Prokurator Ziarkiewicz nigdy nie przegrywa

Pan Prokurator Regionalny w Lublinie to człowiek zaangażowany w sprawowanie swojej funkcji. Człowiek, który wie, że jak minister czegoś oczekuje to musi być to wykonane. Muszę powiedzieć, że z niekłamanym podziwem obserwuję poczynania pana prokuratora Ziarkiewicza. Ta niezachwiana pewność siebie, żarliwość wolna od wyraźnych sygnałów, że może jednak sprawy przedstawiają się inaczej niż się to panu prokuratorowi i jego przełożonym wydaje.

Oczywiście blog nie jest miejscem żeby wypowiadać się o odpowiedzialności karnej jakiejkolwiek osoby. O spawie znanego adwokata, który tym się wyróżnia, że bardzo nie lubi go Pan Zbigniew Zawsze Mam Rację Ziobro i jego Szef, wiem tyle co wszyscy, czyli to co wynika z doniesień medialnych i oficjalnych komunikatów. Ale jako zwykłego obserwatora, mającego pewne doświadczenie zawodowe w dziedzinie prawa karnego, zastanawia pewna okoliczność, którą trafnie podkreślił mecenas Jakub Wende. Otóż w tej sprawie różne sądy 35 razy stwierdzały, że nie ma uprawdopodobnienia popełnienia czynów, które pan prokurator Ziarkiewicz chce zarzucić znanemu adwokatowi. Nie wiem czy kiedykolwiek w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości prokurator brnął w prowadzenie śledztwa, mimo tak jednoznacznej, konsekwentnej i krytycznej oceny pracy prokuratury przez sądy.

No cóż żarliwość i upór prokuratora regionalnego z Lublina ma proste wytłumaczenie. Oto kształtuj się nam w prokuraturze (tu ten proces jest mocno zaawansowany) i w sądach (tu idzie to mimo starań opornie) nowa grupa prawników. Ludzi którzy swe awanse i większe pieniądze zawdzięczają Zbigniewowi Ziobrze i jego pomocnikom. Ludzie którzy wiedzą, że wdzięczność jest w cenie, jest oczekiwana i pożądana. Wreszcie w prokuraturze mamy obecnie na różnych stanowiskach kierowniczych ludzi o silnych kręgosłupach, którzy rozumieją dobrze, że jakieś tam opinie sądów, orzeczenia, postanowienia nie mogą zakłócić śledztwa które nakazał sam minister Ziobro. Sądy mogą się mylić, nawet 35 razy, minister nie myli się nigdy. I pan prokurator Ziarkiewicz nie może zawieść swojego dobrodzieja. Będzie dalej za pieniądze podatników prowadził swoje śledztwo.

W zasadzie można by na tym poprzestać, ale dzięki łaskawości pana Prokuratora Regionalnego jak wszyscy mogłem zapoznać się z wnioskiem o wyłączenie sędzi rozpoznającej zażalenie prokuratury. Czego tam nie ma!

Pan prokurator Ziarkiewicz puścił wodze fantazji.

Pisze między innymi o „rzekomym upolitycznieniu wymiaru sprawiedliwości”.

Zarzuca sędzi Dorocie Dobrzańskiej manifestowanie poglądów politycznych poprzez noszenie koszulki z napisami: „Wolni ludzie, wolne sądy, wolne wybory”

I co najbardziej chyba smakowite, pan prokurator Ziarkiewicz zarzuca sędzi zbieżność postaw myślowych z osobą, którą pan prokurator (wbrew orzeczeniom sądów) uznaje za podejrzanego. Jakie to szczęście, że nie można postawić takiego zarzutu samemu panu prokuratorowi. Wszak żadne z jego działań nie wskazuje aby pan prokurator Ziarkiewicz miał poglądy zbieżne ze złotoustym ministrem Zbigniewem. Zarzut pana prokuratora ma mniej więcej taki sam sens, jak zarzut, że sędzia, tak jak oskarżony o zabójstwo uznał, że dziś jest niedziela.

Ale to nie wszystko, nasz dzielny prokurator zarzuca sędzi Dobrzańskiej, że wyrażając niepokój sytuacją w Wymiarze Sprawiedliwości stwierdziła publicznie, że jego sytuacja jest zła, a ponadto, że dzieje się coś strasznego. No cóż, może pani sędzia powinna zastanowić się i jak prokurator regionalny uznać, że gdy w sprawie jednej osoby, sądy ponad 30 razy mówią jedno, a prokurator zgodnie z wolą polityka stojącego na czele prokuratury twierdzi i robi dalej swoje, to wszystko w Wymiarze Sprawiedliwości jest w jak najlepszym porządku.

Według niezłomnego szefa lubelskiej prokuratury, krytyka tego co jego przełożony, jego partia i szerzej obóz polityczny robią od kilku lat z sądami i sędziami jest działaniem antypaństwowym. Śmiała teza. Czytając ten wniosek pan minister na pewno był zadowolony.

Tak sobie myślę, że dla pana prokuratora Ziarkiewicza bezstronny sędzia to taki, który nie zabiera głosu, gdy niszczone jest nasze prawo do niezależnego sądu z niezawisłymi sędziami (to Panie prokuratorze coś znacznie ważniejszego niż Pańskie prawo do oskarżania każdego kogo wskaże Panu Pański przełożony, nawet gdy dowodów brak).

Choć w Lublinie byłem raptem kilka razy, to dobrze wiem, że to piękne miasto z długą i ciekawą historią. Niestety nie ma dziś Lublin szczęścia do prominentnych prawników. Jest bowiem i Prokurator Regionalny w osobie pana Ziarkiewicza i jest Prezes Sądu Apelacyjnego w osobie pana sędziego Daniluka. Obaj z osobliwym podejściem do niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Jeden polemizuje z sądem na stronie swojej jednostki, drugi skarży się do kierującej SN pani Manowskiej na sędziów z Izby Karnej SN, co to ośmielili się zbadać, jak to było z powołaniem pana sędziego Daniluka na urząd sędziego SA. Obaj panowie kierownicy są bardzo wrażliwi i tacy raczej obrażalscy, gdy coś nie idzie po ich myśli. O panu prezesie Daniluku będzie jeszcze okazja napisać.

Dla pana prokuratora Ziarkiewicza, niewątpliwie mocno sfrustrowanego, że sądy nie podzielają jego zapatrywań, mam coś dla poprawienia humoru.

Warto być niezłomnym, ale nie warto przesadzać. Proszę nie iść w ślady Czarnego Rycerza z kultowego dzieła grupy Monty Python, bo może Pan boleśnie zderzyć się ze ścianą.

Reklama

111 myśli na temat “Prokurator Ziarkiewicz nigdy nie przegrywa

  1. Tylko nie mówcie mości Pani Sędzio, że chodzi o ów psi obowiązek, o którym nie należy wspominać, bo przecież, czy się stoi, czy się leży, banan potęgą jest i basta, bo tata, a Marcin powiedział, że mi coś załatwiłeś w tej prokuraturze… Z drugiej strony, jak się jest bidokiem i nie jest się w stanie najechać Ukrainę jak swój nacjo-religijny idol, to pozostaje obrzucać ludzi …. monkey use it aim for the eyes

    Polubienie

    1. Znam ci ja jednego prokuratorka, od dziecka zresztą… Jak on całe życie pluł na tą prokuraturę, że nie będzie żadnym prokuratorem – „I’m a free man, I’m not a number!!” – niemalże. No, ale jak się nic w życiu nie umie, to pozostaje dać się upchnąć – w krainie – jak się okazuje – prawych i sprawiedliwych oczyszczaczy… konserwatorów niemalże… W każdym razie, co ja tego tam… Chciałem… W sumie nic… Ale!! Ale ludzie, którzy żyją w chlewie, to nie świnie!! To chlewikowcy!! I jak już go upchnięto, to okazało się, że tam same takie ananasy – przynajmniej wg imć opinii, siedzą, piją (i to kuźwa jak!!!) lulki palą… I pierdzielą, że takie to mądre, takie to ładne, takie zdolne (a leń!!!), bo nie biega to za klientem, a kiedyś jeszcze pokaże światu, swój normlany stan… (żeby ktoś docenił to forgotten child – ma się rozumieć). W każdym razie – wszystko przez kobiety, bo jakby się szanowały, to by tym … tak łatwo kryptogejami być nie było, a oni nie cierpią homoseksualizmu, brzydzą – fuj – się nim. I tak już niestety jest. Banan będzie bananem. A uczciwy prokurator będzie się wkurzał i klął po cichu, bo przecież „co to … jest?? skąd takiego wzięli, stał na rynsztokiem?? nie??” Ziobro!!! Zaczniesz ty w końcu oczyszczać – mistrzu? Ile lat trwa ta twoja „pendrive rozgrzewka”?? Wstydu nie masz?? Gdzie te sitwy lokalne?? Tylko przemoc domowa (i Konwencja Stambulska na śmietnik), pendrive i jazda w stylu Kozidrak?? No i NIEWYGODNI POLITYCZNIE!! Ż E N U A!! I GWAŁT NA PSYCHIKACH MILIONÓW!! SODOMIA MEDIALNA!! Jak tu nie pić z takim ministrem? Trzeba być mocno zarobionym i na widok wódy myśleć o jutrzejszym kacu i braku zdolności do pracy – by przy takim nie pić!! Wstyd, Wiocha i sam dobrze wiesz jaki jesteś. OTWIERACZ DOSTĘPU DO TYTULATURY, ALE NIE DO ZLECEŃ Z ADMINISTRACJI PUBLICZNEJ!! „Mamcia, toć jestem zborny, czego ty chcesz?”

