Słuchałem niedawno na publicznym spotkaniu sędziów i osób spoza środowiska ciekawej opowieści kolegi-sędziego orzekajacego na co dzień w sprawach cywilnych o tym po co nam sądy. Zapamiętałem ciekawe stwierdzenie że odkąd istniała jakakolwiek organizacja społeczeństwa (choćby w jaskini) tam musiał być jakikolwiek wymiar sprawiedliwości, bo powstawały spory między ludźmi i musiały być one rozstrzygane.
Oskarżam cię !
<p style="text-align: ...
Fatalna pomyłka
<p style="text-align: ...
Nieposłuszny sąd z Zielonej Wyspy
<p style="text-align: ...
Drogie sądy
<p style="text-align: ...
Niezawisłość
<p style="text-align: ...
Słowa i czyny
<p style="text-align: ...
Himalaje…
<p style="text-align: ...
Żale pana wiceprezesa
<p style="text-align: ...
Władza nad sądami
<p style="text-align: ...