaś, a on ci zaufał. I – zdaniem wielu – się ośmieszył. To moja wina? Bo nikt ci nie mówił, że będzie łatwo?

        Polubienie

      17. Bo ciebie stać na to, by być kimś niepoważnym. Ale dlaczego wymuszasz to również na innych? Zapieprzyłaś – sobą – nie tylko polską demokrację, ale i cały polski wymiar sprawiedliwości. Każdemu sędziemu w Polsce można rzucić twój przykład w twarz i co powie? Że czarne owce, czy że nie zna sprawy? Usłyszy „już się nie tłumacz”

        Polubienie

      18. Szanowny Panie, ona mówi, że złożył Pan piękne merytoryczne zeznania. Cieszę się jak dziecko.
        A ten makaron na moich uszach to dlatego, że czytałem w Wikipedii o potworze spaghetti. Nie uwierzyłby Pan – oni noszą durszlaki w dowodach osobistych

        Z. Berecik (jak „Beretta”), SSR w Czarnej …, wicezabawka w rękach samowolki sędziowskiej.

        Polubienie

      19. Szanowny Panie, z przykrością stwierdzam, że mają rację ci, którzy twierdzą, by nie tykać takiej roboty przed prawomocnością, bo później mogą człowieka w karolka zrobić i tyle z postępowania wyjaśniającego. Wstyd dopuszczać to w ustawie. Z wyrazami rozgoryczenia i niedowierzania,
        Z. Berecik (jak „Beretta”), SSR w Czarnej …, wicezabawka w rękach samowolki sędziowskiej.

        Polubienie

      20. „Ale przecież ja byłam zmrożona” – Isaura G.M. SSR w Ulęgałkach

        Jak kopytka ze skwarkami w Biedronce.

        „A wcale nie, wcale nie, bo ja to akurat preferuję anchois di bolognese” – Isaura G.M. SSR w Ulęgałkach

        Polubienie

      21. „To prawda, że jestem sendziom, ale też artystyczna we mnie dusza dżemie. Mogę włożyć w usta każdemu co zechcę, jak suflet. W pracy jestem jak Cugowski w Cieniu Wielkiej Góry „Ryzyko, śmierć, te są zawsze tutaj w parze. Na rzęsach szron, inni już idą dalej”. To ostatnie to właśnie o tym zmrożeniu. A ta góra to ja. Próbuję siebie samą przeskoczyć. Kiedyś mi się uda” – Isaura G.M. SSR w Ulęgałkach

        Polubienie

      22. „A Pieśń Niepokorna to też o mnie… Zwłaszcza to słuchaj! podsądny słuchaj!… Głowa w górze sztywny kark – bo nie dam się tym podsądnym zastraszyć… Fana na na, sokół pośród stada wron, ta naa, otóż to – Isaura G.M. SSR w Ulęgałkach

        Polubienie

      23. „A jak zaczynam postępowanie dowodowe od … strony, to później „Sen o Dolinie” – „Późno, późno, późno późno jest, By zaczynać wszystko znów.” … i „znowu w życiu mi nie wyszłooo” Bo ci adwokaci to zasadniczo oszukują!!” – Isaura G.M. SSR w Ulęgałkach

        Polubienie

      24. I wszystko byłoby może fajnie, bo takich mało zdolnych megalomanów, którzy każdemu koledze wytkną każdą literówkę – zwłaszcza, gdy proszą ich o radę w sprawach zawodowych – jest wszędzie pełno. Tylko, dlaczego w obliczu oczywistych ataków na świadka byli adwokaci udają, że nic się nie dzieje i jeszcze policję nasyłają do domu radiowóz (50 km w dwie strony), aby policjanci (przepraszając, ale co oni mogą – i nie oszukujmy się – mają sporo racji) doręczała świadkowi kserówkę wezwania oczekującego na świadka w oryginale na poczcie. Po co, dlaczego? Bo prokuratura i przedwczesna emerytura kończą się na „tura”? Ale z ciebie kawał „tura”. Już w Krajówce, czy po prostu miałeś to upieprzyć? Pytanie więc po co miałeś to upieprzyć – i to jest pytanie nieuniknione, pytanie mrożące – krew w żyłach świadka. Możesz być z siebie dumny, bo z pewnością ty siebie szanujesz.

        Polubienie

      25. „Doręczam kserówki ilekroć nie ma podstaw do wszczęcia postępowania, bo co oczywiste policja powinna wykazywać przy każdej okazji, że jest skuteczniejsza niż poczta – zwłaszcza wtedy, gdy nie ma podsatw wniosek, że świadek się nie stawi, bo dotąd chodził jak w zegarku – czegoś nie rozumiesz?” prok. Dyzio A(libaba).