      Polubienie

    2. Wam ślubami, chrztami i pogrzebami handlować – zgarniając do swojej kieszeni dolę pijanego proboszcza – małe buraczane cwaniaczki – a nie politykę robić!! Was to nawet w burdelu bym nie zatrudnił przy roznoszeniu szampana w kimonie!!! Bo minimum wyczucia nie macie – WYMUSILIŚCIE NA PIAROWCACH FUSZERKĘ (inaczej się nie da, a płacą). S…li się przy was!!!

      Budźcie sumienia Europy!! Rakarze i szczurołapy!! A przede wszystkim – ZDRAJCY, ZDRAJCY, PO TRZYKROĆ ZDRRAJCY.

      Wyklęci się wami brzydzą – bo tacy jak wy na nich donosili!!! Przyjaciele bolszewii i odpadowe kopie Putina!!!

      Polubienie

      1. Jesteście wstydem swoich ojców i matek – tylko boją się wam to powiedzieć – bo ich pół życia szantażowaliście – że wam nie zależy i jak wam nie załatwia, to oni mogą nic nie robić, przystając z towarzystwem degeneratów. Boją się, że takie MÓZGI jak wasze są skazane na wykolejenie i trzeba wam oszczędzić BRUTALNEJ PRAWDY ŻYCIOWEJ – że jesteście NIC – AGRESJA, HISTERIA I PODKREŚLANIE NA KAŻDYM KROKU, ŻE SIĘ NIE JEST HOMO – a kogo to … obchodzi, weź się w końcu za robotę mieszanko łajzy z debilem!!

        Porządni prokuratorzy zasługują na więcej!! Przede wszystkim bezpieczne i higieniczne warunki praca – z dala od takich kwiatków u kożucha swoich matek!! („trzeba chłopakowi pomóc, pewnie ma nadwagę lub jest nerwowy” – NIECH SAM SOBIE POMOŻE TCHÓRZU!!!)

        Polubienie

      2. Ale podkreślam – WSZYSTKO PRZEZ KOBIETY… Bo taki nic nie musi, śmierdzieć może, wyjęzyczyć się z trudem i wszystko relatywizować – bo on nie jest głąbem, on zna życie – zero zasad, zero stylu, zero dobrego smaku… Pustaczek, a nawet g…jadek – pełną gębą. Ale aplikant prokuratorski… No, tak, w sumie ideał… Tak się zaniża poziom również wśród koleżanek. DNO. Ale z pensją, może nawet go Ziobro awansuje… Ziobro umie, on ma układy, on kręci sitwami z udziałem sędziów, on ma mafię na zawołanie.

        A co nie ma sitw w Polsce? Czy sitwa to nie mafia? A może którąś sitwę Ziobro w mediach obsmarował? Pewnie sam smaruje. A co, załatwił którąś? Czy w Polsce nie ma sitw z udziałem sędziów? To gdzie te sitwy? Na garnuszku swojego herszta? Aaa… Jednak w Polsce nie ma sitw z udziałem sędziów… Reforma sądownictwa jest… Tylko po co? W IMIĘ WALKI Z PRZEMOCĄ DOMOWĄ PRZY POMOCY NAJWYŻSZYCH STANDARDÓW?? BEZ UDZIAŁU LGBT I KONWENCJI STAMBULSKIEJ??

        Bo kto nie ma pokus? Ale nie każdy jest chciwą miernotą i ćwokiem, Zbyszku. Z wyuczoną putinowską bezwzględnością – tyle, że przy braku putinowskich środków.

        Zdrajcy. Zresztą Zbyszek to wie… Jego to cieszy – mówi „ciemny naród… a zboczeni to są pedofile… tymi to się brzydzę naprawdę… chociaż, kto nie ma pokus…”

        Polubienie

      3. Znam całkiem sporo ofiar takich sitw ZBIGNIEWIE – a ty, co znacz, o czym wiesz – przy swoim prawym i sprawiedliwym – BUDZĘ SUMIENIE EUROPY – spojrzeniu?

        Z drugiej strony… Po Zbyszku wszystko spłynie, gdy w kabonie grosz nie zabrzęczy za honor i godność… DLATEGO GO SITWY MINISTREM ZROBIŁY. (przecież nie ma żadnych sitw, są? gdzie? pewnie w krainie Jahu wypisują eksrementami UCZCIWY ZBYSZEK na ścianach). To nie ma sensu. ZŁO.

        Ofiary Zbyszka. Pamiętamy.

        Polubienie

      4. PS
        Ostatnio dotarło do mnie, że te zakredytowane g…e figurki na zleceniu Zbyszka likwidują dowody swojej plugawej działalności (w stylu „to oburzające, w Polsce nie było obozów zagłady”). To w sumie powszechnie i łatwo dostępna wiedza. Zgadnij Panie Sędzio, co mam na myśli. Zwijają się gnojki, byle na ostatni ponton zdążyć.

        Polubienie

      5. Ale to powtórzę (bo warto) WYMUSILI FUSZERKĘ NA PIAROWCACH, KTÓRZY SIĘ PRZY NICH SK…LI (nie da się, ale płacą) Jak na dworze Królowej Kier – nosy i uszy ledwo się trzymają i same odpadają… BUDZIMY SUMIENIA EUROPY, no fakt, – ALE NIE POZWÓLMY ABY PLUSY PRZYSŁONIŁY NAM MINUSY – oni siebie nienawidzą, co dopiero Polski

        Polubienie

      6. no fakt – inflacja

        Emerytów na mięso armatnie – pod żadnym pozorem do pracy – bo inaczej debile nie zagłosują

        Polubienie

      7. Więc, gdyby nawet było prawdą to, że ten czy ów sędzia przesadził z rozpolitykowaniem…. Zbigniew – ty położyłeś łapkę na mordercach – „moje”, więc o czym tu mówić…

        „Rodacy, Polacy, Niepodległa, Krajowa, Ojczyźniana, Terytorialna prawda brzmi następująco – w … byliście … widzieliście – bo NIE MA ŻADNYCH SITW Z UDZIAŁEM SĘDZIÓW – a kto nie ma pokus… Mam nasieniowody, więc jestem poważny. A wy głupi i cieszcie się, że jeszcze zipiecie – byle po cichu”

        Polubienie

      8. No, ale jak biuro rzecznika dyscyplinarnego „źle pracuje”, to o czym tu mówić. Tzn. pracuje, jak bańka spekulacyjna – niektórzy zarabiają na cudzej spekulacji. Np. ubezpieczyciele. Poważnie. Z tego można nieźle żyć. Aż strach rzecznikowi roboty dodać, jeszcze mu rating podskoczy…. Swoją drogą dawno o tym nie myślałem… Wiadomo coś o kredycikach frankowych imć rzecznika? Zawarł tę ugodę frankową z powołaniem się na TSUE?

        Zresztą. Szkoda gadać. Benzyna po 8 zł… A może 700 zł… Wszystkie męcizny truchleją… Bo są takie ważne, takie mundre, takie wspaniałe, a nasieniowody to mają, że ho, ho… Że nawet Putin ich nie chce najechać…. Głupi nie jest. Mur se zbudujta, a potem go w powietrze wysadźta… Ukraińcami… I tak staniały w Polsce usługi remontowe… Pad nie ochronił kasty budowlańców przed deregulacją…

        Wiem, wiem… Psami poszczują i drzwi podpalą. Tak to jest powierzyć takiemu psa i dać do ręki zapałki… Jedno zgubił, drugie zepsuł…

        Polubienie

      9. A czy mówiłem już, że Ochojska ma rację?

        Ochojska ma rację.

        Bo nie jest putinowską pokraką – niepodległą-inaczej.

        „cham kalwaryjski” – w dupę mnie pocałujcie z takim poziomkiem trybunalskim. Warty Pac pałaca

        Rewolucja Orangutanów Musi Odejść

        Bo Robespierre zrobił wiele dobrego, ale w krytycznej chwil puścił bąka i wszystko przepadło.

        Panie Prezesie – melduję wykonanie zadania. Srrrru

        Polubienie

      10. 5 Zaiste, bogactwo oszukuje2;
        a człowiek pyszny nie zazna spokoju:
        traci rozsądek i spokój;
        gardziel szeroko rozwiera jak Szeol
        i jak śmierć nigdy nie jest nasycony;
        choć zebrał ludy wszystkie wokół siebie,
        wszystkie narody przy sobie połączył.
        6 Czyż one go nie wezmą za przedmiot szyderstwa,
        piosenki i wiersze na niego ułożą?
        (Ha 2)

        Polubienie

      11. Powiedzą:

        Pierwsze

        «Biada temu, co mienie cudze zabiera
        i obciąża się zastawem zbyt wielkim!»
        7 Czyż nie powstaną nagle wierzyciele twoi
        i nie obudzą się twoi dręczyciele –
        a ty się staniesz ich łupem?
        8 Ponieważ złupiłeś liczne narody,
        złupią i ciebie pozostałe ludy –
        z powodu rozlewu krwi ludzkiej
        i gwałtów dokonanych w kraju
        przeciwko miastu i jego mieszkańcom.

        Drugie

        9 Biada ciągnącemu dla domu swego zysk nieprawy,
        aby zbudować wysoko swe gniazdo
        i tym sposobem uniknąć nieszczęścia!
        10 Postanowiłeś na hańbę swojemu domowi –
        wytracić liczne narody,
        przeciw życiu własnemu tym grzesząc.
        11 Kamień ze ściany zawoła,
        a belka budowy mu zawtóruje:

        Trzecie

        12 «Biada temu, co miasto na krwi przelanej buduje,
        a gród umacnia nieprawością!»
        13 Czyż nie jest to wolą Pana Zastępów,
        że ludy dla ognia pracują
        i darmo się trudzą narody?
        14 Albowiem kraj się napełni znajomością chwały Pana,
        jak wody napełniają morze.

        Czwarte

        15 Biada temu, co zmusza bliźniego do picia,
        pucharem swego jadu go upaja8,
        by się przyglądać jego nagości.
        16 Nasyciłeś się hańbą, nie chwałą,
        upij się sam i pokaż swe nieobrzezanie;
        bo ciebie dosięgnie kielich [podany] przez prawicę Pańską,
        a wstyd pokryje całą twoją sławę.
        17 Spadnie na ciebie krzywda Libanu,
        rzeź zwierząt napełni cię strachem:
        z powodu rozlewu krwi ludzkiej
        i gwałtów dokonanych w kraju
        przeciwko miastu i jego mieszkańcom.

        Piąte

        19 Biada temu, co mówi: «Obudź się!» – do drzewa,
        i – «Podnieś się!» – do niemego głazu!
        Okryte one złotem i srebrem,
        lecz ducha wcale w nich nie ma.
        18 Cóż może posąg, który rzeźbiarz czyni,
        obraz z metalu, fałszywa wyrocznia –
        że w nich to twórca nadzieję pokłada,
        gdy wykonuje swoje nieme bogi?
        20 Lecz Pan mieszka w świętym domu swoim,
        niechaj zamilknie przed Nim cała ziemia.

        jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie (Łk 13,5)

        Polubienie

      12. Pewien niewydarzony prokuratorek (tej czy innej płci) powiedział kiedyś, że Biblia to bajki/legendy, i że nie ma czasu (może go Zbyszek łowił na telefon, no dobra, dobra – Bóg kocha Zbyszka nie mniej niż mnie – i Putina – zaprawdę powiadam wam – taka jest PRAWDA).

        6 Ku południowi ciągnąc
        i ku północy wracając,
        kolistą drogą wieje wiatr
        i znowu wraca na drogę swojego krążenia. (Koh 1)

        Polubienie

      13. 8 Mówienie jest wysiłkiem:
        nie zdoła człowiek wyrazić [wszystkiego] słowami. (Koh 1)

        „Bajki”, „legendy”… Ten blodzio to „bajka” i „legenda” – on nie istnieje, nawąchaliście się ziół z Dodą, Nergalem, HiPiSem i K(alwaryjską) Pawłowicz i wam się tylko wydaje. Że czytacie… No i niby, co takiego, tu wyczytaliście?

        Nie nasyci się oko patrzeniem ani ucho napełni słuchaniem. (Koh 1, 8)

        Tylko się wam wydaje. Ale Bóg was kocha. Ciebie też, Bogdan (ratuj? że za późno? no ok, buduj tę swoją arkę Noego – Bogdanie… A zauważyłeś ten fragment o wołających ścianach? Do mnie ta „bajka” dotarła już dawno temu, życie mi ją przyniosło – pozwać WSW LGBT Borderline PK i „jeszcze nam mało” i sobie dom zbudować?, np…. Żeby mi przypominał… A tu proszę – „bajki” i „legendy” mówią dokładnie to samo… W to się nie da nie wierzyć. Nawróć się Bogdan i walcz o niepodległość Polski, tj. o jej konstytucję, taką jaka jest – lepszej nie masz, Bogdan).

        Polubienie

      14. Jak widać na powyższym (moim) przykładzie, dużo można słów wylewać z siebie kierując je na człowieka, takiego jak np. Zbych. Ale to wszystko nic, marność i czeluść własnej rozpaczy, której ta prawda – prawda o Zbychu – nie wypełni. Choćby ją nawet głosiły wszystkie cymbały grzmiące. Bo i nie w Zbychu jest zło, ale w jego czynach – niektórych. Przy czym owo „zło w czynach” to tylko ocena dokonanych przez Zbycha (i innych) wyborów. W rzeczywistości – tak się wydaje – zła tutaj nie ma. Jest tylko zły wybór. A gdzie jest zło… Być może się tym karmi, by dopiero nadejść. I zacząć ucztować naprawdę. A może go nie ma, jest tylko brak dobra. Odrzucenie go. I to co z tego wynika, co w związku z tym pozostaje. Można więc wyrzucać z siebie wiele słów, ale to wszystko na nic. „Zło” jako ocena wystarcza i trudno o coś więcej, co wniesie do tego cokolwiek jeszcze – nie pogłębiając pustki. Zbych i jemu podobni zdają się stać w cieniu, odwróceni plecami, przy ścianie, ukradkiem zerkając na

        Polubienie

      15. Czasem jednak człowiek nie daje rady i zaczyna rozumieć to, co w innych chwilach niepojęte. Że Zbychowi (i innym) w tym cieniu jest po prostu łatwiej. I zaczyna się z człowieka wylewać… Pustostan.

        Polubienie

      16. Bo co łatwego w budowie Muru Hańby

        Bo czas i przypadek rządzi wszystkim (Koh 9,11)

        Polubienie

      17. I nawet śmiać się z tego nie chcę, nie mogę, coś mnie blokuje. Wspomnienie zdjęć lasu, śniegu, ludzi… I tej nienawiści, przemądrzałej, tępej, zblokowanej pod murem, stanowczo odwróconej plecami, co najwyżej niekiedy nerwowo zerkającej za siebie, w tym mrowiu przy murze, jak na jarmarku, targowisku, tylko, co oni chcą tam przy tej ścianie kupić, kto ma im to sprzedać… Pozorne transakcje, spekulacja, sztuczny tłok, bo celem jest ruch… Jak w propagandzie rządzących poprzez kryzys. Łatwe trwanie? Łatwiejsze? Myślą, mową, uczynkiem i ZANIEDBANIEM (zaniechaniem, nieczynieniem – pati, non facere). Handel pustką – „stary, ja nie mam nic, ty nie masz nic, zbudujemy fabrykę” itd.

        Polubienie

      18. Putinowi usta zamknijcie – niepodlegli-inaczej. Jego straszcie, jego psami szczujcie, jemu drzwi podpalcie. Nie da się. To sobie na Unię poplujcie, a potem jej sumienie obudźcie – bo opluwani przez tonącego w długach i wyciągającego rękę po więcej zazwyczaj prędzej czy później przyznają mu rację i mówią „dobrze mówi, ten porządny człowiek”, „zgrzeszyliśmy” (a nie np. „k…stwo, to my mamy swoje i więcej nam go nie trzeba, zresztą jak chcecie, to wszyscy możecie wyjechać i wrócić do Polski, syn Kornela nie może się wręcz doczekać”). Sumienia obudzić. I serca zmdlałe ocucić. Pleśń z oczu zgarną narody.
        Tu wchodzi na scenkę Piotr Semka i mówi, że J. Pospieszalski to największy basista w historii, ale go salon i spisek … (wiadomo he, he jaki) tak już urządził, że niepoprawnie politycznie jest to przyznać. Te niemieckie media… Żyje tenże Pioter? Wg Wikipedii tak. Sto lat Panie Piotrze, Hemingway przy Panu to jak Churchill przy Ziemkiewiczu. Lewackie lemingi, które cudem uniknęły zmasakrowania ich razem z feministkami przez Korwina. W tym momencie pojawia się Kukiz i razem z A. Orthodox śpiewają… „Chcę się nim zachłysnąć”. Te niemieckie media… No trudno, poradzimy sobie.