        Polubienie

      26. „Bo zastraszanie to jest wtedy, gdy ktoś komuś mówi ‚zabiję cię”, a znęcanie – faktycznie zapomniałem rozpatrzeć tę podstawę – i to wbrew zasadzie, że kwalifikacji dokonuje klient. Jeśli chodzi o fałszerstwo, to… to przecież twoje dokumenty fałszować można, bo twoje sprawy mam upieprzać – czegoś nie rozumiesz?” – prok. Dyzio A.

        Polubienie

  43. No i potem Dyziu masz nową idolkę – wspaniałą i wzorową matkę, żonę i babcie – a spróbuj tylko przebąknąć gdziekolwiek, że tak nie jest, to cię załatwią, bo kopiesz pod upieprzaniem moich spraw.

    Powtarzaj: wspaniała i wzorowa, wspaniała i wzorowa, wspaniała i wzorowa… I się nie śmiej, bo śmiejesz się ze swojego bezpieczeństwa – swoim własnym zdaniem.

    Polubienie

    1. A jaka jest wspaniała i wzorowa i czego nie chce widzieć Dyzio? Pobierz RAR z 300 JPEG prtscr smsów!! I łapka w górę!! Niech inne matki się uczą… „Wiem, że robię źle, ale muszę się bronić” np. – ale Dyzio wie lepiej! „Wspaniała i wzorowa”, „wspaniała i wzorowa”, wspaniała i wzorowa”, wspaniała i wzorowa”, wspaniała i wzorowa”…

      Polubienie

      1. „Masz sobie przysfoić nofy życiorys i mnie nie denerfofać” – prok. Dyzio A. ??

        A chociaż powiesisz sobie jej zdjęcie nad biurkiem? To dużo mniej niż przyswoić nowy życiorys.

        „Nic mnie to nie obchodzi” – prok. Dyzio A. ??

        Bo ty masz gdzieś święty spokój – jesteś przesadnie roszczeniowy.

        „Ja uważam inaczej – czuję się bezkarny i tak mi dobrze” – prok. Dyzio A. ??

        Wielu by tak chciało Dyziu.

        „Ale ja jestem wyjątkowy” – prok. Dyzio A ??

        Polubienie

      2. Ale nie bądźmy dla Dyzia tacy surowi, on naprawdę może uważać, że ma prawo do bezkarności, skoro jego wymysły w lakonicznych zdaniach pomijających tezy zażalenia zatwierdzał sund.

        I bardzo fajnie. Prawo to ciężki kierunek i trzeba sobie pomagać jak się tyle przeszło. Tylko jak tu się kuźwa nie bać, gdy Isaura, na 7, zaczyna Sen o Dolinie…

        Polubienie

      3. Albo niech się chociaż Dyzio z Isaurą w związku partnerskim zwiążą… Rzucą wszystko i Kalejdoskop.

        Też nie? Ponad siły Dyzia? Bo Isaura to może by się zgodziła na to Chopin pragnienie miłości i VSOP w jednym.

        Zresztą co mnie to… Nie oni są wyznacznikiem tego co realne. Tacy to skazują i mają pretensje, że się skazany nie cieszy – przecież taka porządna sędzia i taki życiowy prokurator właśnie robi temu komuś przerwę w życiorysie.

        A widzisz pan… Czyli jednak życiorys – Isaura ??

        Ale to jest ex nunc głupia babo, a nie ex tunc…

        Słuchaj! – Isaura ??

        Sama siebie posłuchaj…

        „Bardzo przepraszam, ma pan dużo racji, ale jednak do kobiety „babo” to trochę niedżentelmeńsko, bo one odczuwają inaczej i generalnie bez pół litra nie ogarniesz” – Babski Sołtys-zarządca czarnego ludu

        Polubienie

      4. „I co z tego? I co z tego?” – Isaura ??

        „Wyczułam was – że można was zniszczyć i dobrze zrobiłam, bo wam się należy” – Isaura ??

        Za co?

        „Już ty dobrze wiesz za co, już ty dobrze wiesz” – Isaura ??

        A mamcia ze zniszczoną rodziną będzie szczęśliwa u kresu żywota?

        „W … mam to, w …” – Isaura ??

        „Upokorzyliście mnie i dlatego wam się należy” – Isaura ??

        To trzeba było sądzić nielatów. Czy też by cię regularnie upokarzali?

        Polubienie

      5. A jeżeli sprawa cię przerastała, to trzeba było się wyłączyć rok temu, gdy poinformowano cię, że złożono na ciebie zawiadomienie do prokuratury. „Nie”

        Polubienie

      6. Łapówa lub polityczne aspiracje (a spróbujcie jej nie awansować do okręgu w przeciągu najbliższych 6 miesięcy – ciule!)

        Polubienie

      7. Bo jak ma dłużej czekać, to jeszcze coś spartoli, czy jej się to przypisze, tudzież dowie się, że wind of change zawiał i – pomimo oczywistych zasług – nie da się.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s