        Polubienie

      19. „Chłopaki, jednak zrobiliśmy głupotę z tym murem… Kurczę, żeby tak chociaż z rok wcześniej…” – człowiek zwany iPadem

        „Oj tam, na pewno znajdą się jakieś plusy” – premier iPhone

        „Przynajmniej Jarosław jest bezpieczny w drodze do Kijowa” – Szykuj Wojnę Mariusz

        „Dokładnie tak!” – premier iPhone

        „Tylko jak to sprzedać masom?” – człowiek zwany iPadem

        „No faktycznie, może być trudno, kurczę…” – premier iPhone

        Polubienie

      20. A teraz „dowcip”

        Waszczykowski całe dorosłe życie marzył o tym, by się w końcu odegrać i nazwać kogoś publicznie „oszołomem” w atmosferze, jakby się wydawało poparcia otoczenia. O czym marzą ludzie pokroju P. Semki i … . Ziemkiewicza? Ci niszowi, awangardowi, wręcz fanzinowi publicyści marzą o tym, aby publicznie, w atmosferze niezapowiadającej natychmiastowego sprzeciwu nazwać tych, których określają mainstreamowymi (bo jak wskazano szanują semantykę – żyją z tego) „kontrowersyjnymi dziennikarzami” czy „dziennikarzem z budzącej kontrowersję gazety/stacji…” Bo nie mają świadomości, że np. ludzie naprawdę wysocy lubią stanąć przy kimś wyższym, a ludzie bardzo wykształceni przy kimś oczywiście mądrzejszym, podobnie realnie bogaci… Bo taka jest natura. Złośliwość i plucie są tanie – łatwo dostępne. Pajacowanie też. To samo dotyczy wyniosłości, któremu towarzyszy poczucie uczestnictwa w elitarnym gronie rządzącym ciemną masą (chociaż to ostatnie, to akurat się leczy – Pan Sędzia ma takie poczucie? Uważam, że nie. Przecież orzeka i wydaje ważne orzeczenia)

        Polubienie

      21. której towarzyszy

        Otoczenie Jarosława nazywa to „przywracaniem godności Polakom”. Kościół mówi o tym „kryzys autorytetów”. Słownik „degrengolada”. Z francuskiego. W końcu Robespierre zrobił wiele dobrego, ale w decydującym momencie puścił bąka i wszystko przepadło.

        Polubienie

      22. A teraz drogie dzieci pan Pioter Semka, powszechnie uznawany publicysta, walczący z poprawnością polityczną, wytłumaczy wam publicznie, bez zasłaniania twarzy czarnym paskiem i modulacji głosu, na czym polega zafałszowanie zdania „trzeba mieć kiepski gust i braki kulturowe, by zachwycać się Martyniukiem i jego muzyką”, skąd się ono wzięło i kto na tym korzysta. I przede wszystkim – że nie było i nie ma żadnej Rewolucji Orangutanów, a Uniwersytet Jagielloński, to rzeczywiści agencja towarzyska – nie startujcie na tę uczelnie. Mistrzu, prosimy…

        Polubienie

  2. Dlaczego wielu polskich prokuratorów, sędziów, adwokatów itd. swoim zdaniem jest od psychologii – ale nie od uczuć?

    Polubienie

      1. Bo to tacy znawcy ludzkiej natury rodem z Alfa Centauri

        Polubienie

      2. „They only hit until you cry and after that” przeważnie się peszą (niektórych dodatkowo peszy to, że się peszą i zaczynają wtedy mówić o zaburzeniach psychicznych [w końcu znają się na psychologii], bo kto to widział łzy w/na urzędzie… co innego hit in the office… to akurat daje się przerobić na Przeboje Lata z Radiem)

        Polubienie

  3. Co to znaczy, że sędzia stracił instynkt samozachowawczy? Oznacza to, że sędzia jak zwykle podchodzi do rzeczywistości intuicyjnie i jak zwykle uważa, że zanim przesadzi pojawi się repulsja, która – jako tzw. „czerwona lampka” – zniechęci go do zachowania, które należy ocenić jako „przesada”. Zatem sędzia, który stracił instynkt samozachowawczy – jak zwykle pozostaje subiektywnie ostrożny, tyle, że nie dostrzega tego, że tym razem od pewnego czasu nie ma już żadnych ograniczeń, tj. uodpornił się na powyższe repulsje albo one po prostu się nie pojawiają. Jest przytłumiony, by nie powiedzieć – zmrożony. On się nie buntuje, on cały czas pozostaje subiektywnie ostrożny i rozważny. Utracił obiektywizm, w tym samokrytycyzm.

    Polubienie

    1. Tytułem przykładu pytanie, czy Morawiecki organizując nad Wisłą ustawkę billboardową, o tym jacy potwornie niemoralni są mieszkańcy innych krajów EU (w tym najwyraźniej również śpiące w Berlinie dzieci – wszystko po angielsku, bo po angielsku jest bardziej „technokratycznie” – w końcu Wałęsa ni w ząb, a Kwaśniewski kaleczył, nie mówiąc o bulubulu), aby poinformować Polaków, że inflacja co prawda jest w Polsce coraz gorsza, ale dzięki unijnym dopłatą uda się ją okiełznać (byle plusy nie przysłoniły nam minusów), odczuwał podobne repulsje, ale się przeciwko nim buntował (bo Polacy najwyraźniej to stado jełopów do czytelnego …a w biały dzień, w świetle kamer), czy właśnie zatracił ów tzw. instynkt samozachowawczy. Wierzę, że to drugie. bo inaczej „jak żyć panie premierze”?

      Polubienie

      1. dla absolwentów WSLB podpowiedź (co to za moralność?)

        Polubienie

      2. Jeżeli jednak stanowiska merytoryczne: asystenckie, referendarskie, sędziowskie, prokuratorskie załatwia się obecnie – bo chyba na tym przede wszystkim polega w praktyce ziobrowsko-gowinowska deregulacja (żadnych elit!) – w warzywniaku, gabinetach kosmetycznych, salonie telefonii komórkowej itp., to obiektywnie nie ma nawet możliwości wytłumaczyć zainteresowanemu na czym polegają braki jego podopiecznego – protegowanego, aby ten pierwszy był w stanie oddziaływać wychowawczo na tego drugiego. A pośrednicy? Jak zwykle mają wszystko gdzieś.

        Polubienie

      3. A przede wszystkim są odporni na merytoryczną krytykę beniaminków, bo przecież wiadomo, że mówimy o śmiesznej pracy za olbrzymie pieniądze i inne benefity, byle się dorwać do pieczątki i podpisu („wejść na scenę i zostać…”). Jak mawiają niektórzy konsumenci w sytuacji wycofania niektórych benefitów przez firmę, z której usług korzystają od lat… KASTA się sk…iła. I dlatego dzieciaki z WSW nie mają poczucia, że są du…chronami, bo do takiej KASTy nie potrzeba d…chronów, tylko bezczelności. „… i leżysz” – a Ziobro zrobi z ciebie maskotkę swojego sukcesu wyborczego.

        Tak to jest, gdy polityka socjalna wygrywa z wymiarem sprawiedliwości. Wtedy pozornie obiektywny dostęp do zawodów prawniczych przy dnie merytorycznym jego przedstawicieli mniej razi niż nie w pełni obiektywny dostęp przy wysokim poziomie merytorycznym.

        Polubienie

      4. puenta?

        Zbigniewowi Ziobro bardziej zależy na pozorach obiektywnego dostępu do zawodów prawniczych niż na poziomie merytorycznym przedstawicieli tych zawodów. Przeciwnie – niski poziom to mnóstwo okazji do populistycznego „porażające” w mediach – przecież to sędzia, przecież to prokurator, przecież to adwokat…

        Polubienie

      5. Gdyby zabłąkał się tu jakiś przeciwnik kasty (ale nie orangutan), to powinien przypomnieć sobie, że dokładnie to samo dotyczy również jego branży (kasty). Kryzys autorytetów (i rewolucja orangutanów) nie ogranicza do sądownictwa.

        Polubienie

      6. I śmiem (nie umiem nie) twierdzić, że za tym s…ieniem stoją pisowskie alf…nsy i samospełniająca się przepowiednia Jarosława Geniusza Inflacji o wykształciuchach, łżeelitach itp. wprowadzana w życie przez przemądrzałych bankrutów kwalifikacji (tj. „młodych, zdolnych, świetnie wykształconych i niesłusznie blokowanych – [brakuje tylko – pokrzywdzenia przez TW Bolka]), hunwejbinów pokroju Ziobry, Gosiewskiego i całą resztę odpornych na krytykę, głodnych i niecierpliwych.

        Polubienie

    1. Przepraszam, ale w wolnym czasie przyszło mi przygotowywać środek zaskarżenia, zaskarżenia czego? W moich czasach na aplikacji regularnie posługiwano się słowem „szkodnictwo” – gdy pozorna wiedza (swoją drogą z jednej ustawy, ale nie uwzględniająca dwóch innych) stanowiła dla aplikanta pryncypium i powód do dumy z całkowitym pominięciem życiowych spraw ludzi. Dzisiaj już chyba nie używa się tego określenia. Nie jest nawet istotnym problemem to, gdy aplikant drugiego roku np. pisze w mianowniku Rzeczypospolita Polska. Ba, nawet, gdy się to poprawia we wzorach, ale on to znowu poprawia, wie lepiej i nie będzie się sk…ał razem z głupim patronem – ale faktycznie nie mówi się mu tego wprost – bo… Właśnie dlatego trzeba mówić – takie są czasy – wprost, łopatologicznie, nie przejawiając obrzydzenia.

      Polubienie

      1. Chociaż chciałbym się uzewnętrznić jeszcze z tym, że ostatnio rzucił mi się na YT Gierek. Mniej zorientowanych można byłoby zapytać: ale co ty masz do Gierka? W czasach mianownika określającego nasz kraj w dokumentach urzędowych (przez magistrów na aplikacjach – „młodzi, zdolni, sztucznie blokowani…”) jako Rzeczypospolita Polska odpowiedź może być zaiste trudna. Wystarczy uświadomić sobie, że wielu Polaków na pytanie: czym różnił się atak na polską niepodległość w 1939 ze strony ZSRR i III Rzeczy, o co im chodziło, odpowie: yyyyyyyy. Co mądrzejsi odpowiedzą, że Niemcy mieli Tygrysy, a Rosjanie T-34 i Pepesze. Więc co mamy do Gierka? Może to, że za Gierka filmu o Andersie i Panach z Londynu w kinach pewnie by nie wyświetlali – bez ideologicznej domieszki, uzasadniającej to, że ich tu nie ma. To samo o Piłsudskim, a nawet Wyszyńskim. Przegadana to jednak odpowiedź i nie oddająca istoty sprawy, tj. schizofrenii. Odpowiedź krótka i merytoryczna brzmi: Ale co ty masz do Gierka? A co ty masz do TW Bolka? Amen.

        Polubienie

      2. Pewnie TW Bolek po prostu był sygnalistą. I tylko ta mapa PRL na czole sędzi … trafnie czy nietrafnie, ale ma realnie straszyć. Reforma sądownictwa. I niezależna prokuratura. Oby prokurator Ziarkiewicz był chociaż realny. Chociaż on. Kraj bez prokuratorów? Że zdaniem Pana Sędziego błądzi? A kto nie błądzi? I kto, he, he, nie ma pokus? Ale kraj bez choćby jednego realnego prokuratora? Niech sobie to Pan Sędzia wyobrazi. Załóżmy, że prok. Ziarkiewicz błądzi tak jak Pan pisze. Ale jeśli to ostatni prokurator w Polsce, a reszta to tylko kreatywna księgowość kadr, martwe dusze? Oczywiście prok. Ziarkiewicz też powinien to sobie uświadomić – jeżeli istnieje – że może jest jedynym, ostatnim prokuratorem Rzeczypospolitej. Że błądzi… – o ile błądzi. Zresztą cały naród powinien to sobie uświadomić, że prok. Ziarkiewicz – jeżeli istnieje – to może istnieje jako jedyny prokurator w Polsce. I co wtedy? Nie wypadałoby się lepiej sprawować? Przecież sam wszystkiego nie ogarnie, wypali się i pójdzie na chorobowe. A wtedy, co? Prokurator Ziarkiewicz musi istnieć – choćby nawet błądził – inaczej byłoby strasznie.

        Polubienie

    2. Gratuluję cierpliwości. Swoją drogą, prowadzone dyskusje z samym sobą stanowią chyba ciekawy przypadek dla studiów z określonej dziedziny nauk medycznych.

      Polubienie

  4. No dobra, może Pan Sędzia twierdzić, że to wszystko nie na temat, bo liczą się wymieniani z nazwiska czynni zawodowo prawnicy, powiązani z Ziobro Muss Sein (ZMS).. Niech będzie. Ok. Ale co Pan Sędzia powie na to?

    „W dniu Narodowego Święta Konstytucji 3 Maja prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska mówiła w wywiadzie dla TVP Info, że Konstytucja 3 maja jest przejawem mocnych fundamentów demokratycznych naszego kraju.”

    Yhm… Yhm… Jak to się mawia w korpolandiach – „specjalista od konstytucji”… yhhy hy hy… Jak to mi kiedyś powiedział pewien porządny człowiek – sędzia karnista o King Kongu… Każdy ma takie fundamenty demokratyczne na jakie sobie zasłużył.

    Za Wiki „Konstytucja zmieniła ustrój państwa na monarchię dziedziczną, ograniczyła znacząco demokrację szlachecką, odbierając prawo głosu i decyzji w sprawach państwa szlachcie nieposiadającej ziemi (gołocie), wprowadziła częściowe zrównanie praw osobistych mieszczan i szlachty oraz stawiała chłopów pod ochroną państwa, w ten sposób łagodząc nadużycia pańszczyzny. Konstytucja formalnie zniosła liberum veto.”

    Słabe? Takie sobie? Ech…
    A Pan Sędzia posiada ziemię? Czy raczej popiera pańszczyznę bez prawa głosu byle bez nadużyć? Solidaryzm społeczny pełną buziuchną

    Polubienie

    1. Zdaniem Kołłątaja gwałtowana demokratyzacja wkurzyłaby sąsiadów Polski. Co jednak złego z punktu widzenia sąsiadów w prawie głosu zachowanym przez nieposiadających? A co dobrego w uwłaszczeniu chłopów i przyznaniu im głosu – z perspektywy posiadającej szlachty? Porządkowanie państwa, tym samym umocnienie państwowości i niepodległości – tak, ale nie demokracja, którą w tamtych czasach wprowadzały wyłącznie gilotyny. Przy czym III Rzesza też była państwem uporządkowanym, rządzącym się pozytywizmem prawniczym. No, ok, ok. Chodzi o kolejny komiks (zauważyłem, że ostatnio sejm podjął nawet uchwałę o podobnej treści). Gierek to równe chłopisko, TW Bolek był bee, bo się krył (Kiszczak już chyba nie, bo ujawniał, a przynajmniej przetrzymując szafę był gotowy ujawniać – o ile jej zawartość to nie kolejna manipulacja), Wyklęci – za Bartyzelem – walczyli o przydrożne kapliczki (i wcale nie byli dowodzeni przez herbowych lub posiadających), a schizofrenia to taka odmiana haju – jak chcesz to kirasz butapren albo narzucasz innym swoją paranoję, bo przecież liczy się Duma Narodowa Krzemionkowej Doliny i budzenie europejskich sumień dzięki unijnym dopłatom (inaczej wszystko by się rozwaliło i nie byłoby już komu kogo budzić, a że dopłaty z pieniędzy zaoszczędzonych dzięki krwaworękim konszachtom z Putinem – podobno… Oj tam co wysyłasz, to do ciebie wraca… Byle studia nie były zbyt tanie, bo wyjdzie na to, że nauką zajmują się bidoki i szmaciarze, których – już choćby z racji zarobków [„taki łaps nie będzie mnie pouczał”] nie należy słuchać w tej agencji towarzyskiej).

      Polubienie

      1. O gwałtownym zaopatrzeniu polskiej młodzieży w gumę do żucia nie może być mowy, bo się Putin wkurzy, że jabłek nie jedzą i co gorsza gówniarzom zęby powypadają. Niech żują kit.

        Polubienie

      2. UCHWAŁA
        SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
        z dnia 29 kwietnia 2016 r.
        z okazji 225. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja
        Dnia 3 maja 2016 roku obchodzimy 225. rocznicę uchwalenia przez Sejm Wielki Konstytucji 3 maja, pierwszej w Europie i drugiej na świecie, po konstytucji amerykańskiej, nowożytnej ustawy zasadniczej epoki Oświecenia.
        Dokument ten stanowił swoistą odpowiedź na stale pogarszającą się sytuację wewnętrzną i międzynarodową, w jakiej znalazła się Rzeczpospolita Obojga Narodów w drugiej połowie XVIII wieku. Wprowadzone ustawą reformy dawały nadzieję na pokojową zmianę panującego w kraju ustroju politycznego, ł ą c z ą c chrześcijańskie tradycje polskiej państwowości z ujętymi w d e m o k r a t y c z n y c h n o r m a c h p r a w n y c h ideami silnego i nowoczesnego państwa

        UCHWAŁA
        SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
        z dnia 15 kwietnia 2021 r.
        UCHWAŁA
        SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
        z dnia 15 kwietnia 2021 r.
        w sprawie uczczenia 230. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja i Zaręczenia Wzajemnego Obojga Narodów
        w sprawie uczczenia 230. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja i Zaręczenia Wzajemnego Obojga Narodów
        230 lat temu w Sali Senatorskiej Zamku Królewskiego w Warszawie, rezydencji władców Rzeczypospolitej Obojga Narodów, została uchwalona Konstytucja 3 Maja, pierwsza spisana konstytucja w Europie.
        Ustawa Rządowa o p i e r a ł a s i ę n a k o n c e p c j i d e m o k r a t y z a c j i s t o s u n k ó w s p o ł e c z n y c h i zasadzie podziału władzy.

        (wersja dla pozbawionych świadomości politycznej Wyklętych z oddziału prof. Bartyzela?)

        Jeżeli odnaleźć w tej konstytucji jakiekolwiek -mechanizmy- sprzyjające (ale nie gwarantujące przecież demokracji), należałoby wspomnieć o zarysie zasady trójpodziału władz.

        „Władza sądownicza nie może być wykonywana ani przez władze prawodawczą, ani przez króla, lecz przez magistratury na ten koniec ustanowione i wybierane.”

        Automatycznie pojawia się jednak pytanie – kto ma sądzić sędziów? Skoro immunitety są bee…

        „fundamenty demokratyczne” vs. KASTA nie miała prawa tu trafić

        Polubienie

      3. Kolesie sądzą kolesi – też mi demokracja, chyba jakaś „porażająca”

        Polubienie

  5. Budzimy Sumienia Europy

    „Z rodziną, najlepiej na zdjęciu – i to w najbardziej poczytnych serwisach prasowych w kraju – bez zgody zainteresowanych – w oderwaniu od prawdy – za to sensacyjnie – na zlecenie Prokuratury Krajowej – cierpią to dzieci w Afryce – pomóżmy Ukrainie – obudźmy sumienia tych bezdusznych Niemców – Zbigniew Ziobro, polecam”

    Polubienie

    1. Dobrze prawi. Rodzina? Bardziej dbam o swoją tapicerkę i krawat niż o tę rodzinę. Przedmiotu gorszego sortu. Dajmy na to śmieci – …?

      Polubienie

      1. przedmioty/śmieci – od „traktować kogoś jak śmiecia”, tj. gorzej niż blat w kuchni, lodówkę, kanapę, stół, naczynia w zmywarce „ojej, jeszcze się porysują”. O nie się dba. Drogie były.

        Polubienie

      1. 1 Kor 13

        1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
        a miłości bym nie miał,
        stałbym się jak miedź brzęcząca
        albo cymbał brzmiący.

        (co to za miłość – gdy z rodziną na zdjęciu – z zatrutego drzewa?)

        Polubienie

      2. Jeżeli któryś sędzia w Polsce uważa, że Zbigniew Ziobro jest straszny – jak zwykle ma za dobrze.
        Jeżeli Zbigniew Ziobro uważa, że jest straszny – jak zwykle ma za dobrze.

        Polubienie

  6. A kto nie ma pokus. A kto nie oglądał Kill Billa.

    Problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości (ale oczywiście nie tylko tego wymiaru), którego na pewno nie „oczyści” żadna reforma sądownictwa są niedające się wyleczyć kompleksy (bo się ich nie szanuje i nic się na poważnie z nimi nie robi – ciężką pracą), sublimowane koniecznością samowładztwa opatrznościowego.

    Chodzi o osoby, które kategorycznie sprzeciwiają się, nie mają przyjemności, aby przemieszczać się w Pussy Wagon, ale „na śpiocha” to i owszem, z przyjemnością, wręcz koniecznie, a nawet roszczeniowo. „Czy naprawdę nie możesz wyobrazić sobie tego, że jesteś ciemny naród, który wszystko kupi. Przecież jest tak fajnie, a ty wszystko komplikujesz”

    Całe życie pod górkę – ale na skróty i z bananem na ustach, bo zawsze winni są inni

    Polubienie

  7. ACHTUNG, ACHTUNG! WNIMANIE WNIMANIE!

    KOMUNIKATU RZECZNIKU DYSCYPLINARNU – THE BEST OF (czyli siadać, pasy zapinać i z piskiem opon na Westerplatte G…jadki!)

    Sędzia Pioter S., ps. Krajanka-Słowianka, Sędzia Przemysław R., ps. Zygmunt, Sędzia Michał L., ps. Lizaczek, oraz Prokurator Michał W., ps. Skierniewicka Skarpetka, są podejrzani o to, że w kolejnym tygodniu w dalszym ciągu będą uprawiać swój niecny – zbliżony do putinowskiego – proceder polegający na niedopełnianiu obowiązków, tj. o przestępstwo z art. 231 k.k.

    (słowo na niedzielę – z uwzgl. stref czasowych)

    Polubienie

    1. Jaworowicz i wyborcy Zbigniewa ps. Wolny jak G… Zbyszka, Ciągnie się i Ciągnie… Z. wytłumaczą o co w tym wszystkim chodzi. Wystarczy zapytać, bo kto pyta… Ten nie jest z MSW (możliwie szeroki współudział).

      Polubienie

      1. Chcemy Prawdy o Naszym Życiu – nam pękające parówki nie wystarczą!! A miesięcznic – nie będzie!! Będzie… Wiedza o Społeczeństwie.

        Mamusia Pikusia

        Polubienie

      2. Jeju… Przecież to oczywiste. Chodzi o to, żeby wyłapać putinowskich autokratycznych pseudonarodowych i pseudochrześcijańskich zdrajców.

        Polubienie

  8. Ziarkiewicz. A kto to jest Ziarkiewicz? Orzeka w SN? Będzie orzekał? A orzecznictwo zna? A najnowsze? Nie?

    Faktycznie, uchwała to nie orzeczenie.

    Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 maja 2022 r., III CZP 83/22 Sędzia, który zawarł z bankiem będącym stroną postępowania umowę kredytu hipotecznego denominowanego lub indeksowanego we frankach szwajcarskich, nie jest z tej przyczyny wyłączony z mocy ustawy w sprawie, której przedmiotem są roszczenia związane z taką umową zawartą przez ten bank z innym podmiotem (art. 48 § 1 pkt 1 k.p.c.).

    Ale…

    To jest tylko jedna linia orzecznicza. Jest też druga, że sędzia, który zadłuża się u podsądnego (dawnego podsądnego) dopuszcza się CZYNU OBRZYDLIWEGO I NAGANNEGO NIELICUJĄCEGO Z GODNOŚCIĄ SĘDZIEGO… O tym, że podsądny jest niespłaconym wierzycielem sędziego nie wspominano. O tym, że sędzia – powołuje się na (w potocznym odbiorze) KRUCZKI PRAWNE, aby unieważnić identyczne zapisy identycznej jak jego umowy, aby ZMNIEJSZYĆ KOSZTY KREDYTU, też nie było. Ale było o tym, że WIERZYCIEL ZAUFAŁ SĘDZIEMU – banki nie pytają się o zawód i nie różnicują klientów według tego kryterium? Sędziom ufają mniej czy bardziej?

    Jakby kto chciał, podam sygnaturę.

    Może jakaś uchwała 7 sędziów??

    Polubienie

    1. Obie linię zainicjował SA w Gdańsku. Kaczyński ma rację – wszystko przez Tuska (a kto wygrywa w Gdańsku?). Bo w Gdańsku morlinki jedzą. Nie eksperymentują z nimi. Oni nie wiedzą co to prawda. Bo jak w takim przypadku orzekać w Gdańsku? Obie Gdańskie Linie Orzecznicze… Kolebka Solidarności… Wałęsa – bohater czy TW Bohater… To takie gdańskie… Dylematy, rozdarcie wewnętrzne… Wie ktoś, kto wydał tę uchwałę? Może Izbiarze ;> Zemścili się na Gdańsku ;> ;> ;> Chociaż w sumie to Gdańsk zainicjował te wątpliwości ;> ;> ;> Po dej rza ne ;> ;> Wszystko układa się w logiczną całość ;> ;> ciiiii ;> ;>

      Polubienie

      1. Pytanie, czy sędziemu wolno proponować bankowi ugody oparte na takich frankowiczowsko-sędziowskich orzeczeniach. Przecież bank zaufał!! Sędziemu!! Tj. w świetle 2 linii orzeczniczej

        Polubienie

      2. Zło?

        Zło, zło, zło na ulicach, zło, zło, zło na ulicach… Widziałem na ulicy zło o, zło, zło, zło na ulicach…

        Najbardziej lubię wizualizować sobie mój święty spokój. Ale ja nie jestem sędzią. Ja jestem nikim, mnie się czyta – i załatwia psychologicznie (tzn. radzi sobie ze mną). Oj tam… Było minęło. W … z orzecznictwem. Orzecznictwa nie wymieniono ani w art. 87 ani w art. 178 ust. 1 Konstytucji… Nie bądźmy miękiszony. Zbychu ma w figaro figaro SN, a nawet TK… A kto to jest Zbychu… Dajcie spokój…

        Polubienie

      3. Radzik!! Bierz te eksrementy z Iustitii!! Now! Now!!

        Achtung, achtung Herman. Drei, zwei, eins, nul… feuer! Torpedo loss!

        O nie, o nie… O nie, nie, nie…

        Radzik sam jest z Iustitii 😦

        O le le le

        Polubienie

      4. Łk 19 (słowo na niedzielę)

        29 Gdy przyszedł w pobliże Betfage i Betanii, do góry zwanej Oliwną, wysłał dwóch spośród uczniów, 30 mówiąc: «Idźcie do wsi, która jest naprzeciwko, a wchodząc do niej, znajdziecie oślę uwiązane, którego jeszcze nikt nie dosiadł. Odwiążcie je i przyprowadźcie tutaj! 31 A gdyby was kto pytał: „Dlaczego odwiązujecie?”, tak powiecie: „Pan go potrzebuje”». 32 Wysłani poszli i znaleźli wszystko tak, jak im powiedział. 33 A gdy odwiązywali oślę, zapytali ich jego właściciele: «Czemu odwiązujecie oślę?» 34 Odpowiedzieli: «Pan go potrzebuje». 35 I przyprowadzili je do Jezusa, a zarzuciwszy na nie swe płaszcze, wsadzili na nie Jezusa. 36 Gdy jechał, słali swe płaszcze na drodze. 37 Zbliżał się już do zboczy Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów poczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli. 38 I wołali głośno:
        «Błogosławiony Król,
        który przychodzi w imię Pańskie.
        Pokój w niebie
        i chwała na wysokościach».
        39 Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego: «Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom!» 40 Odrzekł: «Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą»

        Polubienie

      5. I jeszcze osioł by dostał.

        Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie!!! Pokój w niebie i chwała na wysokościach!!!

        Polubienie

    1. A czytał Pan Sędzia oświadczenie majątkowego tegoż Ziarkiewicza? Że na pewno bez związku? No, ok, ok. Bez związku to bez związku. Ale o co chodzi? Że co? Nie rozumiem

      Polubienie

  9. Nie interesuje mnie oświadczenie majątkowe tego pana. Problemem jest jego niezgodne z prawem powołanie do SA w Lublinie.

    Polubienie

    1. Ale na szczęście nie do SA w Gdańsku… W SA w Lublinie też orzekają o kredytach frankowych? Zresztą… Ale o co chodzi? Że jak? Nie rozumiem…

      Chciałem tylko dodać „W każdym razie: zło”

      Polubienie

    2. Z drugiej strony… Skoro Pan Sędzia jednak rozwija (chociaż mi się naprawdę już nie chce – towarzyszące gniewowi poczucie groteskowości sytuacji ustąpiło jako takiemu… przedsionkowi przygnębienia)

      Ja uważam, że to luksus – lamentować na temat chłopców w sukienkach, ojeju muzułmanów, a nawet bożesz ty mój nieprawidłowości w postępowaniu sędziów (zwłaszcza, że i tak po 5 lat NIC z tego wynika [o ile 1 mln euro dziennie to NIC]), gdy ostatecznie wychodzi na to, że jesienią ceny żywności mają wzrosnąć o 30%. Pozostaje cieszyć się tym, że nie ma problemu dostępności węgla – jest problem jego cen (tylko czym różni się pierwsze od drugiego). I to już otwiera przede mną drzwi do dalszych pomieszczeń tego smutnego budynku. By nie powiedzieć Domu Złego. Ale tak mówić nie można. Bo jest wręcz przeciwnie – chociaż świadomość tego ostatniego ciśnie łzy do oczu. Tyle.

      Polubienie

      1. Proszę wyobrazić sobie np. parę dwudziestoparolatków z dzieckiem. On jakoś tam zarabia ona słabiej. Chcą mieć dom, bo wstydzą się wynajmować. W banku mówią im: nie macie zdolności kredytowej… (no chyba, że pan rzuci żonę, załatwi sobie niewygórowane alimenty na dziecko, kupi dom samemu sobie… może znajdzie sobie „przyjaciółkę” z podobnymi zarobkami… będzie fajnie, słyszał pan o swingowaniu albo poliamorii… separacja faktyczna to olbrzymie możliwości samorealizacji) no chyba, że zrobicie sobie rozdzielność… ale spokojnie, potem możecie sobie przywrócić wspólność…
        A tu stopy w górę, żywność w górę, no i węgiel też – ekogroszek 3000 tona (nie ma problemu z dostępnością). Nieważne.

        Polubienie

      2. Żeby się Putin na to nie rzucił. Bo jeszcze chłopaki w spodniach zaczną piszczeć, że obrona terytorialna to miały być benefity i w tym emerytalne. Z drugiej strony… Ileś gęb mniej do wyżywienia. Separacja faktyczna wieczysta. Przywrócić Godność Polakom… He… He… He… he.
        Oczywiście to czarny, wisielczy humor. Ale kto się w Polsce nie martwi.

        Jeszcze 20 lat. Byle wojny nie było.

        Polubienie

      3. Ale żeby nam humor tak do końca nie siadł, proponuję wszystkich sędziom – czytelnikom blodzia – zabawę. Nazwij swoje przyszłe sprawy. Propozycje: 1 rozdzielnościowicze (trochę jak rewolucja), 2 intercyzowaci, 3 separanci (od separacja + symulacja), 4 Pokolenie JP2 na WIBORze (w nawiązaniu do tworu medialnego, który poprzedził „kastę”), 5 intercyzanci?

        Polubienie

      4. Acha… Pierwsza linia orzecznicza dotyczy przypadków, w których sędzia zadłuża się, czasem wielokrotnie, bez obiektywnej konieczności, w tym np. wynikającej z obowiązku alimentacyjnego, z przyczyn czysto egoistycznych, ale ponadto czyni to w czasach, w których – UWAGA IUSTITIA – jak sam twierdzi zagrożona jest demokracja, gospodarka rujnowana, no i ma rację, skoro jesienią ceny żywności mają wzrosnąć o 30%, ekogroszek poszybował już o 100%, a wraz z nim koszty kredytu. Druga linia orzecznicza dotyczy natomiast przypadku rozchwianej polityki państwa w stosunku do pewnych osób, która sprawia, że muszą one – i to nie są odosobnione przypadki – zwracać się o wsparcie do innych osób, w tym w ramach obowiązku alimentacyjnego, co rodzi po stronie tych drugich niedające się przewidzieć w chwili zaciągnięcia kredytu wydatki, co pociąga za sobą konieczność kolejnych zadłużeń…

        Polubienie

      5. Można powiedzieć, że różnica sprowadza się do tego, że w pierwszym przypadku rdzeniem spekulacji jest kurs franka, w drugim życie Franka (oczywiście mówienie w drugim przypadku o spekulacji jest przejawem niedorozwoju życiowego i emocjonalnego z oczywistą krzywdą dla Franka)

        Polubienie

      6. „Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój….”

        Choćby nas wszyscy twórcy piosenek mieli gdzieś i przyszło nam jeść gruz i piach?

        Polubienie

      7. Jakby brzmiało w ustach Ratzingera (tego niemieckiego skauta) „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali”

        „Ty techsz Fhranek, ty techsz”

        Polubienie

      8. Dobrze, że te tłumy sędziów – frankowiczów-optymistów lub innych zadłużonych po uszy u swoich podsądnych (z którymi przed spłatą polemizują orzecznictwem albo „ugadzają” się z nimi z powołaniem na autorytet swojej pracy) zostali utrwaleni na licznych ogólnie dostępnych zdjęciach – ZAGROŻENIE KONSTYTUCJI I DEMOKRACJI – ALE NIE DAMY SIĘ ZASTRASZYĆ… Bo od kiedy popadliśmy w zadłużenie (jeśli pominąć koszty można to nazwać „inwestycją” – chociaż nie chodzi o kredyty inwestycyjne… oj tam) co wysyłamy to do nas wraca, nie marudzimy i pogodnie wydajemy dużo więcej niż mamy… Oświadczenia majątkowe nie kłamią.

        Wniosek

        Druga linia orzecznicza niewątpliwie opiera się na aksjologii właściwej dla cywilizacji śmierci. Tym samym jest oczywiście wadliwa, przynajmniej dopóki szatan nie zdetronizuje w Polsce Marii, a polska młodzież nie zostanie przepędzona z obozów harcerskich do obozów pracy lub agencji towarzyskich (innych niż UJ), bo trzeba zharabhiać, liczy się piniundz (taki bożek – Mamona)

        Polubienie

      9. II linia orzecznicza nakazuje sędziom mieć w … swoje dzieci. Po prostu. Gospodarskie podejście do rodziny – dysfunkcję i patologię.

        Polubienie

      10. Stanowi bolesne sprzeniewierzenie. Zwłaszcza uwzględniwszy subiektywne i obiektywne właściwości składu orzekającego. Aż ma się ochotę pluć w twarze… Ale to jest jałowe.

        Zło.

        Polubienie

      11. Pothobno shedziowshie dzhieci źhle phracujhą. Lathami powtharzają pierfszhy rokh sthudhiuf. Bhardzho źlhe, ojh bhardzho źlhe… Nie ihdzie imh…

        Polubienie

      12. Nie zmuszają sędzio dziecka do studiowania licującego ze wspaniałością matki i ojca, bo cię dopadnie Druhen Boruchen ze swoja wykhładnia. Raus!!

        Polubienie

      13. Nie ma Druhen Boruchen? Druhen Boruchen rozkopał w życiu dołek i nasypał do niego okruszków chleba, nie zasypując nawet dołka. W końcu z ziarna ma być chleb, co nie? Do tego łatwo dostępny. Został dołek. Ecce Manipulum

        Polubienie

      14. Gdy myślę o Druhen Boruchen albo głodnych psach judykatury… Przypomina mi się Time Pink Floyd

        Polubienie

      15. Chociaż faktem jest również to, że jawnogrzesznice były w szczególny sposób Chrystusowi najbliższe

        Polubienie

      16. 1 Kor 9,26

        Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakbym zadawał ciosy w próżnię

        (słowo na poniedziałeczek, poniedziałunio!)

        Polubienie

      17. Chociaż nie powiem… To poczucie gospodarskiej wyższości chlewikowców nad (mniej niż) zwierzęciem (Frankiem – śmieciem do utylizacji) jest strasznie wk…e. Agresywne żebractwo. Zaślepione agresywne żebractwo – leni śmierdzących. Awans społeczny… W chlewie. Wierzę, że Pan Ziarkiewicz ze 120 m2 na 700 m2 od mamy i 6 kredytami i pożyczkami by mnie zrozumiał. A czemu miał/ma tego nie mieć? Żeby Agresywne żebractwo nie pluło?

        Polubienie

      18. Borderline und Paranoia. Wurst und autobachn.

        Ale kto nie ma pokus? Cholera jasna… Jest piękny dzień – poniedziałunio – i tego się trzymajmy. Chociaż to nie jest łatwe… Na myśl o tych, yhhy – śmierdzielach – z manią wielkości – nieleczoną. Borderline und paranoia – stabilna niestabilność w atmosferze spisku i tajemniczej rewolucji społecznej.

        Jeżeli ktoś w Polsce powie złe słowo o kimkolwiek, kto ojcowiznę z reformy rolnej zamienił na budowlankę i jeździ obecnie Lamborghini… Wcisnę mu to słowo z powrotem do buziuchny aż mu … wyjdzie. Jaki to ma związek z powyższym? Taki, że Ziarkiewicz nie jest śmieciem do utylizacji, wielu innych też, ale Franek, jakimś cudem tak. Dlaczego? Bo tu jest wszystko popier..lone.

        Polubienie

  10. I właśnie dociera do mnie – po latach obserwacji zachowań wielu polskich sędziów, że to jest właśnie klucz do zrozumienia ich postaw.

    Wypowiedź Sędzi Kamińskiej – która nie jest usprawiedliwieniem – wyjaśnieniem, że sędziowie nie popierają „koligacji krwi”, ale podkreśleniem, że sędziowie nie brzydzą się pracą, ciężką. PYTANIE ILU SĘDZIÓW NIE BRZYDZI SIĘ SWOJĄ CIĘŻKĄ PRACĄ – WPIERAJĄC INNYM SĘDZIOM TAKĄ POGARDĘ. Jak kiedyś powiedziałem – układy nie są istotnym problemem wymiaru sprawiedliwości – jak w każdej innej branży/sektorze – POD WARUNKIEM, ŻE TEN KOMU COŚ ZAŁATWIONO CZUJE SIĘ PRZEZ TO TYM BARDZIEJ ZOBOWIĄZANY – NADROBIĆ TE BRAKI, KTÓRE UNIEMOŻLIWIŁY MU UZYSKANIE CZEGOŚ NORMALNĄ DROGĄ!! W pale się nie mieści? – BO NIEKTÓRZY SĘDZIOWIE SAMI POGARDZAJĄ SWOJA PRACĄ I WMAWIAJĄ INNYM SWOJE NASTAWIENIE (PROJEKTUJĄ). Że to o czym mówię jest trudne? ALE REALNE. Mowa przecież o wyjątkach – dopóki są to wyjątki… Ja i moja wypowiedź „odpowiadamy” TYLKO ZA WYJĄTKI

    Polubienie

  11. A PRZEDE WSZYSTKIM NIECH ZASTANOWI SIĘ – CZY SAM NIE POGARDZA TYMI, KTÓRZY DOSZLI DO CZEGOŚ CIĘŻKĄ PRACĄ – BO T O J E S T P O G A R D A T YC H , K T Ó R Z Y N I E M A J Ą, A N I E
    T Y C H K T Ó R Z Y M A J Ą – BO ŻYCIE TO NIE BAJKA I TRUDNO POWIEDZIEĆ „KTO MA LEPIEJ” I KOMU COŚ ŁATWIEJ PRZYSZŁO. Bo najlepiej powiedzieć, że wszyscy którzy mają mają to wszystko „za nic”. Zdaniem Pana Sędziego to prawda? Czy zaszczepiona w umysłach masowych przez bolszewików pogarda?? ODROBINĘ UCZCIWOŚCI INTELEKTUALNEJ!! Panu Ktoś Coś Załatwił?? 80-90% prawnikom, których znam – a znam wielu – nikt nie załatwił dojścia do zawodu!! Chociaż znam wielu, których rodzice zanosili co się dało do szkoły, by dzieciaka ze szkoły nie wywalili.

    Polubienie

  12. ALBO NAUCZYCIEL PRZYMYKAŁ OKO NA JEGOMOŚCIA, KTÓRY NIE MIEŚCIŁ SIĘ W ŻADNYCH STANDARDACH – BY SIĘ NIE STOCZYŁ…

    TRZEBA BYĆ OBRZYDLIWYM BUBKIEM – BY TWIERDZIĆ, ŻE SIĘ NIKOMU NIC NIE ZAWDZIĘCZA – WŁAŚNIE POGARDLIWYM MAŁYM CZŁOWIECZKIEM, KTÓRY NAPRAWDĘ JEST …N..I..K..I..M…

    JA WSZYSTKO ZAWDZIĘCZAM LUDZIOM – I DOCENIAM WSZYSTKO – NAJMNIEJSZY GEST – NIE OCZEKUJĘ, ŻE INNI ODDADZĄ MI SWOJE NERKI, BY W KOŃCU POWIEDZIEĆ „DZIĘKUJĘ” I PRZYZNAĆ, ŻE KOMUŚ COŚ ZAWDZIĘCZAM. TO JEST D O G V I L L E – NIC NIKOMU NIE ZAWDZIĘCZAĆ

    I TO JEST WŁAŚNIE

    ZŁO

    Polubienie

  13. Co tam słychać Panie Sędzio? Nic Pan nie pisze. Trochę mi tego brak. A gdybym obiecał, że nie napiszę żadnego komentarza, no chyba, że treść tego, co Pan Sędzia napisze tak mnie poruszy, że normalnie nie wytrzymam – wstawiłby Pan coś. Teksty Pana Sędziego to jedno z nielicznych moich okien na świat. A jak napisałem – i stęskniłem się troszku 🙂

    Polubienie

    1. Urlop. Ale wrócę. Do pisania również. Tyle się dzieje w sprawach sądów, także w moim życiu zawodowym. Zaniedbałem bloga, ale wrócę do pisania. Na początku lipca będzie wpis. Pozdrawiam:)

      Polubienie

      1. No widzę, że Pan wrócił. Bardzo fajnie. Niech Pan się trzyma – chociażby w imię pluralizmu (czyt. normalności). Z Bogiem!

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s